fbpx

Włoskie klimaty

Gdy wróciliśmy z wakacji, pierwszą rzeczą jaką chciałam zrobić, to jak najszybsze przerobienie zdjęć i wspomnień na wpisy na blogu. Brak czasu i oswajanie się z nową rzeczywistością zawodowo-przedszkolną zrobiły jednak swoje. Teraz myślę, że dobrze się stało. I tak w połowie października, gdy blaknie już myśl o wakacjach a już rodzi się chęć by znowu gdzieś pojechać ( niestety, weekend listopadowy najprawdopodobniej nie wypali w tym roku ), ja otwieram zdjęcia i przypominam sobie promienie słońca na mojej skórze, smak najlepszych lodów na świecie i zapach cudownego espresso. Witajcie we włoskim Trieście!

_VNM6154
Włochy od dawna były moim marzeniem i świadomość, że do Triestu mieliśmy tylko 140 km, sprawiła, że wycieczka do tego miasta była naszym priorytetem. Chciałam poczuć włoskie powietrze, napić się prawdziwej kawy; chciałam posmakować tego kraju, chociaż odrobinkę. Najpierw jednak czekała nas droga przez piękną, górzystą Słowenię – mały kraj ale cudny i pełen uroku.

_VNM5947
_VNM5965

Podróż minęła nam szybko i bez większych trudności znaleźliśmy się w Trieście.

_VNM5993
_VNM5998
_VNM6010
_VNM6018

Nie mieliśmy jakiegoś szczególnego planu zwiedzania. Owszem, lubię zwiedzać zabytki ale z doświadczenia wiem, że do tego najlepiej mieć jakąś pomoc – książki, Internet ( a za granicą szybko zżera kasę ), albo dobrego przewodnika. My po prostu chcieliśmy poczuć atmosferę miasta. I tak chodząc po starych uliczkach postanowiliśmy zatrzymać się w jakiejś knajpce. Oczywiście, zamówiliśmy pizzę Margheritę. Według naszych przyjaciół, nie była to najlepsza włoska pizza ale my byliśmy w pełni usatysfakcjonowani. Później jeszcze pyszna pasta z pomidorowym sosem i kiełbaskami. Co mnie zaskoczyło to fakt, że makaron zdecydowanie nie był al dente…Jak widać, KoCórka preferuje pizzę.

_VNM6059
_VNM6055
_VNM6060
_VNM6064
Po jedzeniu wyruszyliśmy na leniwy spacer zauroczeni małymi kawiarniami spotykanymi co chwila. Jeszcze mały przystanek na rewelacyjne espresso i najlepsze lody jakie kiedykolwiek jadłam i niestety musieliśmy wracać do samochodu.

A jeśli zastanawiacie się ile kosztuje pizza we Włoszech, to już wam piszę: dla jednej osoby koszt pizzy to 6 euro i w górę, makaron 8 euro i więcej. Za to kawa włoska jest znacznie tańsza niż w polskiej kawiarni. Tu, za espresso trzeba zapłacić minimum 6 zł i to w miejscach niezbyt popularnych. W Trieście wszystkie kafejki miały jedną ceną – 1 euro za espresso, lody – 2 euro za gałkę.

_VNM6100
_VNM6145
_VNM6154
Wracaliśmy do domu podziwiając piękne istryjskie góry i wybrzeże w zachodzie słońca.

_VNM6189

8
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment authors
SaraMaggaIlonasabinaMatkaPolki Recent comment authors
  Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Magga

Przypomniały mi się tegoroczne wakacje w Abruzji… Włochy to jednak turystyczny raj na ziemi 🙂

Sara
Sara

A ich kuchnia…Ech, dobrze, że tam nie mieszkam, bo bym szybko przytyła.

Ilona

ach pojechało by się gdzieś….

Sara
Sara

Oj, tak…Mam nadzieję, że w grudniu nam się uda.

sabina

Włochy również były zawsze moim marzeniem, ale odkąd w nich mieszkam, jakoś przestały.W Treście jeszcze nigdy nie byłam, bo leży po drugiej stronie mych wojaży, ale mam nadzieję, że kiedyś tam zawitam. Mam pytanie- jechaliście z Polski na urlop autem? Jeśli tak, ile czasu Wam zajęła podróż w jedną stronę?

Sara
Sara

Jechaliśmy spod Łodzi na północ Chorwacji – 1100 km. Zajęło nam to 15 godzin z postojami, dość częstymi. 12 godzin samej jazdy.

MatkaPolki

Piękne zdjęcia i widoki. Zazdroszczę takich wakacji

Sara
Sara

Nie ma co zazdrościć, tylko samemu zaplanować i walizki pakować 😉

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest