fbpx

Maj 2018

8 Posts Back Home
Showing all posts made in the month of Maj 2018.

Prezenty dla dziewczynek na dzień dziecka. Tych mniejszych i tych większych.

To będzie mój pierwszy dzień dziecka w życiu. Po raz pierwszy musiałam się też zastanowić nad prezentami dla moich dziewczynek. No dobra, nieoficjalnie dostawałam jakieś drobiazgi, gdy urządzano z tego powodu atrakcje na wczesnym etapie mojej edukacji. Za każdym razem towarzyszyło mi poczucie winy. A teraz? Teraz to ogromna radość i frajda i odczuwam je pomimo bycia dorosłym i do tego rodzicem. Może nawet z tego powodu podchodzę do tego święta poważniej? A skoro to pierwszy dzień dziecka w naszej rodzinie, to zaczęłam się zastanawiać, o co w tym wszystkim chodzi. Czy to tylko pretekst do kupienia dzieciom kolejnej zabawki?…

Nie można strzelać z tyłka tęczą przez cały czas.

Mam taką jedną koleżankę, nazwijmy ją Hania. Hania działa w social media. Mówiąc wprost: dzięki Facebook’owi czy Instagramowi Hania ma pieniądze. Co ważne, nie jest ona taką blogerką jak ja, która swoje wytwory traktuje jako pasję czy hobby. Dla Hani zarobki z internetu to być lub nie być. Pewnego dnia Hania dowiedziała się, co o niej myślą jej znajomi. A biorą ją za fałszywą osobę, bo do internetu wstawia uśmiechnęte zdjęcia, a nie chwali się problemami w rodzinie czy chorobą bliskiej osoby. Hania trochę się zasmuciła, ale że była mądrą osobą, to machnęła ręką i skupiła się na swoim życiu.…

Poweekendzie #7 Ciężki poniedziałek i czego żałuję w mojej pracy. Oraz duuużo zdjęć!

Czasem poniedziałek bywa bezpośredni i nokautuje nas z samego rana. Czasem za to jest jak zimna suka, która czai się blisko nas, by gdy tylko nie będziemy się tego spodziewać wbić nam nóż w plecy. Taki był właśnie mój początek tygodnia. Chociaż była motywacja i plany, to jednak wszystko się posypało. Zdarza się, że nawet nie jest to nasza wina. Ot, zwykły ciąg niefortunnych zdarzeń: tu dostawa nawali, tam ktoś się spóźni i już mamy problem, a nawet kilka problemów. Dlatego tak dobrze, że są weekendy i zdjęcia z nich. Co prawda moja sobota i niedziela nie były jakoś spektakularne…

Czy puszczać dziecko samo na zewnątrz? Ile swobody daję mojemu dziecku?

Pamiętacie swoje dzieciństwo? Chyba większość z nas wspomina je z nutką pozytywnej nostalgii. Urodzona w 1991, pierwsze wspomnienia mam już z połowy lat 90. Mieszkaliśmy na przedmieściach, chociaż technicznie dopiero teraz te okolice zasługują na tę nazwę. Wtedy bliżej było im do wsi, chociaż nasza ulica znajdowała się na terenie miasta. Na drodze szlaka, pełno uprawnych pól i rolników prowadzących krowy lub jeżdżacych drewnianymi wozami. W tym ja, jeszcze jedynaczka, chociaż zaraz miało się to zmienić. Rano szłam razem z babcią do sklepu po chleb, wieczorem odwiedzaliśmy sąsiadkę i odbieraliśmy świeżo udojone mleko. W ciągu dnia biegałam po podwórku lub…

Gdy jesteś za dobra dla innych. Jak przestać być zadowalaczem?

Czy zdarzyło ci się kiedyś zgodzić na coś, a chwilę później przeklinać w myślach i żałować tego, że powiedziałaś tak? A może ktoś swoją negatywną opinią na twój temat popsuł ci humor? Chyba każda z nas miała takie momenty w swoim życiu, ale niektóre osoby są wyjątkowo podatne na uszczęśliwianie innych ludzi. Jest taki ciekawy termin w języku angielskim: people-pleasere. Określa on osobę, która kierując się strachem przed rozczarowaniem innych, jest gotowa zgodzić się, cóż, na wiele. Osobiście jestem właśnie typowym zadowalaczem i dopiero uczę się stawiać granicę. Dla siebie samej piszę też ten wpis, żeby wreszcie pewne rzeczy zapamiętać.…

Przegląd świąt i dni nieobchodzonych – czego nie może dziecko Świadków Jehowy

Ten rok będzie dla mnie przełomowy. Po raz pierwszy moje córki będą obchodziły Dzień Dziecka, po raz pierwszy będę mogła wstawić zdjęcia urodzinowego tortu na Instagram, po raz pierwszy pochwalę się koślawą choinką. Czy ja przez ostatnie 27 lat żyłam w jakiejś innej cywilizacji, skoro dopiero wprowadzam pewne zwyczaje? Pod pewnymi względami tak było, bo mija zaledwie kilka tygodni odkąd odeszłam z religii Świadków Jehowy. Tak sobie ostatnio myślałam, że ludzie mają w sobie naturalną potrzebę celebracji pewnych wydarzeń. Patrząc na różne cywilizacje, religie i ogólnie historię ludzkości widzimy, że wszędzie pojawiały się święta. Ich geneza i znaczenie mogą się…

Cudowna majówka na Słowacji, część 2. Wjazd na Chopok

Obiecałam wam drugą część zdjęć z naszej słowackiej majówki, ale dopadła mnie proza życia i to dość bolesna. Niefortunnie upadłam i stłukłam sobie stopę. Tym samym czekały mnie produktywne 3 godziny na izbie przyjęć, ponieważ chciałam wykluczyć złamanie kości śródstopia bądź zwichnięcie. Teraz jednak leżę w łóżku z laptopem na kolanach i zapraszam was na nowy wpis. Pierwszą porcję zdjęć znajdziecie w poprzednim wpisie: Cudowna majówka na Słowacji, część 1. Wjazd na Chopok Bardzo polubiliśmy korzystanie z kolei linowych i długo zastanawiałam się, gdzie by zabrać naszą ekipę. W końcu z lekkim bólem portfela stanęło na Chopoku. Cóż, bilet w…

Cudowna majówka na Słowacji, część 1. Multum zdjęć!

Czy tylko ja zmagam się dziś z pomajówkowym kacem? Trudno wrócić do normalnego życia i chociaż z przyjemnością piłam rano kawę przy biurku i sprawdzałam maile, to jednak teraz czuję się wykończona. Zanim jednak pójdę spać, muszę pokazać wam cudowne widoki z pięknej Słowacji. Nasza majówka była dość spontaniczna. Ot, dwa tygodnie temu Edwin rzucił pomysł na wyjazd w góry. Zaraz weszłam na AirBnB i kierując się dostępnymi miejscami, które by nas pomieściły dokonałam rezerwacji zaledwie kilkadziesiąt minut później. I chociaż do ostatniej chwili musieliśmy pracować, żeby zakończyć pewne tematy, a samochody jak na złość odmówiły współpracy, to jednak udało…

Navigate

Pin It on Pinterest