fbpx

25 tydzień ciąży

Kolejny tydzień za nami i teoretycznie mniej niż 100 dni do porodu. Teoretycznie, bo po czekaniu na Maję (poród tydzień po terminie), nie nastawiam się na konkretną datę. Niestety, dla mnie 25 tydzień ciąży oznaczał głównie leżenie.

Co się stało?

Do tej pory omijały mnie różne ciążowe dolegliwości. Dzięki poduszce mogłam spać. Nie męczy mnie (jeszcze!) zgaga. Generalnie, było super! I albo szło mi za dobrze, albo zapomniałam o odpoczynku. Gdy pojawiły się bóle pachwin i spojenia łonowego, to na tyle silne, że nie mogłam sobie z nimi poradzić.

Konsultacja z lekarzem: dużo odpoczywać i w razie potrzeby leżeć. Tja, ciężarnej w XXI w. nie łatwo zastosować się do tak prostego zalecenia. Na początek – co z moimi planami? Miałam zupełnie inaczej spożytkować czas w marcu. W zamian spędzam dużo czasu w łóżku, a nawet gdy czuję się trochę lepiej, to i tak mogę zapomnieć o długich, intensywnych spacerach czy bieganiu w górę i w dół po schodach. Nie wsiadam na wszelki wypadek za kierownicę, bo prawidłowa dla kierowcy pozycja powoduje u mnie ból.

Do własnej frustracji dochodzą oczekiwania otoczenia. Kiedyś trwały wojenki dotyczące porodu, czy sposobu karmienia. Teraz modnie jest biegać w ciąży na siłownię i nie mieć brzucha. Leżysz? Jesteś leniwą krową i za dużo żresz! Ach, gdybym faktycznie czerpała jakąś szczególną przyjemność z tego leżenia! Albo gdyby była przeciwko aktywności w ciąży? Przecież i na basen chodziłam, i pilates ćwiczyłam, i z dzieckiem na spacerach byłam. I jeszcze się wzięłam za rozwój firmy. A teraz muszę się zmagać z wytworami własnego mózgu (“jesteś po prostu leniwa i do niczego się nie nadajesz”) i z faktycznymi uwagami typu: “musisz ćwiczyć, żeby mieć łatwiejszy poród”.

Brzuch taki wielki.Nie ćwiczę z Chodakowską i jadam serniki (dużo wapnia przecież!).
Brzuch taki wielki.Nie ćwiczę z Chodakowską i jadam serniki (dużo wapnia przecież!).

Cesarka?

Ból spojenia łonowego, poza tym, że nie należy do przyjemnych, może się wiązać ze skierowaniem na cesarkę. Czy doszło do rozejścia się, dowiem się na najbliższej wizycie. Skoro jednak każdy odrobinę intensywniejszy wysiłek, powoduje przeszywający ból – zaczęłam powoli oswajać w głowie myśl o cięciu.

Tak, jak są kobiety, które panicznie boją się porodu naturalnego, ja panicznie wręcz boję się operacji. Nie lubię szpitali. Nie znam zasad tego mikro środowiska. Sama nigdy nie byłam operowana. Nic nie złamałam. Nie miałam nawet głupiego prześwietlenia (poza RTG zębów). Z dzieckiem też było dobrze. Maja odwiedziła szpital przy porodzie i kilka tygodni później, gdy robiliśmy rutynowe USG bioder. Dlatego myśl, że mam zdać się na obcych ludzi, którzy mnie potną…Każdy ma swoje fobie. Ta jest moja. I chociaż na razie wciąż mogę liczyć na poród naturalny, to walczę ze swoim strachem, by w razie czego nie wpaść w panikę oraz by nie wywoływać u siebie depresji poporodowej.

25 tydzień ciąży – co u Lei.

Krótko mówiąc: szaleje! Kopie, wygina się, przekręca. Jak chcę ją obudzić, wystarczy włączyć muzykę i zacząć śpiewać. Zaczyna też reagować na Edwiniastego i Maję. Zazwyczaj urządza też sambę po zjedzeniu lodów lub wypiciu soku pomarańczowego. Rośnie sobie to małe i nabiera masy.

Powoli zabieram się za wyprawkę. To znaczy zaczęłam się zastanawiać ile potrzebuję bodziaków, pajaców, i innych urządzeń. Póki co mam rożek, łóżeczko, jedną szmaciankę do zabawy i kilka ubranek. Gdy zrobi się cieplej i pozwolą mi na to siły, odwiedzę lokalne komisy w poszukiwaniu wózka. Majkowy kupiliśmy za 100 zł (jak nowy, oryginalnie wart 400 euro). Miał jednak jedną wadę: jasny róż szybko się brudzi. Teraz szukam czegoś skrętnego z dużym koszem niżej – mam chustę i to ona jest moją najlepszą przyjaciółką. Pewnie jednak będę woziła mężowi obiady od czasu do czasu, więc przyda się miejsce na pojemniki. Kolorystycznie – ma być ciemny, najlepiej szary 🙂

I na koniec Maja na placu zabaw.

25 tydzień ciąży

25 tydzień ciąży

No, wychodź siostra, bo się muszę z Tygryskiem bawić!
No, wychodź siostra, bo się muszę z Tygryskiem bawić!

25 tydzień ciąży

26
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment authors
Z filiżanką kawyRenia Hanolajnen | RonjaKatarzyna MirekAleksandra Komar (zkomarowejsfarbuziaki.pl Recent comment authors
  Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Z filiżanką kawy

Kochana, wypoczywaj i nie myśl o sobie jakichś głupot. Chyba te hormony przez Ciebie teraz przemawiają. Jeśli odczuwasz jakikolwiek dyskomfort powinnaś słuchać ciała, a nie robić coś na przekór sobie, bo inne ciężarne tak robią.
P.S wybierając imię do bierzmowania wahałam się między Leą, Febe i Salome. Strasznie mi się to imię podobało, ale w końcu zwyciężyło imię z najpiękniejszą historią patronki.

Muffin Case

No, teraz i tak będę w domu, bo…Maja złamała kostkę w stopie =.=”

Z filiżanką kawy

O jejku!!! Strasznie mi przykro, to chyba jest bardzo skomplikowane złamanie 🙁

Muffin Case

To podobno bardziej pęknięcie, ale ma być w gipsie przez trzy tygodnie i nie chodzić.
Na razie przyzwyczajamy się do nowej sytuacji.

Z filiżanką kawy

Biedactwo 🙁 współczuję

Renia Hanolajnen | Ronja

Wyglądasz pięknie! A ze spojeniem łonowym to nie przelewki, więc jeśli masz możliwość, to odpoczywaj ile się da i noś specjalny pas. Ja właśnie między innymi z tego względu miałam cc. Na początku się wzbraniałam, ale teraz rozumiem, że to było jedyne rozsądne rozwiązanie – w 2 miesiące po porodzie nadal odczuwam silny ból spojenia, do tego doszły problemy ze stawami biodrowymi, wciąż chodzę jak kaczka i czekam na rehabilitację. Gdyby w takim stanie ktoś kazał mi urodzić naturalnie, byłoby tylko gorzej i pewnie skończyłoby się leżeniem w szpitalu. Nie straszę, ale przy takich problemach serio nie ma się co… Czytaj więcej »

Muffin Case

Właśnie dlatego się pilnuję i będę przypominać lekarzowi by co wizytę sprawdzał. Oczywiście, może tak po prostu mam. W 1 ciąży trafiłam do szpitala, bo miałam tak silny ból brzucha, że prawie mdlałam. Dwa tygodnie mnie trzymali sprawdzając czy to wyrostek, czy nerki, czy coś z dzieckiem. W końcu wyszło, że rozciągająca się macica to powoduje. Po którymś tygodniu przeszło.
Mam cichą nadzieję, że teraz jest podobnie, ale wolę to kontrolować.

Katarzyna Mirek
Katarzyna Mirek

Oj ja ciążę wspomagam jako jeden z cudowniejszych okresów, nawet z bliźniętami. Życzę wytrwałości oraz spokoju

Muffin Case

To dziwne, bo ja też lubię być w ciąży 🙂 Serio! Ale kobieta nie byłaby sobą, jakby od czasu do czasu trochę nie ponarzekała 😉

Aleksandra Komar (zkomarowejsf
Aleksandra Komar (zkomarowejsf

Ja o konieczności cesarki dowiedziałam się ok. 32 tc. Ostatnio u siebie pisałam czego można się spodziewać mając cc.
W ciąży ominęły mnie nudności, zgaga i inne typowe dolegliwości. Za to spać mogłam non stop: w każdej chwili i niemal każdym miejscu.
Trzymam kciuki za szczęśliwe i bezproblemowe rozwiązanie 🙂

Muffin Case

Zajrzę do ciebie, bo ciekawa jestem!

Muffin Case

Aj, i o linka poproszę, bo nie mogę znaleźć.

Aleksandra Komar (zkomarowejsf
Aleksandra Komar (zkomarowejsf

zkomarowejsfory.blogspot.com 🙂

arbuziaki.pl
arbuziaki.pl

Nie wolno martwić się na zapas, a nawet jeśli będziesz zmuszona mieć cc wybierz szpital i lekarzy do których będziesz mieć zaufanie, można wcześniej odwiedzić oddział, porozmawiać z położnymi, w pewnym sensie się nieco oswoić. I jeszcze jedno, nie czytaj tego co piszą w “internetach”- od tego dopiero się włos na głowie jeży a fantazja ludzka nie zna granic 🙂

Muffin Case

Dzięki za praktyczne rady! Internetów nie czytam, po prostu mam ogromny stres przed operacją. Pewnie jakby mi chcieli wyciąć wyrostek reagowałabym tak samo 😉 Trzeba się jednak oswoić z tematem, bo młodość nie wieczność i pewnie prędzej czy później coś trzeba będzie “naprawić”.

Matka Antyterrorystka

Ja cała ciążę zarzekałam się, że nie chcę cc. Zagrożenie życia Młodej było i chciałam sama iść na blok operacyjny:) Nie jest tak strasznie jak się wydaje- oczywiście każdy inaczej odczuwa, ale moja mama mówi, że jak ja panikara przeżyłam to każda kobieta da radę 😉
Odbiegajac od tematu- interesuje mnie Wasza biurowa fototapeta, która widnieje na zdjęciu. Chciałabym taką na przedpokój i wdzięczna bym była na namiary 🙂 gdzie można ją zdobyć

Muffin Case

Ja nie mam problemy z tym by zrobic to dla dziecka. W tym przypadku w zagrozeniu jest moje zdrowie. No i zwyczajnie sie boje. Taki typ, ktory ze spokojem poinformowal meza ze idzie na porodowke, ale operacja powoduje paniczny strach.

Fototapeta – fototapet.pl

Matka Antyterrorystka

Ja bałam się okropnie, normalnie mi się to po nocach w ciąży potrafiło śnić 😉 Jednak nie taki diabeł straszny jak go malują. Miejmy nadzieję, że Cię nie będą musieli ciąć!

Gizanka

Super wyglądasz. Ja przeżyłam cesarkę z Alą, a teraz boję się porodu naturalnego. Ja jestem w 21tc i mam potworne bóle spojenia łonowego i krocza. Masakra jakaś.

Śliczna sukienka – gdzie kupiłaś? 🙂

Muffin Case

Widze, ze kazda ciezarna ma swoje strachy 🙂
Mam nadzieje, ze te bole ci przejda!

Sukienka-kolezanka wypatrzyla w lumpku?

Ania - Tygrysiaki

Kompletnie nie rozumiem tego parcia na ruch w ciąży. Ja nic nie robiłam, prawie cały czas leżałam i jakoś sprawnie urodziłam. Przy drugim porodzie nawet się nie zmęczyłam 😉
Doskonale za to rozumiem Twoją cesarkofobię, która prześladowała mnie zawsze od momentu ujrzenia dwóch kresek na teście. Trzymam za Was kciuki!

Muffin Case

Celebrytki zrobiły szał: Chodakowska, Maja Bohosiewicz, Lewandowska.
Ja lubię się ruszać, ale nie traktuję tego jak trening: ot, spacer, basen itp.
Heh, cieszę się, że ze swoją cesarkofobią nie jestem sama 😉 Znając drażliwość kobiet spodziewałam się komentarzy typu: no, jak tak możesz obrażać kobiety mające cc :p

Ania - Tygrysiaki

No Lewandowska z Chodakowską to faktycznie ekspertki od ruchu w ciąży 😀

Muffin Case

Haha, padłam 😀
Ale wiesz, mają argument, którym się bronią: ginekolog mężczyzna przecież też nie był w ciąży :p

Ania - Tygrysiaki

No właśnie czytałam te ich “argumenty”. W sumie mają rację, bo byłam kilka razy u faceta ginekologa i u bezdzietnej kobiety i teraz już wiem, że najlepszy położnik to kobieta po przejściach 😉

Muffin Case

Z kobietą po przejściach nie miałam do czynienia. Ale na swojego gina nie narzekam 😉

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest