fbpx

Co na diecie roślinnej jem zimą?

Koniec stycznia to czas, gdy zdecydowanie mam już dość zimy. Co rano sprawdzam, o której jest wschód słońca i cieszę się z każdej minuty, która sprawia, że dzień staje się dłuższy. Odliczam dni do czerwca i wakacji i mam szczerą nadzieję, że w tym roku kwiecień będzie przyjemnie ciepły. Moja tęsknota za wiosną nie obejmuje jednak naszej kuchni. Owszem, nie pogardziłabym chrupiącymi rzodkiewkami czy soczystymi truskawkami – oczywiście mogłabym je bez problemu kupić w markecie, ale bądźmy szczerze, to nie ten sam smak co w sezonie! Późne lato i jesień to pora na dojrzałe pomidory i paprykę, z której robię leczą oraz na śliwki, które potem lądują na cieście drożdżowym. Naturalne jest dla mnie to, że zimą także sięgam po sezonowe produkty – co więc gości na naszym stole w tych chłodnych miesiącach?

Zimowe wegańskie obiady – co ja zjadam

Kapusta kiszona

Moja miłość do kapusty kiszonej jednoznacznie wskazuje, że jestem mieszkanką Polandi. Potrafię ją wyjadać prosto z woreczka lub z wiaderka, ot tak w czasie przygotywania surówki. I to właśnie w tej tradycyjnej formie jemy kapustę najczęściej: trochę cebulki, tartej marchewki, cukier, pieprz i olej. Do tego puree ziemniaczane i nic więcej do szczęścia mi nie trzeba – często nawet nie bawię się w jakieś dodatki w postaci kotleta warzywnego. Co prawdą nie samą surówką człowiek wyżyje, więc polecam wam jeszcze wegański bigos z boczniakami.  Jest pyszny, ale muszę was ostrzec: nie smakuje jak mięsny bigos. Na pewno jednak warto go zrobić i potraktować jako kolejny sposób na kapustę kiszoną plus urozmaicenie w kuchni. Biorąc pod uwagę brak tłustego boczku i kiełbasy, to dobra inwestycja w wasze zdrowie i figurę. Nie mogłabym tu nie wspomnieć o kapuśniaku! Z dzieciństwa pamiętam ten robiony na wędzonych żeberkach, teraz dla efektu używam wędzonej papryki. I jest pysznie.

Buraki

Jeśli postanowiłaś sobie, że w 2018 schudniesz, to powinnaś się zaprzyjaźnić z burakiem. Są naturalnie słodkie i stanowią świętną bazę do domowych wypieków. Ja jednak najczęściej robię z nich barszcz ukraiński z fasolą albo wariację na temat indyjskiego curry. Uwielbiam buraki za ich dostępność i prostotę: biorę takiego gagatka, owijam w folię i piekę do miękkości z tym, co akurat i tak zamierzałam piec, następnie kroję w plastry i na kanapkę. Nie nazwałabym tego burako-szynką, ale nie szkodzi, bo jest pyszne!

Marchewka

Korzeniowego festiwalu ciąg dalszy. W naszej kuchni marchewka rzadko jest głównym bohaterem dania. Po prostu dodaję jakąś zabłąkaną sztukę do zupy, do curry, do gulaszu. Nawet jak nie ma jej w przepisie, to przecież co mi szkodzi. Chociaż niedawno zrobiłyśmy z Mają ciasto marchewkowe i nawet chciałam się podzielić przepisem, bo było rewelacyjne, ale wszystko mi się zjedli! Może zrobię je jeszcze raz na sobotę i ukryję przed moimi łakomczuchami, żebym mogła zrobić zdjęcie. Mam też zamiar wypróbować łososiową marchewkę od Jadłonomii.

Strączki

Te mamy przez cały rok i dobrze, bo pozwalają na błyskawiczne zrobienie obiadu. Puszka fasoli lub ciecierzycy, podsmażona cebula, mleczko kokosowe i już mam bazę do curry – reszta zależy od tego, co mam w domu. Dodaję dużo rozgrzewających przypraw i nawet chorujemy w tym roku znacznie mniej niż kiedyś. Intensywnie eksperementuję z soczewicą. Kotleciki z zielonej to raczej nieudana sprawa, ale już klops to co innego (chociaż jeszcze muszę dopracować jego smak). Świetna też jest zupa z czerwonej soczewicy – tej odmiany można też użyć do wegańskiego sosu bolognese.

Domowy obiadek😎 i pierwsze podejście do klopsa z soczewicy. #wege #vegan #instafood

A post shared by Sara Kozub (@sara_muffincasein) on

Jakoś więc przeczekam drugi najgorszy miesiąc na świecie, czyli luty, kolorując sobie dnie czerwoną marchewką i soczewicą oraz fioletowym burakiem. A wy, co lubicie jeść zimą? Co najchętniej jecie, gdy wracacie zmarznięci do domu?

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment authors
Renata Recent comment authors
  Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Renata
Renata

Zimą uwielbiam kiszoną kapustę! Pycha!! Właśnie wpadłam na pomysł, że ugotuje kapustę z grochem. Tata będzie zachwycony gdy wróci z Warszawy! Poza tym bardzo lubię różnego rodzaju naleśniki i inne placuszki, nawet ziemniaczane. Tak sobie myślę, że właściwie jest mało rzeczy których nie jadam. Jest to bób i ruskie pierogi. Poza tym wszystko świetne!!

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest