fbpx

Grudzień 2018

4 Posts Back Home
Showing all posts made in the month of Grudzień 2018.

Drapieżnik, część II.

Druga część opowiadania. Część I do przeczytania tu. Nie dała nic po sobie poznać. Przez kilka dni próbowała zignorować, to co zobaczyła, bo to nie mogła być prawda. Niemożliwe, żeby mężczyzna, któremu poświęciła swoje życie i swoją młodość, któremu podporządkowała swoje decyzje tak po prostu ją zdradzał. A przecież pod skórą już od lat czuła świadczące o tym sygnały. Jakieś śmieszki jego kolegów, niedosłyszane plotki, egzotyczny zapach perfum na jego ubraniach. Zdradzał ją regularnie, może nawet od samego początku. Praca we Wrocławiu pewnie mu tylko to ułatwiła: była pewna, że nie spał z pozostałymi chłopakami w tanim motelu, tylko spędzał…

Drapieżnik, część I.

To jest opowiadanie, które napisałam na początku tego roku. Spędziłam kilka miłych godzin pisząc tę historię, dałam ją paru osobom do przeczytania i o niej zapomniałam. Pewnie teraz wszystko napisałabym od nowa, ale Edwin mówi, żeby dać wam do czytania. To macie. Podzieliłam na dwie części, bo długie. Jutro część druga. DRAPIEŻNIK. OPOWIADANIE. To był szary, mroźny zimowy dzień. Elżbieta stała w kuchni z tasakiem w ręku i pozwoliła swoim myślom płynąć. To taka kobieca cecha. Wstają te niewiasty co rano w niedzielę, gotują rosół i rozmrażają mięso na kotlety, brudne obierki lecę do śmieci, i chociaż są niewyspane…

Last Month, Listopad 2018.

Wyjątkowo dobry był dla nas listopad w tym roku. O zapadnięciu w zimowy sen zaczęłam marzyć dopiero pod koniec miesiąca, co jest chyba moim życiowym rekordem. Teraz, owszem, wieczorami kompletnie nie mam siły nic robić, do tego wciąż męczy mnie przeziębieniem, ale napędza mnie przedświąteczna gorączka i ogrom pracy w firmie – jakoś więc dotrwam do końca roku, a potem to już tylko wiosny wypatrywać! Powoli mija rok mojej ‘żałoby” i rok pierwszych doświadczeń w życiu. W listopadzie było pierwsze Święto Zmarłych i pierwsze Święto Niepodległości. Może nie są to jakieś spektakularne okazje do świętowania, dla mnie jednak są…

Prezenty dla dziewczynek ( 7 lat i 2,5 roku).

To chyba ostatni pierwszy i ostatni rok, w którym mogę wprost napisać, jakie prezenty szykuję dla dziewczynek. Pierwszy, bo to będą nasze pierwsze oficjalne święta. A ostatni, bo za rok nie mogę ryzykować: zbyt duża szansa, że Maja wejdzie na bloga i wszystko przeczyta. Tym razem poszło jednak wszystko sprawnie i konkretnie, bo obie dziewczynki w liście do Mikołaja poprosiły o lalkę. Gwoli ścisłości Leosia poprosiła o “pinces” (princess), ale domyśliłam się, że chodzi jej o lalkę w odpowiedniej sukni. Co prawda zastanawiałąm się, czy faktycznie potrzebują kolejnych lalek, ale skoro życzenie było konkretne i utrzymywało się przez dłuższy czas,…

Navigate

Pin It on Pinterest