fbpx

Kwiecień 2016

10 Posts Back Home
Showing all posts made in the month of Kwiecień 2016.

Trzeci trymestr to zło!

Wiadomość o ciąży często powoduje ogromną radość. W końcu będzie! Wyczekiwane i kochane dziecko. Rodzina wariuje ze szczęścia. No, wzięli się wreszcie do roboty i wnuk się pojawi! Ty, w całej tej euforii i sporej domieszce stresu, jakoś dajesz radę przetrwać pierwszy trymestr. Gdy zaczyna się drugi, masz już całkiem nieźle opanowaną sytuację. Do tego dochodzą pierwsze ruchy dziecka i uroczo zaokrąglony brzuszek. Jest ci dobrze, a otoczenie rozpływa się nad tobą. I wtedy zaczyna się ZŁO – trzy ostatnie miesiące ciąży. W tym miejscu mogę śmiało napisać: jeśli z dzieckiem i tobą jest wszystko w porządku i nie musisz…

Miękko, mięciutko.

Ciąża to dziwny stan. Zmienia się twoje ciało, zmienia się twój sposób myślenia. Może się zdarzyć nawet niemożliwe i nagle okaże się, że pranie i prasowanie może być całkiem przyjemne – o ile właśnie pierzesz/prasujesz maleńkie białe bodziaki. Tak! W końcu dopadło i mnie. Długo nie czułam w sobie potrzeby kompletowania wyprawki. Tygodnie mijały, a półka naszej drugiej córki ziała pustką. Zaczęty właśnie 8 miesiąc ciąży przyniósł ze sobą rewolucję! Z dnia na dzień zmobilizowałam się, zrobiłam listę potrzebnych rzeczy i z końcem maja zamierzam już mieć spakowaną torbę i ze spokojem (pewnie będę się strasznie niecierpliwić) przetrwać ostatnie tygodnie.…

Monday Favourites #3

Bardzo wiosennie – chodźcie i oglądajcie! Biedronkowe łupy – dyskonty nie są pozbawione wad. Lepiej więc spuśćmy zasłonę milczenia na ich wpływ na małe przedsiębiorstwa, ale jako zwykły klient z przyjemnością oszczędzam te kilka złotych i kupuję Mai nowe puzzle 🙂 Beza-Krówka Lody Rzemieślnicze – jak tylko zobaczyłam reklamę, jeszcze przed otwarciem, wiedziałam, że będę musiała się bliżej przyjrzeć tym lodom. I nikt mi nie wmówi, że design i reklama nie ma znaczenia. Beza-Krówka otworzyła się w Piotrkowie w zeszłym tygodniu i od razu podbiła nasze podniebienia. Lody o smaku owocowym czuć owocami, bardziej kremowe smaki kuszą prawdziwą śmietanką. Wodniste…

Czy można iść na wesele w białej sukience?

Zaczął się sezon weselny. Możliwe, że na twojej półce pyszni się pokryte brokatem zaproszenie na ślub i wesele. Może nawet masz już w szafie/znalazłaś idealną sukienkę: wyglądasz w niej super, jest wygodna, dobrze się w niej tańczy, ale…jest mały problem – kiecka jest jasna, bardzo jasna. Ryzykować strzeleniem gafy, czy lepiej wybrać inny kolor? Jak powinien się ubrać gość na wesele? Dokładnie takie pytanie kilka tygodni temu zadano w Pytaniu Na Śniadanie. Telewizji, jako takiej nie mam, ale mam Fejsa, a fanpejdże należące do programów śniadaniowych powodują we mnie nieustanną uciechę. Podejrzewałam, że w komentarz zostanie poruszona kwestia jasnego stroju…

Bardzo fajny krem na rozstępy

Rozstępy są wredne, po prostu wredne. Niektóre z nas nie używają żadnych kremów i przez całą ciążę nie dorobią się ani jednego rozstępu. Inne wydają grube pieniądze na kosmetyki pielęgnacyjne, a skutki są takie, że i tak muszą się potem zmagać z “pooranym” ciałem. Sama wypróbowałam różne środki: od tańszych i droższych kremów przez naturalne zamienniki takie jak oliwa z oliwek czy olej kokosowy. Przy końcówce drugiej ciąży muszę stwierdzić: nie czuję specjalnej różnicy jeśli chodzi o rozstępy, nieważne czy czegoś używam czy nie. Coś tam mi się pojawiło, ale delikatnie i mało – problemów z wyjściem w bikini na…

Co na ospę?

Patrzysz z niepokojem na ciało swojego dziecka. Jedna krostka ospy nie czyni, ale zwiększasz czujność. W ciągu kilku godzin syn lub córka zamienia się w wyrośniętą biedronkę. Gorączkę zbijecie, w domu wysiedzicie, ale co na te swędzące krosty? Będę tu polecać konkretny produkt, dlatego na wstępie wyjaśnijmy sobie trzy rzeczy: Lekarzem nie jestem. Jeśli chodzi o choroby, to zawsze lepiej skonsultować się ze specjalistą. Piszę tylko i wyłącznie o naszych subiektywnych odczuciach. To nie jest wpis sponsorowany. Nie dostałam za napisanie o tym produkcie grubych milionów. Ba, nawet nie dostałam go w barterze i jestem do tyłu o 60 zł,…

Sielankowe dzieciństwo bez technologii? Bzdura!

Co jakiś czas przez Internet przetacza się pewnego rodzaju viral. Zazwyczaj zaczyna się za granicą, aż w końcu ląduje w kilku polskich portalach. Wygląda to mniej więcej tak: “Dzieci spędzają sielankowe wakacje na wsi, a matka robi im niesamowite zdjęcia.” Pewnie spotkaliście się z czymś podobnym, bo ja sama w ciągu ostatnich kilku miesięcy natrafiłam na kilku różnych fotografów mającymi podobny pomysł na życie. Nie mam nic do samej akcji, a same fotografie uważam za piękne. Ba! Sama chciałabym osiągnąć taki poziom w fotografii. Inną sprawą są ludzie komentujący wspomniane virale i czytając je załącza mi się przekora. Aż mam…

Monday Favourites #2

Różności znalezione w Internecie w ubiegłym tygodniu. Nie tylko po angielsku 🙂 Szczere loga – Pewien grafik postanowił przerobić znane loga, dzięki czemu oddają to, czym naprawdę są 🙂 Moje ulubione – przeróbka Netflixa, oczywiście. Co można zrobić ze starych książek? – wielokrotnie spotykałam się z opiniami, według których książki to istna świętość, a dom bez książek pewnie należy do idiotów. No, cóż – pominę już kwestię miejsca, kurzu, oraz tego, że w dzisiejszych czasach mamy pełno bibliotek oraz łatwy dostęp do elektronicznych wydań. Pewne stare książki mogą być po prostu niebezpieczne dla zdrowia – druk też idzie z postępem :)…

#Omniomniom – różne pyszności z Hotelu Fryderyk

Podejrzewam, że przyczyną mojej miłości do hoteli jest..jedzenie. A szczególnie śniadania, bo obiad i kolację spokojnie można zjeść na mieście w trakcie zwiedzania. Oczywiście, nie mamy problemu z przygotowywaniem sobie śniadań. Ba, w czasie wakacji zazwyczaj wynajmujemy domek z kuchnią, gdzie siłą rzeczy czeka nas gotowanie. Dlatego właśnie te kilka dni w roku, kiedy mamy wszystko podane i przygotowane wcześniej jest takie fajne. Świeże pieczywo, pięknie ułożone wędliny i sery, ugotowane jajka, warzywa. Dla chętnych znajdzie się jajecznica lub parówki. Fani płatków też znajdą coś dla siebie. Kawa, która czeka na ciebie. I najważniejsze – jesteśmy razem i nie śpieszy…

Jak to jest być w długotrwałym związku w młodym wieku?

Gdy miałam 17 lat, poznałam swojego przyszłego męża. To, że go poznałam to jedno. Inną sprawą jest to, że wystarczyły nam trzy miesiące znajomości by wiedzieć, że “to” skończy się małżeństwem. I skończyło się, a właściwie zaczęło dwa lata później. W tym czasie nasłuchaliśmy się sporo krytyki i różnych uwag, wśród których moja potencjalna ciąża jako główny motyw małżeństwa pojawiała się najczęściej. Dementuję: nie byłam. Coraz więcej moich rówieśniczek zmienia stan cywilny i wyszła już za mąż bądź właśnie planuje ślub. Dla większości jednak ten okres, to w dalszym ciągu czas na wyszalenie się i skakanie z kwiatka na kwiatek.…

Navigate

Pin It on Pinterest