Czar zapachu

To niesamowite, jak zapachy są związane z naszymi wspomnieniami. Wystarczy chwilka, jeden głęboki wdech i już mam przed oczami sytuację, w której towarzyszył mi dany zapach. U mojej babci na podwórku rośnie kilka jabłoni. Co roku na jesień zbieraliśmy jabłka, obieraliśmy je i prażyliśmy w wielkim garnku by następnie przełożyć ten cudowny mus do słoików. Dziś, gdy piekę szarlotkę i przygotowuję do niej nadzienie, zapach jabłek od razu przypomina mi o babcinej kuchni i moich obdrapanych od łażenia po drzewach kolanach…

71217_2290

Mam “zapisany” w mózgu zapach świeżo skoszonej trawy i dopiero co przeoranej ziemi. Widzę siebie jak wychodzę ze szkolnego autobusu i idę przez rodzinną wieś do domu. Żartuję z resztą dzieciaków i wiem, że moją jedyną troską jest odrobienie pracy domowej z matematyki. Pamiętam jak pachniało miasto, gdy szłam pisać maturę. Pamiętam zapach jaśminu, który stał w wazonach na moim weselu. Gdy nad ranem już z mężem wracałam na pieszo do domu ( mieliśmy do przejścia zaledwie 500 m ), minęliśmy wielki krzew pełen pachnącego kwiecia. Do dziś zapach jaśminu przypomina mi o moim ślubie.

Skoro zapachy tak na nas oddziałują, to może warto “zapisać” się w pamięci ważnej dla nas osoby? Wpisujecie w Google: prezent dla męża / chłopaka; panowie szukają podarunku dla żony / dziewczyny. Dlaczego by nie kupić perfum? Przyznam szczerze – z perfumami na pewno wiąże się większe ryzyko niż np. gdy decydujemy się na zakup szalika dla mamy. Możemy się obawiać, że nie trafimy w gust ukochanego albo innej bliskiej nam osoby. Coś wam jednak powiem: nie wyskoczyłabym z perfumami w roli prezentu dla cioci Zdzisi, z którą widzę się tylko na raz na pięć lat na weselach, któregoś z kuzynów. Ale dla kogoś, kogo znam na prawdę dobrze i chcę by o mnie pamiętał za każdym razem, gdy będzie ich używał. Czemu nie? Gdy jesteśmy z kimś na prawdę blisko, umiemy wydedukować jakie zapachy mogą mu się podobać. Można dyskretnie powąchać to, co już ma na półce w łazience – tak bym zrobiła w przypadku Mamy lub Taty ( Ekhem, Mamo, Tato – nie czytajcie tego! ). Dla swojej szwagierki, młodej i energicznej studentki, wybrałabym coś z nutą kwiatową i cytrusową. Dla eleganckiej ale też zapracowanej cioci zdecydowałabym się na bardziej “ciężkie” perfumy. To na prawdę nie jest takie trudne. Możecie uznać, że jestem łatwa do przejrzenia ale perfumy, które dostałam od swoich bliskich zawsze były trafione.

Kiedyś, wtedy jeszcze nie-mąż, zrobił mi niespodziankę i sprezentował mi cudowne DKNY Be Delicious.

Używałam ich w niewinnych czasach liceum i do dziś mieszanka zapachów jabłka, grejpfruta i magnolii kojarzy mi się z tym słodkim czasem poznawania ukochanej osoby. Niestety, skończyły mi się i odrobinę tęsknię za nimi. Ze dwa lata po ślubie, gdy spryskałam się nimi ostatni raz Big Muffinowi też wróciły wspomnienia ^^ Aż zrobiło się odrobinę romantyczniej w tym naszym geekowsko-nerdowskim związku, w którym na randkach oglądamy filmy science-fiction, prychając na komedie romantyczne.

W tygodniu przed ślubnym dostałam od cioci Versace Bright. 

Uwielbiam ten świeży ale jednocześnie zmysłowy zapach. W jego skład wchodzi: piwonia, kwiat lotosu, magnolia, granatowe jabłko, ambra i yuzu. Pierwszy raz użyłam tych perfum w dniu ślubu i tak jakoś zakodowało mi się w głowie, że jest to zapach na szczególne okazje. Wciąż mam jeszcze odrobinę na półce – może wytrzymają do czerwca, na piątą rocznicę…

Najszybciej zużyłam, także otrzymane w prezencie Lacoste Touch of Pink.

Bardzo świeży i energiczny zapach – lubiłam go używać na co dzień. W skład wchodzą między innymi czerwona pomarańcza, kardamon, jaśmin (!), sandałowiec i wanilia. Gdy przypominam sobie te perfumy, muszę stwierdzić, że dzisiaj byłyby dla mnie nieco za słodkie. Dostałam je przed zajściem w ciążę i nie spodziewałam się, że rodzicielstwie może też wpłynąć na nasz gust zapachowy…Jedno jest pewne: Lacoste Touch of Pink byłyby idealnym prezentem dla młodej, beztroskiej dziewczyny.

No, dobra! A dla was jakie zapachy mają szczególne znaczenie? Czym pachniało wasze dzieciństwo? I jakie perfumy mają szczególne miejsce w waszej pamięci?

Ps. Moje ulubione perfumy i wiele więcej możecie znaleźć w sklepie E-Glamour.pl

7
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment authors
Katarzyna KordziukiewiczMuffin CaseJustyna PromykPeptismum Recent comment authors
  Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Katarzyna Kordziukiewicz

Cudne są reveal Kleina :):):)

Muffin Case

Nie znam. Czym pachną?

Justyna Promyk
Justyna Promyk

Mężowi można kupić takie perfumy, jakimi chciałybyśmy, żeby
pachniał…;) Kiedyś moim ulubionym zapachem był Attraction Lancome, ale
ostatnio nie można ich dostać, chyba zaprzestali produkcji. Teraz
uwielbiam J’adore L’Absolu Diora. Mmmm… A z zapachów poza perfumami –
kokos i migdał.:)

Muffin Case

To jest też dobry argument dla panów: zawsze mogą powiedzieć, że chcą żebyśmy tak i tak pachniały 🙂
Kokos uwielbiam! Migdał już tak sobie – nie przeszkadza mi ale też nie przepadam.

Peptismum
Peptismum

Oj, uwielbiam perfumy. Ja ogólnie, jakby to powiedzieć jestem – zapachowcem? Powiedzmy. Z mężem kojarzy mi się przede wszystkim zapach perfum, jakich używał, kiedy zaczynaliśmy się spotykać. Budzi fantastyczne wspomnienia. A mnie właśnie skończyły się nasze- bo i moje i męża (lubi, kiedy nimi pachnę) perfumy. Tak, że chyba staną się prezentem.

Muffin Case

Jak poznałam mojego męża, to pożyczyłam od niego bluzę. Do dziś pamiętam jak pachniała ale za nic nie mogę sobie przypomnieć czym :/

Peptismum
Peptismum

Też tak robiłam, na wzajem zabieraliśmy swoje rzeczy. Wiele sytuacji, słów, obrazów zapomniałam, ale tego zapachu chyba nigdy nie zapomnę. O właśnie uśmiecham się sama do siebie 😉

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest