Lipiec 2018

9 Posts Back Home
Showing all posts made in the month of Lipiec 2018.

Wegańskie leczo według Edwina

Jak tylko papryka zaczyna tanieć, rozpoczynamy wielkie objadanie się leczo! Odkąd pamiętam uwielbiałam tę potrawę. Jeszcze nie tak dawno zajadałam się leczo z kiełbasą według mojej mamy. Teraz eskperymentuję z różnymi wegańskami wersjami tej potrawy, a moja rodzicielka też porzuciła mięsny dodatek na rzecz ciecierzycy. Ostatnio jednak do garów stanął mój mąż i podszedł do zadania z nietypowym dla niego romantyzmem. Albowiem w przybytku jakim jest Biedronka wypatrzył piękną, świeżą kolendrę. Jej zapach przypomniał mu, jak to jeszcze przed narodzinami Leosi wybraliśmy się na weekend do stolicy i jedliśmy różne pyszności w gruzińskiej restauracji. Postanowił więc użyć tego zioła do…

Jeden dzień w Budapeszcie.

Stolica Węgier zdecydowanie zasługuję na znacznie lepsze traktowanie. Jest przecież idealnym miejscem na długie rodzinne weekendy czy romantyczne wypady we dwójkę. Ale jak się nie ma co się lubi, to trzeba się cieszyć tym, co dostaliśmy czyli całym dniem spędzonym w Budapeszcie. Tyle dobrego, że w tym pięknym mieście spędziliśmy dwie noce. Wracaliśmy z Chorwacji i ta trasa trochę nam zajęła – postój na granicy, potem przerwy dla dzieci, krótki odpoczynek nad Balatonem. Do stolicy Węgier wjechaliśmy późnym wieczorem. Cały następny dzień mieliśmy poświecić na zwiedzanie, bo czekał nas jeszcze jeden nocleg przed powrotem do domu. Metrem, tramwaj, autobusem -…

Leosia ma już 2 latka!

Mój blog ostatnio pływa na nieznanych wodach, a ja wciąż zastanawiam się na czym się skupić, doprowadzając niektórych do szału (wystarczy, że wspomnę coś o wiadomym, drażliwym temacie). Parenting zdecydowanie został zepchnięty na daleki plan, ale pomyślałam, że ukończenie przez Leosię dwóch lat zdecydowanie zasługuje na wpis! I tak stało się, od 30 czerwca mamy w domu dwulatkę. Zdążyliśmy też urządzić kameralną imprezę dla naszej dziewczynki, która została zasypana prezentami i bez najmniejszego problemu zdmuchnęła świeczkę na torcie. Zdjęć z imprezy nie mam, bo jakoś wyleciało mi to z głowy 😉 A jaka jest Leosia jako dwulatka? Co lubi…

Nie czekaj na Armagedon. Długo i szczęśliwie nie istnieje.

Przyszła do mnie na kawę. Jej oczy były zaczerwione i zmęczone. Bił od niej ogrom smutku i rezygnacji. Chciałabym żeby już był koniec, powiedziała mi wtedy. Koniec czyli Armagedon. Dobrze ją rozumiałam. Sama często myślałam, że już dłużej nie wytrzymam w tym systemie. Ciągle tylko zamartwianie się o pracę, o pieniądze, patrzenie na to jak ludzkość stacza się i na świecie jest coraz gorzej. Utrzymywała mnie myśl, że Jehowa wreszcie zadziała, że to już jest bardzo blisko. I ja, i ona oraz wiele innych osób przełożyło pewne rzeczy na czas po Armagedonie. Wtedy będzie czas na rodzenie dzieci, po co…

Nasze wakacje w Chorwacji: trasa, nocleg i ceny w 2018.

W czerwcu spędziliśmy tydzień w Chorwacji i wróciliśmy jak zwykle zachwyceni. Chociaż nasza miłość do tego regionu powoli przestaje być gorącym romansem i zaczynamy myśleć o flircie z kimś nowym, to z przyjemnością przenosimy naszą relację z tym krajem na wyższy poziom. W koncu trzeci raz zobowiązuje 🙂 Jak jechaliśmy na Chorwację? Już po raz trzeci wybraliśmy starą i sprawdzoną trasę przez Czechy, Austrię i Słowenię. Pamiętam jak kilka lat jechaliśmy pierwszy raz za granicę i głowiliśmy się nad wyborem drogi, zastanawialiśmy się gdzie kupić bilety. Teraz jechaliśmy już na pamięć 🙂 W Czechach i w Austrii musieliśmy zakupić winietę.…

Jak wygląda ślub i wesele Świadków Jehowy?

Ślub to zazwyczaj piękne i radosne wydarzenie, nieważne w jakiej religii jest udzielany. Dlaczego więc zdecydowałam się napisać tekst o tym, jak wygląda ślub Świadków Jehowy? Przede wszystkim dlatego, że o to prosiliście. Jak się okazuje przeciętnego człowieka znacznie bardziej od doktryn danej religii interesuje codzienne życie i zwyczaje. Sama przez prawie 26 lat byłam aktywnym i bardzo zaangażowanym Świadkiem Jehowy, będąc w tej organizacji wzięłam ślub oraz byłam gościem na ślubach i weselach znajomych. Postaram się ten tekst napisać tak obiektywnie jak tylko potrafię. Moim celem nie jest obrażanie członków danego wyznania. Być może jednak ktoś z waszej rodziny,…

Jedna rzecz, która ochroni twoje dziecko przed złą nianią, a dom przed złodziejem!

Czasem do firmy mojego męża przychodzą praktykantki. I chociaż są to zazwyczaj uczennice technikum, to spokojnie, nie będzie to wpis o kontrolowaniu przeze mnie mojego męża. Zdarza mi się jednak z tymi nastolatkami porozmawiać i zawsze uderza mnie to, jak to młody człowiek widzi świat w kontrastowych barwach. Sama w swoim czasie też taka byłam i chyba wiek i doświadczenia sprawia, że dostrzegamy także inne odcienie. Jedna z naszych rozmów dotyczyła bezpieczeństwa w sieci. Wspomniałam, że warto uważać publikując zdjęcia z wyjazdu na wakacje, żeby nie kusić złodzieja. Dziewczyna oznajmiła, że najlepiej całkiem zrezygnować z korzystania z Facebook’a i Instagrama.…

W drodze na Chorwację, zatrzymaj się na Słowenii. Nasz przystanek niedaleko Maribora.

Jak ja się bardzo cieszę, że zdecydowaliśmy się na przystanek w czasie naszej podróży na Chorwację. Teraz mam porównanie i nie wyobrażam sobie jechać ciągiem tyle kilometrów, tak jak to zrobiliśmy trzy i cztery lata temu. Tym razem mieliśmy czas na złapanie oddechu, przy podróżowaniu z dziećmi to niemal niezbędne 🙂 Mogliśmy też troszkę lepiej poznać cudowną, zieloną Słowenię. Szukałam noclegu w pobliżu miasta Maribor i na AirBnB znalazłam przyjemny apartament w Stranicach (link do naszego noclegu) Nasze mieszkanko było bardzo przyjemne: dwie sypialnie, łazienka, pokój dzienny połączony z kuchnią i jadalnią. Do tego balkon z widokiem na góry. Niestety,…

Last Month – Czerwiec’18

Mam wrażenie, że ktoś mi w tym czerwcu zakrzywił czasoprzestrzeń. To pewnie dlatego, że wróciwszy do domu z wakacji miałam sporo dni do skreślenia i kartek do wyrwania. Edwin się nawet śmieje, że to moje maltretowanie kalendarzy to jakaś nerwica natręctw. Skończył się więc jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku. Dla nas ważny, bo w czerwcu braliśmy ślub i w tym miesiącu urodziła się też Leosia. W tym roku jednak świętowanie było skromne, a przyjęcie naszej panienki zostało przesunięte – wymusił to nas wyjazd na wakacje. W zamian za to mieliśmy piękne, słoneczne dni i obchodzony pierwszy dzień dziecka. Maja…

Navigate

Pin It on Pinterest