fbpx

zima

10 Posts Back Home

Poweekendzie #6

Tak sobie myślę, że moje porzucenie tego cyklu na jakiś czas, było objawem zbliżającej się fali depresji. Może moje weekendy nie są szczególnie fascynujące. W końcu nie wyjeżdżam co chwila za miasto, nie jadam co tydzień w innej restauracji. Wręcz przeciwnie, teraz gdy smog i mróz za oknem, siedzimy głównie w domu. A jednak potrafiłam cieszyć się tą naszą prostą codziennością. I fakt, że przez kilka tygodni nawet nie wzięłam aparatu do ręki, a weekendy spływałamy po mnie obojętnie powinien był dać mi do myślenia. Wygrzebałam się jednak z najciemniejszego, najmroczniejszego miejsca i powoli dźwigam się na nogi. Znów. Dlatego…

Co na diecie roślinnej jem zimą?

Koniec stycznia to czas, gdy zdecydowanie mam już dość zimy. Co rano sprawdzam, o której jest wschód słońca i cieszę się z każdej minuty, która sprawia, że dzień staje się dłuższy. Odliczam dni do czerwca i wakacji i mam szczerą nadzieję, że w tym roku kwiecień będzie przyjemnie ciepły. Moja tęsknota za wiosną nie obejmuje jednak naszej kuchni. Owszem, nie pogardziłabym chrupiącymi rzodkiewkami czy soczystymi truskawkami – oczywiście mogłabym je bez problemu kupić w markecie, ale bądźmy szczerze, to nie ten sam smak co w sezonie! Późne lato i jesień to pora na dojrzałe pomidory i paprykę, z której robię…

5 dobrych rzeczy na nowy tydzień #1

Poniedziałek to dzień, kiedy moja walka z depresją jest wystawiona na ogromną próbę. Przez weekend kulę się w sobie, uspokajam w domu, otaczam najbliższą rodziną i chociaż jest to bardzo kruche, to przez chwilę czuję się naprawdę dobrze. A potem, bum, poniedziałek! Postanowiłam więc podnieść rękawicę rzuconą mi przez życie i wypisać pięć rzeczy, które sprawiły mi przyjemność w zeszłym tygodniu. Może wam pomogą przetrwać nadchodzę dni! Seria Niefortunnych Zdarzeń Na Netflixie pojawił się nowy serial, a jest to zrealizowana na podstawie znanej serii dla młodzieży ekranizacja “Serii niefortunnych zdarzeń”. Pamiętam, że z tą historią spotkałam się mając jakieś 10…

Zimowy kombinezon niemowlęcy – przegląd propozycji z sieciówek.

Czy się nam to podoba czy nie, robi się coraz zimniej. Gdy rano jadę z Mają do przedszkola, temperatura niemile krąży w okolicach zero stopni. Bezczelnie więc wyciągnęłam kozaki – co z tego, że jest dopiero październik. Jestem zmarzluchem! O dziewczyny też trzeba zadbać. Leośka ma już kupiony jeden kombinezon na jesień (cieńszy), a drugi, grubszy czeka na prawdziwe mrozy w szafie. Szkoda mi było wydawać kasy na coś, w czym młoda pochodzi trzy miesiące więc zapytałam koleżanki czy ma zimowy kombinezon niemowlęcy w rozmiarze 68-74. Odkupiłam ubranko za parę złotych i wam też polecam takie rozwiązanie. Jeśli jednak nie…

Migawki: Byle do wiosny?

Wyraźnie widać, że już prawie każdego dobija ciągnące się od listopada zimno i towarzyszący mu mrok. Wokół narzekania, a przed nami podobno najgorszy okres w roku: luty (przynajmniej tak uważają nasi klienci). Mnie samej też zdarza się westchnąć i pomarudzić. Jak nie Majka przytarga katar, to Muffiniasty na zwolnieniu i cała logistyka spada na mnie. Prędzej czy później, któreś mnie zaraża i znów mam areszt domowy. Może i dobrze, bo na ostatniej wizycie ginekolog zasugerował mi wzięcie zwolnienia i zmniejszenie obrotów. Co oczywiście jest bardzo trudne do wykonania… Generalnie staram się nie dać złym myślom. W najgorszym wypadku zostało nam…

Dbaj o siebie zimą / Szybki konkurs

Niby śniegu nie ma, niby temperatura na plusie, ale nie ma co ukrywać – mamy zimę i nawet, gdy wydaję się, że zaraz zaczną się przebijać krokusy, to tak na prawdę aż do marca, nie ma co liczyć na pojawienie się wiosny na stałe. Piszę ten post z myślą o sobie i swoich popękanych ustach oraz przesuszonej skórze. Może jak zbiorę całą tę wiedzę, to przestanę wyglądać jak blade zombie. Zapomnij o gorących kąpielach ( lub prysznicach ) Niestety, to jest mój duży problem. Po całym dniu marznięcia tylko czekam na to by podkręcić temperaturę wody. Muffin Man nie może uwierzyć,…

7 rzeczy, które chcę zrobić w styczniu

Mam już kalendarz na 2015 i powoli wpisuję w niego styczniowe plany. Poza takimi nieprzyjemnościami jak rachunki i dentysta, znajdzie się miejsce na coś optymistycznego. 1. Wybrać się na sanki Na razie została zaspokojona moja tęsknota za zimą. Posypało troszkę śniegiem. Mamy mróz i to porządny – wybranie się na dłuższy spacer wymaga już odwagi przy minus 12. Liczę jednak na to, że w styczniu wyciągniemy sanki z piwnicy i ruszymy na przejażdżkę. 2. Ulepimy (dziś ) bałwana https://www.youtube.com/watch?v=9YwXff-i1fY Jak sanki, to i bałwan. KoCórka chce by był w kształcie Hello Kitty. Nie wiem, czy posiadam aż takie umiejętności manualne……

6 nowości kinowych, na które warto wybrać się tej zimy

Od kilku dni leje deszcz lub wieje wiatr, albo jednocześnie dzieje się jedno i drugie. Powoli godzę się z myślą, że nie ulepimy w tym roku bałwana. Pewnie nie pójdziemy też na sanki i nie przejdziemy się po zaśnieżonym lesie. Jakoś jednak te wczesne wieczory trzeba wypełnić. Można czytać. Można się spotykać z przyjaciółmi. Można też iść do kina i na tym ostatnim zamierzam dzisiaj się skupić. Przed wami 6 filmów, które warto wziąć pod uwagę. 1. Annie Polska premiera – 25 grudnia 2014 Dla kogo – Dla wielbicieli musicali i fanów kina familijnego. Po raz kolejny przeniesiono na ekran…

Gdzie się podziały tamte zimy?

W sobotę było 7 stopni na plusie a KoCórka znalazła stokrotkę. I chociaż do kalendarzowej zimy pozostał tydzień, to niestety myślę, że na winter wonderland nie mam co liczyć. Pamiętam, gdy jako mała dziewczynka czekałam każdego roku na pierwszy śnieg. Ten cudowny moment, gdy z nieba zaczyna padać biały puch. Wyciągam wtedy rękę i łapię pojedyncze płatki śniegu – każdy jest inny i tak wspaniale piękny. Jako nastolatka wyobrażałam sobie, że pierwszy pocałunek wydarzy się właśnie wtedy… Z kolegami z na przeciwka ślizgaliśmy się na drodze. Zdzieraliśmy podeszwy butów, doprowadzając tym samym nasze mamy do białej gorączki. Pamiętam bitwy na…

9 rzeczy, które zamierzam zrobić w grudniu & Happy Wednesday!

Dzisiejszy Happy Wednesday! byłby bardzo unhappy więc postanowiłam go połączyć z kilkoma miłymi planami na grudzień. Jakoś trzeba sobie humor ratować, gdy poziom endorfin jest na minusie, prawda? 1. Przeczytam “Jedwabnika”. I to jest mój jedyny punkt połączony z Happy Wednesday! Big Muffin zrobił mi miłą niespodziankę i sprezentował mi tę wyczekiwaną przeze mnie książkę. Połowa za mną więc niedługo pojawi się recenzja! 2. Dokończę czytać “Białą wilczycę”. Męczę tę książkę dwa tygodnie. Nie dlatego, że fabuła jest nieciekawa. Po prostu ze zmęczenia i choroby zasypiałam po przeczytaniu dwóch akapitów. 3. Naprawię obiektyw w Nikonie. Co pomoże mi w zrealizowaniu…

Navigate

Pin It on Pinterest