fbpx

Jak można być tak głupim? Czyli czy osoby, które weszły do sekty są nieinteligentne?

Ten wpis układałam sobie w głowie od kilku tygodni. Paradoksalnie siadam do niego dzisiaj, gdy hasła “mowa nienawiści” oraz “hejt” są wreszcie na ustach całego społeczeństwa. Wiecie, że co jakiś czas spływa do mnie szambo negatywnych wiadomości, pojawiają się hejtujące mnie komentarze, które zaczynają się od tego, że kłamię a kończą stwierdzeniem, że jestem świnią taplającą się w błocie. Pogróżki, że Jehowa mnie ukarze i zginę w Armagedonie też się zdarzają. Na początku mojej przygody z układaniem sobie życia na nowo, nierozsądnie czytałam komentarze na mój temat na portalach. Wśród nich nic nie zabolało mnie tak bardzo, jak zdanie, że…

Last Month, Grudzień 2018

Pora ostatecznie zamknąć drzwi za 2018. Wstrzymywałam się z tym podsumowaniem miesiąca, bo zwyczajnie nie miałam czasu. Nie mam go nadal, ale w tym wysysającym ze mnie energię styczniu, dobrze zrobi mi powrót do pieknych grudniowych chwil. Z perspektywy czasu widzę jak bardzo potrzebna mi była świąteczna atmosfera zeszłego miesiąca. Jasne, nie każdy lubi święta i towarzyszące im zamieszanie, w pełni to rozumiem. Jeśli jednak porównam sobie te wszystkie dwadzieścia kilka grudni, gdy świąt nie obchodziłam z grudniem 2018, to zdecydowanie stawiam na choinkę, pyszne jedzenie i śpiewanie “All I want for Christmas”. Grudzień powitaliśmy jeszcze w Atenach Bardzo spodobały…

Lojalnie wspieraj Wpierdol Plus

Dobrze pamiętam atmosferę niedzielnych poranków. Najchętniej zostałabym dłużej w łóżku, ale nie mogłam sobie pozwolić na wylegiwanie się dłużej niż do 8. W moim domu rodzinnym często budził mnie zapach rosołu, bo mama należała do tych kobiet, które świetnie radzą sobie z organizacją życia domowego. Jako młoda matka z kilkulatką u boku zdecydowanie wolałam pospać jak najdłużej zamiast zająć się obieraniem marchewek. Trzeba więc było naszykować dziecko,uprasować ubrania, założyć rajstopy, spódnicę lub sukienkę, zjeść coś w biegu, do torby spakować śpiewnik, Biblię i bieżącą Strażnicę, a następnie udać się na zebranie. Witamy się ze wszystkimi i zajmujemy miejsce. Wszyscy są…

Dlaczego świadkowie Jehowy nie są sektą?

Zaczynając ten temat, wchodzę na bardzo grząski grunt. Przede wszystkim dlatego, że organizacja świadków Jehowy jest w Polsce prawnie zarejestrowana. Sami też bardzo dbają o postrzeganie ich w społeczeństwie, między innymi przez zamieszczanie stosownych artykułów. Członkowie zboru są też bardzo wyczuleni na to słowo i bardzo często zamykają się na wszelką dyskusję i próbę merytorycznej dyskusji. Pytanie brzmi czy w trosce o dobre samopoczucie danej osoby, powinniśmy unikać rozmowy na dany temat? Zwłaszcza, gdy jest to ważna społecznie kwestia z ciągle rosnącą liczbą ofiar. Moim priorytetem w tym roku jest pomoc emocjonalna osobom, które już wyszły ze zboru świadków Jehowy…

5 rzeczy, które chcę zrobić w styczniu.

Nie wiem jak jest u was, ale u nas od kilku dni panuje szarość i deszcz. Z wybiciem północy nie odtańczyłam tańca zwycięstwa i nie walnęła mnie prosto w twarz motywacja i energia. Raczej dalej powolutku się tułamy w kierunku jaśniejszych dni, bez pośpiechu i stresu. Niemniej jednak życie musi trwać i żeby nie zgnuśnieć do reszty (a łatwo o to, bo Edwin mi właśnie zakupił Simsy na PlayStation), ułożyłam sobie mały plan na styczeń. Nie jest zbyt ambitny, ale za to potrzebny. Przegląd podwozia, czyli wizyta u ginekologa Podobno w 2018 roku niektórzy wciąż się gorszyli, tym że kobieta…

2018 – smutki, rewolucje i sukcesy.

Zastanawiając się nad tym wpisem zajrzałam do podsumowania z zeszłego roku. 2017 był dla mnie bardzo trudnym czasem, z depresją w pełnym rozkwicie. Nie widziałam światełka w tunelu, gdzieś tam w przyszłości, po prostu miałam nadzieję na to, że ono tam jest. Bo widzicie, nic nie zapowiadało tego, czym się stanie dla mnie i dla mojej rodziny rok 2018. Wyjście z kopem z pół obrotu, czyli odeszłam od świadków Jehowy Nie mogę nie wspomnieć tu o tym wydarzeniu, ale musicie wiedzieć, że na początku roku nie miałam jeszcze pojęcia jak sytuacja się potoczy. Męczyłam się strasznie i szukałam swojej drogi.…

Jak znaleźć przyjaciół, gdy się jest dorosłym człowiekiem?

Mam takie wrażenie, może niesłuszne, że przyjaźnie głównie nawiązujemy w dzieciństwie. Może wynika to z naszej polskiej sztywności, bo nie lubimy nadużywać słowa “przyjaciel” i raczej nie użyjemy tego określenia do kolegi z pracy czy znajomego z kursu językowego, choćbyśmy się nawet bardzo dobrze znali. Ciekawa jestem, jak jest u was, bo w sumie chętnie przyznałabym, że się mylę pod tym względem. Z drugiej strony musicie wiedzieć, że przez wiele lat byłam skażona jak ziemia w Czarnobylu, poglądem, że każdy kto nie jest świadkiem Jehowy nie może być moim przyjacielem. Więc siłą rzeczy zamykałam osoby, które może nawet bardzo mnie…

#Były Świadkami Jehowy: Historia Beaty.

Na początek mam dla was małe ogłoszenie: zapowiada się przerwa w publikacji waszych historii. Dzisiejsza jest ostatnią, którą otrzymałam. Wasze opowieści  były poruszające, a pewnie niejedna osoba uroniła łzę przy ich czytaniu. Mam nadzieję, że ich publikacja rzuciła trochę światła na to, jak wygląda sytuacja kobiet wśród Świadków Jehowy. Przede wszystkim jednak liczę na to, że spisanie swoich przeżyć pomogło wam przetrawić własne emocje i dało uczucie ulgi! Oczywiście, każdy kto ma na to ochotę, może mi przesłać swoją historię (to nie musi być kobieta), a ja ją opublikuję – jeśli chcecie możecie wysyłać je na adres sara@ekozub.com.pl Prawdą jest…

Przesiliło się! Co mówi nam zimowe przesilenie?

Moja córka na szczęście ma ten komfort, że nie musi się zrywać wcześnie rano do szkoły. Nie ominęło mnie jednak jej marudzenie: “mamo, przecież jest ciemno, wracajmy do łóżka!”. No tak, sama bym najchętniej nie wychodziła spod ciepłej kołderki, ale co robić. Pozostało mi tłumaczenie tego, że dzień się staje coraz krótszy i jakoś musimy sobie z tym poradzić. Aż w końcu nadszedł 21 grudnia 2018 a z nim zimowe przesilenie! Niektórzy zarzucają mi, że jestem poganką więc sami rozumiecie, że dzień jest dla mnie dość ważny – swoją drogą wedlug kalendarza juliańskiego przesilenie przypadało na 25 grudzień i stąd…

Czy warto lecieć zimą do Aten? City Break w stolicy Grecji.

Tytuł tego wpisu pachnie trochę clickbaitem. Mogłabym krótko napisać, że tak, warto odwiedzić Ateny i powrzucać wam zdjecia z naszego wyjazdu, jednak zbyt wiele “ale” mam do powiedzenia, by na tylko na tym zakończyć. Opowiem wam więc, dlaczego warto lecieć do stolicy Grecji zimą, wrzucę trochę fotek, a na koniec zostawię wszystkie moje negatywne uwagi. 3 powody, żeby lecieć do Aten na weekend Historyczne Dziedzictwo. Nie jestem specem z historii starożytnej, na pewno nie jest to także moja ulubiona ale, wierzcie mi, Akropol po prostu zapiera dech! Przed naszym wyjazdem przeglądałam pełno przewodników i czytałam relacje z Grecji na blogach.…

Navigate

Daj lajka a dostaniesz babeczkę muffinkową!

Wpisy na blogu pojawiają się średnio 3-4 razy w tygodniu... Na facebooku posty publikuję kilka razy dziennie. Jeśli nie chcesz aby omijało się móstwo newsów.... wystarczy, że zalajkujesz... nic cię to nie kosztuje!

You have Successfully Subscribed!

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest