fbpx

#Były Świadkami Jehowy: Historia Beaty.

Na początek mam dla was małe ogłoszenie: zapowiada się przerwa w publikacji waszych historii. Dzisiejsza jest ostatnią, którą otrzymałam. Wasze opowieści  były poruszające, a pewnie niejedna osoba uroniła łzę przy ich czytaniu. Mam nadzieję, że ich publikacja rzuciła trochę światła na to, jak wygląda sytuacja kobiet wśród Świadków Jehowy. Przede wszystkim jednak liczę na to, że spisanie swoich przeżyć pomogło wam przetrawić własne emocje i dało uczucie ulgi! Oczywiście, każdy kto ma na to ochotę, może mi przesłać swoją historię (to nie musi być kobieta), a ja ją opublikuję – jeśli chcecie możecie wysyłać je na adres sara@ekozub.com.pl

Prawdą jest jednak to, że wyrastam z bycia tylko byłym świadkiem Jehowy. Swoją historię spisałam i już nie czuję potrzeby podkreślania, że np. nadchodzący Dzień Babci będzie moim pierwszym. Nie będę tu składała żadnych deklaracji, że już nigdy nic więcej nie napiszę (zwłaszcza, że mam w głowie szkic książki związanej z tematej), ale raczej czuję, że nie będzie to już główne pole mojej działalności. Nawet wczoraj, tak się zajęłam przygotaniami do świąt, zabawą z dziećmi i czytaniem książki, że zapomniałam o oglądaniu Skandalistów, w których występowali moi koledzy (i koleżanka!) ex-świadkowie. Ocknęłam się, półtorej godziny później 😉 Przyjaciel powiedział mi, że skoro zapomniałam, to znaczy, że już mam życie poza tym. To dobrze.

W tej chwili pewnie tematy okołoświadkowskie będą się głównie pokazywały na instastories. Organizacja co jakiś czas publikuje wyjątkowo absurdalny materiał, poza tym wciąż dochodzą do mnie różne zborowe ploteczki, więc żal byłoby się z wami tym nie podzielić, prawda?

Historia Beaty

Jak zostałaś świadkiem Jehowy?

Właściwie to nie miałam wyboru, bo mając 2 latka moi rodzice zaczęli poznawać tak zwaną prawdę. I tak zostałam wychowana. Rodzice zabierali mnie na zebrania, na głoszenie, jeździli ze mną na zgromadzenia Świadków, nawet jak powiedziałam im, że nie chce to mnie starszyli, że zgine tak jak większość ludzi z tego świata. Chrzest przyjęłam jak miałam 14 lat, ale nigdy nie czułam więzi z Bogiem.

Byłam nawet zmuszona  obchodzić pamiątkę śmieci Jezusa. A jak nie chciałam to mówili, że zabronią mi widywać się z moja babcia która nie była świadkiem.

Co sprawiło, że odeszłaś ze zboru?

Od organizacji odeszłam jak poszłam do liceum. Poznałam tam dziewczynę, w której się zakochałam i zaczęłam z nią być, bo ona też jest lesbijką. A jak wiadomo Świadkowie nie mogą być w związkach homoseksualnych. Powiedziałam o tym starszym to zaczęli mi podawać wersety , ale ja się do nich nie stosowałam. W koncu przestałam chodzić na zebrania i na głoszenie.
Wrzuciłam do Internetu zdjęcie z moją dziewczyną i zostałam wykluczona. Oczywiście rodzina wyrzuciła mnie z domu.

Jak się czułaś w organizacji jako kobieta?

Zawsze miałam powtarzane, że mężczyzna jest po to, żeby przewodzić kobiecie, a kobieta ma być mu podporządkowana. Ale ja zauważyłam, że w moim zborze żaden brat się do tego nie stosował. Byłam traktowana jak gorsza osoba, bo nie zglaszalam się, nie lubiłam przedstawiać punktów i z głoszenia dawałam po 6 godzin miesięcznie, a nie tak jak moja przyjaciółka z tej organizacji po 30 godzin miesięcznie.

Może trochę mało, ale cieszę się że mogę komuś o tym powiedzieć. Może ludzie z otoczenia Sary powiedzą, że kolejny wymysł Sary ale to nie prawda.

 

Homofobia wśród świadków Jehowy

Od razu informuję: zero tolerancji dla komentarzy krytykujących moją rozmówczynię.

Sami świadkowie nie tolerują wśród swoich członków osób homoseksualnych. Dbają również pod tym wzgledem o odpowiednią edukację dzieci.

Homofobiczne wideo dla dzieci – TU OBEJRZYSZ

 

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment authors
ViktoriaAnna Recent comment authors
  Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anna
Anna

Też jestem byłym Świadkiem Jehowy, lecz uważam, że jest to takie samo wyznanie jak inne. W każdym każą chodzić na spotkania/mszę, w każdym rodzice powinni usilnie wychowywać swoje dzieci w danej wierzę, ale nie w każdym się do tego stosują. W każdej wierze są zakazy, nakazy. Są ludzie którzy się stosują i są ludzie którzy tego nie robią. Są ludzie którzy grzeszą mocniej i są którzy mniej. Nie należy wyrzucać wszystkich do jednego worka – szczególnie dlatego odeszła od Świadków, u nich jest to nagminne.

Viktoria
Viktoria

Ania nie w wierze, a religii, bo wiara to wolność, a religia to przymus. Wystarczy robić to, czego Jezus nauczał: badajcie pisma, czytajcie w samotności półgłosem, prawda was wyzwoli. Co czynie od 25 lat nie należąc do żadnej religii choć wierze w Boga jak mało kto.

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest