fbpx

Nasze wakacje w Chorwacji: trasa, nocleg i ceny w 2018.

W czerwcu spędziliśmy tydzień w Chorwacji i wróciliśmy jak zwykle zachwyceni. Chociaż nasza miłość do tego regionu powoli przestaje być gorącym romansem i zaczynamy myśleć o flircie z kimś nowym, to z przyjemnością przenosimy naszą relację z tym krajem na wyższy poziom. W koncu trzeci raz zobowiązuje 🙂

Jak jechaliśmy na Chorwację?

Już po raz trzeci wybraliśmy starą i sprawdzoną trasę przez Czechy, Austrię i Słowenię. Pamiętam jak kilka lat jechaliśmy pierwszy raz za granicę i głowiliśmy się nad wyborem drogi, zastanawialiśmy się gdzie kupić bilety. Teraz jechaliśmy już na pamięć 🙂

W Czechach i w Austrii musieliśmy zakupić winietę. U naszych południowych sąsiadów zapłaciliśmy 310 CZK za winietę na 10 dni ( około 52 PLN ). Niestety, najgorszej jakości autostrady były właśnie w Czechach. Do tego co chwila budowy i korki. Zupełnie co innego czekało na nas w Austrii – pomijajac korki przy Wiedniu śmigneliśmy przez ten kraj szybciutko płacąc 9 euro za winiętę na 10 dni. Nie opłacało nam się jechać autostradą przez Słowenię, ponieważ i tak musieliśmy zjechać z niej ze względu na nasz nocleg: przeczytaj o naszym postoju na Słowenii.

W Chorwacji na autostradzie są bramki i pomijając kilka korków z dupy (czyli z niczego), jechało nam się bardzo przyjemnie. Oczywiście, jak już się do tej Chorwacji dostaliśmy, bo na granicy była “kontrola”, a z racji rozpoczętych wakacji i soboty staliśmy w korku około półtorej godziny.

Rogoznica, świetna baza wypadowa w Dalmacji

Nie dam wam tu linka do naszego apartamentu w Chorwacji, bo nie mogę go polecić z czystym sercem. Warunki były ok, ale wifi to była jakaś masakra. Nie narzekałabym gdyby w opisie mieszkania napisano o tym wcześniej, i gdyby akurat nie trafiło się kilka ważnych spraw, które trzeba było załatwić za pomocą internetu.

Dokładnie mieszkaliśmy w małej nadmorskiej wiosce, Kanice. Dwie plaże, jakiś bar, sporo apartamentów dla turystów, ale ogólnie totalny spokój, brak sklepów plus wrażenie bycia daleko od ludzi. Wystarczyło odejść kawałek od plaży i można było podziwiać wspaniałe morze!

Jeśli jadąc do Chorwacji zamierzacie głównie plażować przez cały dzień, to taka wieś jest idealnym rozwiązaniem. Wystarczy, co kilka dni jeździć na zakupy. My jednak szybko odkryliśmy, że wolimy jeździć do oddalonej o kilka kilometrów i znacznie większej Rogoznicy. Wiadomo, że z dziećmi targa sie pełno rzeczy na plażę, a tak podjeżdżaliśmy autem na parking i zaraz zaczynała się plaża. Jednocześnie mogliśmy zrobić zakupy i skorzystać z całej tej miejskiej infrastruktury: apteki, bankomatu, kantoru i czego tam jeszcze chcieliśmy.

W Rogoznicy nie ma może zbyt dużo atrakcji, ale spokojnie można w niej poczuć klimat chorwackiego miasteczka: spacerować nad morzem, zatrzymać się w restauracji i patrząc na wodę wypić kawę, kupić w piekarni burka na drogę. Oczywiście są też stragany z pamiątkami i najróżniejszymi pierdółkami do wody. Są też turyści. Wszystko to jednak jest takie…normalne. Nie czułam turystycznego przesytu. Ot, zwyczajne spokojne miasteczko, do którego przyjeżdżają rodziny z dziećmi. Wspomniane zmęczenie czułam już na przykład w Primosten, które chociaż urocze i zabytkami stojące, to jednak czuć tam było znacznie więcej komercji.

Rogoznica

Na randkę z mężem poszłam do innej restauracji, bo tu głównie ryby mieli, ale bardzo spodobał mi się kolor tego stołu.

A to już Primosten
I tu też – generalnie mało mam zdjęć, bo Leosi włączyło się szaleństwo i wszyscy za nią latali.
A tu poszlismy na pizzę. Pizza była dobra, ale bez rewelacji, za to lody z tej budki obok – mega!

Jedzmy!
A jak odwrócisz oczy od morza, to patrzysz na góry.

Zmajevo oko

Miałam Zmajevo oko na swojej liście, ale nie spodziewałam się, że okaże się aż tak rewelacyjnym miejscem. Jeziorko jest zaledwie 5 minut od jednej z plaż w Rogoznicy, praktycznie w centrum miasta i przy hotelu, a jednocześnie wciąż zachwyca dzikim urokiem. Jeśli nie chcecie pływać i tak się zachwycicie, bo to świetne miejsce do plaży. Ja jednak wam powiem, że woda tam jest cieplejsza niż w morzu 😉

 

Trogir i Split

Rogoznica ma też tę zaletę, że blisko z niej do wielu chorwackich atrackji: Szybenik i Park Krka – 50 km, Trogir – 30 km, Split – 50 km. Spokojnie można wybrać się na całodniową wycieczkę. Tym razem jednak zdecydowanie za mało czasu poświęciliśmy na te miasta. Ten wyjazd był ukierunkowany na spokojne ładowanie baterii. Na pewno jednak nadrobimy. Zwłaszcza Split, bo wydaje się być idealnym miastem na city break. Był też pierwszym miastem w moim życiu, w którym czułam taki cieżar historii i kulturalnego dziedzictwa.

Cudowne uliczki Trogiru

A niżej będzie już Split 🙂

Ceny w Chorwacji w 2018

No cóż, będzie spoiler: w Polsce jest taniej. Oczywiście wiadomo było, że w małym sklepiku na plaży będzie drożej niż w markecie, ale nawet idąc do swojskiego Lidla musicie się spodziewać, że produkty będą od kilkudziesięciu groszy do kilku złotych droższe. Nie jest to jakaś tragedia, ale warto być mentalnie przygotowanym, żeby później płacąc za zakupy na caly tydzień w Chorwacji nie zejść na zawał. Poniżej dowody z chorwackiego Lidla 🙂

Przykładowe ceny produktów w Chorwacji ( 1 Kuna to 0,59 Złotego ):

mleczna czekolada -3.22 zł

chleb – 3.52 zł

dżem wiśniowy – 6.16 zł

porcja wieprzowiny na gulasz (400 g) – 8.74 zł

pomidory – 5.28 zł/kg

sok jabłkowy – 4.10zł/1 litr

puszka kukurydzy – 2.58 zł

paczka pieuch Lupilu – 35.23 zł

My Polacy, w tym i nasza rodzina, kochamy Chorwację miłością ogromną i niezmierną. Za jej stosunkową bliskość, za czyste morze i słoneczną pogodę. Jest zresztą o tym ciekawy artykuł w “Polityce”. Do Chorwacji będę wracać na pewno, ale trochę już mi brakuje uroku nowości jeśli chodzi o ten kraj. Pora odkryć coś nowego!

 

 

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment authors
Magdalena I Madziof.pl Recent comment authors
  Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Magdalena I Madziof.pl

Uwielbiam Chorwacje i ich piękne zabudowania. Można odetchnąć pełną piersią 😀

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest