fbpx

Nie miałam racji. O różnicy wieku między rodzeństwem.

Dawno, dawno temu, w nie tak odległej galaktyce, jako niewinna panienka nie mająca pojęcia o życiu, poznałam mojego przyszłego męża. Niewiele czasu zajęło nam uświadomienie sobie, że to właśnie ze sobą chcemy spędzić życie, jesteśmy swoją drugą połówką jabłka, bratnią duszą i inne romantyczne bzdury, na których wychowują się nastoletnie dziewczęta. Zawsze to i tak lepsze niż czekanie na bogatego wampira-stalkera, który będzie się zachwycał tym, że nie umiesz przejść 10 metrów bez przewrócenia się -> patrz Saga Zmierzch.

W każdym razie, jako młodzi zakochani dużo ze sobą rozmawialiśmy. O przyszłym potomstwie także. Całkiem rozsądny temat do dyskusji dla dwójki osób planujących długotrwały związek. Może jej się marzy piątka i domek na wsi, za to on woli się nie reprodukować i mieszkać w centrum Warszawy? Wiadomo, życie się różnie układa i zakręca, a poglądy zmieniają, ale jak na początku są zgrzyty w kwestiach elementarnych, to łatwo nie będzie.

Wkrótce zaczęliśmy planować ślub, a ja rozpoczęłam udzielanie się na pewnym sympatycznym forum ślubnych. Jeden z tematów dotyczył najlepszej różnicy wieku planowanych dzieci. Jak ta głupia gęś ze zdjęcia głównego, głosiłam swoje racje, nie mając pojęcia o wychowaniu dzieci.

W przeciwieństwie do sporej liczby użytkowniczek nie byłam fanką małej różnicy wieku między dziećmi – takiej do dwóch; góra trzech lat. Nie przekonywało mnie, że “raz się przemęczysz i z głowy”, “dzieci razem się bawią i mają super więź” – pierwsza część może i się zgadza, ale druga zależy przede wszystkim od wychowania. Padła też kwestia wygody: po odchowaniu przedszkolaka nie chce się wracać do pieluch i smoczków. Nie mogłam w to uwierzyć. Myślałam, że właśnie przyjemnie będzie znów zagłębić się w ten niemowlęcy świat.

O, słodka naiwności! To jest ten moment, w którym nie miałam racji i oficjalnie się do tego przyznaję. Zawsze gdzieś w nam głowie szumiało, by różnica między dziećmi wynosiła 4-6 lat. Pewnie po prostu powielamy wzorce z dzieciństwa (mąż i jego siostra – 4 lata; ja i brat – 5,5), jednocześnie nie obawiając się o więź między dzieciakami. Były wspólne zabawy, były też kłótnie i bijatyki, ale teraz, jako dorośli wciąż mamy więź z naszym rodzeństwem.

Gdy Maja zbliżała się do ukończenia trzech lat, coraz bardziej było widać jak się usamodzielnia. Koniec z pieluchami. Zasypiała sama. Sama się też ubierze.Wkrótce doszło przedszkole, a z nią kolejne umiejętności, także na gruncie towarzyskim. Otwartość w rozmowie i gotowość na wyjazdy do dziadków na noc, i to z własnej woli.

W sporej części wróciła nam pierwotna małżeńska wygoda. Cały weekend ze sobą? No problemo! Jak nie jedna babcia, to druga chętnie Maję przygarnie. Ba, pewnie sama nasza pierworodna zainicjuje swój wyjazd do krewnych – to się nawet częściej zdarza, bo my też nie mamy ochoty tak często ją puszczać. Szybki spontan do kina? Dzwonię po brata, który do nas przyjeżdża i już sprawa załatwiona.

I tu pojawia się myśl o drugim dziecku. Maja jest coraz starsza, jednocześnie dopytuje się o rodzeństwo. Czujesz jednak nutkę obawy, że stracisz tę swoją wygodę. Troszkę to pachnie egoizmem, ale tak jest. Nawet przy najlepiej współpracującym dziecku, pierwsze trzy lata jego życia to ogromny wysiłek. Oczywiście, to też wspaniały czas i daleka jestem od narzekania, na przewijanie, wiszenie na cycu i nieumiejętność malucha do usiedzenia pół godziny w spokoju. Musicie jednak wiedzieć, że na pewne rzeczy patrzę z perspektywy rodzica dziecka odchowanego, i to takiego, które potrafi się samo bawić i lubi długo spać. Serio, picie zimnej kawy, bo nie miałam chwili dla siebie mnie nie dotyczyło <pewnie teraz wszystko odbije się z nawiązką #złośliwy_chichot).

Chęć rozmnażania się, to jednak niezwykła siła i w moim przypadku wystarczyło kilka miesięcy, by zamarzyć o braku wygody, nieprzespanych nocach i wożeniu wózkiem tony zabawek i ubranek na przebranie. Z całym moim rodzicielskim doświadczeniem, na które składa się odchowanie jednej jednostki (córki) do wieku 4 lat i dwóch miesięcy, rzuciłam się jak na głęboką wodę w kolejną ciążę.

Dobrze wiem, że próby ustalenia idealnej różnicy wieku między dziećmi to próżna robota. Gdybym jednak wciąż korzystała z tamtego forum, dzisiaj dopisałabym kilka rzeczy. Owszem, przychodzi ochota by zrezygnować z posiadania większej ilości dzieci ze względu na wygodę. Jednak ta różnica większa niż trzy lata ma też pewne zalety. Maja rozumie, co się dzieje. Całuje mój brzuch i mówi do dzidziusia – nawet chwali się w przedszkolu, że będzie miała rodzeństwo. Wie, że czasem jestem zmęczona i muszę odpocząć. Nie jest już energicznym półtoraroczniakiem, czy badającym granicę dwulatkiem ( bywało ciężko, pamiętam ), a ja nie muszę za nią biegać i ratować przed wbiegnięciem na ulicę.

Czy to znaczy, że czeka nas sielanka? Na pewno nie – nawet przygotowana na rodzeństwo córka ma prawo się bać i czuć niepewnie w nowej sytuacji. Przed nami wiele rozmów, które będą się ciągły latami jeśli chcemy wychować dwoje kochających się dzieciaków.

Czy jestem zadowolona z poświęcenia mojej spontanicznej wygody i różnicy między dziećmi? 100 % tak!

I wam życzę tego samego!

26
Dodaj komentarz

avatar
12 Comment authors
Puffa.plMagdaasia / wkawiarence.plJaga AGulbaska Recent comment authors
  Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Puffa.pl

Niestety chociaż bym chciała to jednak będę musiała poczekać na drugie dziecko

Magda

Fajnie 🙂 Też mam ochotę na drugie dziecko ale tym razem chciałabym je zaplanować 😀 heh

Muffin Case

U nas pierwsze to niespodzianka, drugie planowane 🙂 Więc…powodzenia!:D

asia / wkawiarence.pl

uwielbiam przyglądać się, obserwować bawiące się moje maluchy z samego rana. Co prawda róznica wieku – lat jest widoczna, ale ważne, że nie większa 🙂 bo różnica 5-6 lat ja jest pomiędzy mną , a siostra w wieku dziecięcym dla mnie osobiście nie było komfortowe. Ale później, w dorosłym życiu ta różnica zanika. Ważne, aby nie było jedno, bo wwiem, jak czasem może bywać samotnie.

Muffin Case

Gdy mój brat się urodził, właśnie szłam do zerówki. Miałam więc już swoje sprawy i często się irytowałam, bo wszędzie za mną chodził 😉 Ale trochę podrósł i już się “zdrowo” laliśmy i przezywaliśmy :p

Jaga A
Jaga A

Oj… Między moją siostrą (ukochaną obecnie) a mną jest niewiele ponad 3 lata różnicy a żarłyśmy się w dzieciństwie jak kot z psem…. Nienawidziłam jej szczerze – serio. Ona przez swoje dzieciństwo myślała, że ma na imię “UstąpJejBoOnaMalutka”… Dogadałyśmy się dopiero jako nastolatki. Ale mam też brata o prawie 17 lat młodszego i do dziś mam z nim bardzo dobry kontakt. Chyba nie ma na to reguły

Muffin Case

Nie ma reguły – dużo zależy od rodziców. Mam nadzieję, że uda nam się uniknąć tego “ustąp, bo…”.
Jakby nie było starsza córka wciąż jest maluchem i ma prawo czegoś nie rozumieć.

Gulbaska

My zdecydowaliśmy się bardzo szybko na rodzeństwo dla pierworodnego. gdy on miał 14 miesięcy ja już byłam w ciąży. Chciałam tego. Niespodziewanie los obdarował nad bliźniakami i przeszliśmy drogę przez mękę… gdybym wiedziała to co wiem teraz, to poczekałabym. Chociaż rok dłużej.

Muffin Case

No,bliźnięta są zazwyczaj niespodzianką 🙂 Ale teraz jest już chyba łatwiej?

Gulbaska

Jeszcze jest hardcore. Pierworodny ma 3,5 roku, a bliźniaki wkraczają spektakularnie w bunt dwulatka…

Muffin Case

Pamiętam tę fazę u Mai, a u was x 2 – powodzenia!

Matka Antyterrorystka

Odnośnie różnicy wieku- znam rodzeństwa między, którymi była mała różnica i nie mogli się dogadać, inni mieli większą i też było źle. Były też takie przypadki, że było super bez względu na różnicę. Moje dziecko dziś stwierdziło, że mam urodzić bliźniaki. Poczekam więc spokojnie, bo znając życie to mi coś wykracze 😀 a u męża w rodzinie dużo bliźniaków było

Muffin Case

Dlatego moim zdaniem, to głównie od rodziców zależy (czy będą faworyzować i stwarzać konflikty pamiętane latami).

Hah, poczekasz aż znowu zechce tylko brata lub siostrę 😉

Matka Antyterrorystka

Na to liczę 🙂

Muffin Case

Ale, zapytam (mam nadzieję, że się nie obrazisz), planujecie w jakiejś przyszłości jeszcze potomstwo?

Matka Antyterrorystka

Bardzo byśmy chcieli 🙂 I mam nadzieję, że za kilka lat nowy potomek się pojawi 🙂

Ania Abakercja

wszystko ma swoje wady i zalety i myślę, że nie da się jednoznacznie stwierdzić, że mała różnica jest lepsza albo że duża jest lepsza. poza tym lepsza to też pojęcie względne i zależy od tego, na czym bardziej danej parze zależy.

Muffin Case

Tu masz rację. Znam kobiety, które właśnie chciały mieć jak najszybciej dwójkę, żeby mogły ją spokojnie odchować i wrócić do pracy.

Amanda Niedrich

Przede wszystkim składam gratulacje 🙂 Czy będzie ciężko, czy łatwo to się dopiero okazę. Według mnie plusem takiej większej różnicy jest też to, że Majka, gdy urodzi się jej siostrzyczka lub braciszek będzie umiała Ci już troszkę pomóc. A mając dwa małe brzdące oczy wokoło głowy to i tak za mało 😉

Muffin Case

Dziękuję 🙂 Mam nadzieję, że nie będzie przeszkadzała 😉 A jak przyniesie czasem tę pieluchę, to i tak będzie super.

Ania - Tygrysiaki

U nas między dziećmi jest prawie 3 różnicy i taka przerwa jest dla nas optymalna. Nie zdążyliśmy odczuć jak fajnie jest mieć samodzielne dziecko, ale już się nie mogę doczekać kiedy młoda (2 lata) będzie tak samodzielna jak jej starszy brat. Na szczęście powoli wchodzimy już w tą fazę 🙂
Wspaniale jest móc się gdzieś wyrwać z dziećmi bez zabierania jedzenia, butelek, pieluch i wózka. A i nam samym trochę wolności się przydaje 😉

Muffin Case

Mi też się wydaje, że taka różnica jest optymalna. Jak córcia ma dwa latka, to jeszcze z rok i będzie luz 😉

Pani Rolnik
Pani Rolnik

Uważam podobnie. Z wygody drugie dziecko wole mieć gdy to pierwsze się usamodzielniło. Nikt mnie mnie przekona ze fajnie jest miec dwójkę w podobnym wieku. Koleżanka zaszła w ciążę 3 m-ce po pierwszym Porodzie i do tej pory pamiętam jej opowiesci jak płakała po porodzie w szpitalu żeby ja od razu wypuścili bo tam w domu na nią malutkie dziecko czeka…..jestem wygodna, lubię być wygodna i cieszy mnie świadomość ze moje dziecko potrafi juz wiele i kiedy ja będę musiała skupić się na drugim ona sobie da rade.

Muffin Case

To byly i sa tez moje powody. Liczylam sie z tym, ze ciaza moze byc zagrozona i nie wyobrazam sobie zycia z kilkunastomiesiecznym dzieckiem sama w domu, gdy jestem skazana na lezenie.

Jednoczesnie z przyjemnoscia przeczytalam tekst Makoweczek o rodzenstwie – mimo wszystko nie moge zapomniec, ze starsze wciaz jest jeszcze malym dzieckiem i ma prawo do roznych emocji.

Budująca Mama

Hehe! Ja z tych zwolenników małej różnicy i choć bywa ciężko, to się cieszę ? jeśli nas napadnie na 3 dziecko, to nie za długo ?

Muffin Case

Ja to nie mam pojecia, gdzie bym trzecie zmiescila 🙂
A tak juz bardziej serio: jak Maja byla blisko dwoch lat nagle zaczelam bardzo tesknic za maluszkiem (ze niby corka juz taka duza). Minelo mi dosc szybko, wyszlam z domu, wrocilam do pracy (pracy w sensie codziennie o 8 do biura, makijaz i obcasy), Maja do przedszkola i no coz…musialam skorzystac z nowo nabytej wolnosci 😉

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest