fbpx

Grudzień 2014

10 Posts Back Home
Showing all posts made in the month of Grudzień 2014.

7 rzeczy, które chcę zrobić w styczniu

Mam już kalendarz na 2015 i powoli wpisuję w niego styczniowe plany. Poza takimi nieprzyjemnościami jak rachunki i dentysta, znajdzie się miejsce na coś optymistycznego. 1. Wybrać się na sanki Na razie została zaspokojona moja tęsknota za zimą. Posypało troszkę śniegiem. Mamy mróz i to porządny – wybranie się na dłuższy spacer wymaga już odwagi przy minus 12. Liczę jednak na to, że w styczniu wyciągniemy sanki z piwnicy i ruszymy na przejażdżkę. 2. Ulepimy (dziś ) bałwana https://www.youtube.com/watch?v=9YwXff-i1fY Jak sanki, to i bałwan. KoCórka chce by był w kształcie Hello Kitty. Nie wiem, czy posiadam aż takie umiejętności manualne……

Najpiękniejsze panny młode 2014

Uwielbiam śluby i suknie ślubne. Te romantyczne z koronką i te eleganckie, gładkie. Rozkloszowane dla tych, które pragną być księżniczkami i geometryczne dla faszionistek. Wszystkie są piękne tak jak kobiety, które je noszą. W 2014 kilka znanych celebrytek postanowiło wstąpić w związek małżeński. I chociaż średnio interesują mnie portale plotkarskie, to na stylizacje gwiazd warto zajrzeć od czasu do czasu. Jakby nie było, my też wychodzimy na różne imprezy a nie mamy do dyspozycji dziesiątek stylistów, którzy stworzą nam outfit.  1. Lauren Condrad – aktorka i projektantka mody, której nie kojarzę z żadnego filmu, wybrała prostą, pokrytą koronką suknię bez…

2014 – to był dobry rok dla mnie

Nie zostałam milionerką. Nie wybudowałam własnego domu. Nie pojechałam na Karaiby. Mimo to stwierdzam, że 2014 to był dobry rok. Mam zdrową rodzinę. Mam gdzie mieszkać i co jeść. A jakby tego było mało, zdarzyło się kilka na prawdę fajnych momentów. STYCZEŃ – Big Muffin zabrał mnie na randkę. Nie dość, że zorganizował wszystko tak, bym się niczego nie spodziewała, to dodatkowo w programie była moja ulubiona kuchnia włoska. LUTY – Spotkanie blogerek we Wrocławiu. Spotkanie było bardzo sympatyczne ale co najlepiej wspominam, to samo miasto. Zakochałam się we Wrocławiu i marzę by tam wrócić. Ba, nawet mogłabym się tam przeprowadzić.…

Kaszanka nie wędlina, teściowa nie rodzina?

Sporo się nasłuchałam w życiu o wojenkach między teściowymi a ich synowymi. Usłyszałam też wiele żartów o tych pierwszych, chociaż w tym przypadku przeciwwagę stanowił z reguły zamęczony zięć. Gdy więc przyszedł czas na mój ślub, pod wpływem tych opowieści, byłam odrobinę zestresowana faktem, że moja rodzina się powiększy. W końcu razem z mężem/ żoną przygarniasz braci, siostry, dziadków i wszystkich kuzynów. Któż może bardziej przerazić młodą dziewczynę bardziej niż matka jej ukochanego? Jeśli spodziewacie się w tym tekście opisów kłótni aż do rana, rzucania talerzami i strzelania majestatycznego focha, to trafiliście pod zły adres. Choćbym chciała, to na swoją…

Happy Wednesday! #8

 Zastanawiałam się, czy jest sens pisać dziś Happy Wednesday! Zwłaszcza, że dziś w blogosferze i na Facebooku trwa festiwal życzeń dotyczących świąt Bożego Narodzenia. Wszystkie firmy, którym kiedyś nieopatrzenie bądź celowo podałam swój email, już od rana molestują moją skrzynkę pocztową spamowymi życzeniami. Spoko, tu skupimy się na minionym tygodniu i kilku garstkach szczęścia, które udało mi się doświadczyć.  Chociaż ostatni tydzień był mocno wypełniony pracą i innymi obowiązkami, to razem z KoCórką udało nam się zakasać rękawy i przerobić te muffinki w chlebek do odrywania a’la pizza. PRZEPIS NA MUFFINKI. W piątek wybraliśmy się rodzinnie do Sakkary na shoarmę.…

Nadmiar prezentów.

Może ten wpis będzie jak walenie grochem o ścianę, bo pewnie ci, którzy mieli kupić prezenty, już dawno to zrobili. Usłyszana w radiu reklama nie daje mi jednak spokoju. Palce świerzbią, w głowie natłok myśli – nie oprę się. Muszę pisać. Jadę sobie trasą. Sama. Miło się przemierza kolejne kilometry. Radio cicho szumi w tle. Nagle słyszę reklamę. Dzieci wymieniają prezenty, jakie chciałyby otrzymać: błyszczyk brzoskwiniowy, baby born i wiele więcej. Wszystkie zaczynają się na literę “B”, chociaż wtedy jeszcze tego nie zauważam. Myślę sobie, że może to jakaś kampania. Coś w stylu: patrz, dzieci posiadające rodziców dostaną tyle prezentów…

6 nowości kinowych, na które warto wybrać się tej zimy

Od kilku dni leje deszcz lub wieje wiatr, albo jednocześnie dzieje się jedno i drugie. Powoli godzę się z myślą, że nie ulepimy w tym roku bałwana. Pewnie nie pójdziemy też na sanki i nie przejdziemy się po zaśnieżonym lesie. Jakoś jednak te wczesne wieczory trzeba wypełnić. Można czytać. Można się spotykać z przyjaciółmi. Można też iść do kina i na tym ostatnim zamierzam dzisiaj się skupić. Przed wami 6 filmów, które warto wziąć pod uwagę. 1. Annie Polska premiera – 25 grudnia 2014 Dla kogo – Dla wielbicieli musicali i fanów kina familijnego. Po raz kolejny przeniesiono na ekran…

Czy wiesz co robią żaby? / Wygraj żabią książkę!

Lubimy, ja i KoCórka, takie przesyłki – przesyłki, w których znajdujemy książki. A jeśli jest to jeszcze prezent ciekawy i porządnie wydany, to sama przyjemność robić mu zdjęcia i pisać o nim. Wiedziałam, że wydawnictwo Nasza Księgarnia szykuje dla nas książkę i każdego dnia z nadzieją zaglądałam do skrzynki pocztowej. W końcu jest! Przyszła! Rzuciłyśmy się na “Co robią żaby” jak szalone. Po kilku dniach oswajania się z pozycją zilustrowaną przez Katarzynę Bajerowicz, muszę stwierdzić, że książka jest idealna zarówno dla mojej KoCórki jak i dla każdego dziecka w wieku od 3 do 8 lat. I piszę to szczerze i…

Happy Wednesday! #7

Zeszła środa była tak męcząca, że po powrocie do domu z premedytacją olałam Happy Wednedsay! Za to dziś wracam z nową energią <wyjątkowo dziś nie pada, jeszcze> i przypominam: wy też możecie łapać szczęśliwe chwile! Piszcie o nich w komentarzach albo na własnych blogach, jeśli takie prowadzicie. Udało mi się zrealizować jeden z moich grudniowych celów i upiekłam pyszne, pachnące cynamonem bułeczki drożdżowe. Cynamon to zdecydowanie zapach grudnia i zimy! KoCórka i Big Muffin pochłonęli moje bułeczki w mgnieniu oka. Ja korzystałam z angielskiego przepisu, którego nie chce mi się tłumaczyć więc wam polecam jak zawsze niezawodne Moje Wypieki. Naprawiliśmy…

Pierworodne najmądrzejsze?

Jestem pierwszym dzieckiem moich rodziców, podobnie jak mój mąż. W żartach wrzucaliśmy swojemu młodszemu rodzeństwu, że my jako ci najstarsi, jesteśmy najmądrzejsi. Mój brat i szwagierka nie pozostawali dłużni. Odgryzali się, że my jesteśmy zimno wykalkulowanym potomstwem a oni są dziećmi prawdziwej namiętności. Zgodnie za to stwierdziliśmy, że najmłodsze jest z reguły najbardziej rozpieszczone. I byłoby to tylko dokuczanie sobie braci i sióstr, gdyby nie to przypadkowo otworzony przeze mnie artykuł w Polityce. W znanym tygodniku podano kilka argumentów, które mają potwierdzić teorię dlaczego niby to pierwsze dziecko jest najmądrzejsze. Powiem wam szczerze: musiałabym być idiotką gdybym wartość człowieka oceniała na…

Navigate

Pin It on Pinterest