zdrowie

10 Posts Back Home

Jak w kilku krokach ograniczyłam ilość zachorowań w naszej rodzinie?

Zawsze dużo chorowałam. W dzieciństwie wpadałam z jednej anginy w drugą. Z wiekiem mi nie przeszło – nie było sezonu bym nie zachorowała na grypę. Bo to raz! Właściwie odkąd Maja poszła do przedszkola, to co chwila ktoś z nas był chory. Córka przynosiła jakiś lekki katar z przedszkola. Jej to przechodziło bez mocnych leków po kilku dniach, a ja i Edwin na zmianę zdychaliśmy i potrafiło się to ciągnąć tygodniami. W tym roku jednak było inaczej. Uświadomiłam to sobie niedawno, gdy wreszcie zapowiedziano kilka dni plusowych temperatur. Zdałam sobie sprawę, że w tym sezonie jesienno-zimowym chorowaliśmy wyjątkowo minimalistycznie. Leosia…

Ciasteczka z przemyconymi warzywami. Bez glutenu, bez nabiału.

Co zrobiłam źle? Zadaję sobie to pytanie zawsze w porze obiadowej. Moja starsza córka od jakiegoś czasu stanowczo odmawia jedzenia warzyw. Akceptuje tylko ziemniaki i gotowaną marchewkę, a ja mam już dość ciągłego gotowania rosołu na zmianę z pomidorową (te zupy lubi). A przecież kiedyś jadła wszystko! Tłumaczę sobie, że to tylko taki etap. Sama jako dziecko byłam niejadkiem, a przecież teraz uwielbiam warzywa. Co nie znaczy, że zaprzestanę prób przemycenia Mai warzyw w różnej postaci! Ostatnio upiekłam ciasteczka z marchewką i cukinią. Ich bazę stanowiły płatki owsiane, które Maja lubi. I co? I nic! Mi one bardzo smakowały i…

Jak (nie)zdrowy jest mój styl życia?

Skuszona wyzwaniem u Lifestylerki postanowiłam przeanalizować swoje nawyki. Natychmiastowa wpadłam w wielki dół, bo jest źle, bardzo źle. Zamiast więc spisać te kilka rzeczy, które robię dobrze postanowiłam sporządzić listę swoich grzechów. Nie róbcie tego co ja! Nieregularne spanie – w tygodniu często nie dosypiam. Wiadomo praca, dziecko odebrane z przedszkola chce gdzieś iść, w domu trzeba posprzątać, a tu jeszcze przyjaciele zapraszają na kolację. Dla odmiany nie zachowuję rozsądku, gdy mam wolne i śpię do tej 9 – moje dziecko też należy do śpiochów i łaskawie nie budzi nas o piątej rano. Męczenie się ze stresem – czyli uroki własnej działalności,…

Bomba odpornościowa. Idealna na jesienne słoty.

Odkąd pamiętam miałam słabą odporność. Może to był wpływ mojej niechęci do jedzenia, które przejawiałam od wczesnego dzieciństwa? Może brak karmienia piersią? A może po prostu tak mam. Grunt, że w podstawówce właściwie co miesiąc przechodziłam anginę i faszerowano mnie antybiotykami. Z angin w końcu wyrosłam, ale leki zrobiły swoje. Aż do marca tego roku łapałam każde przeziębienie, często od Mai, która miewa katar dzień lub dwa, a ja męczę się tydzień. Latem rozpoczęłam picia czystka (więcej o czystku przeczytacie u Z filiżanką kawy). Trochę sceptycznie czekałam na jesień i niespodzianka: zero kataru! Brak przeziębienia. Zioło działa! Niestety, musiałam poszukać…

4 drobnostki, które mogą uratować życie twojemu dziecku.

Tytuł dramatyczny, ale bądźmy szczerzy – są pewne drobnostki, które mogą zaważyć na życiu twojego dziecka. Może to będzie coś, co z pozoru nie ma znaczenia, a może (miejmy nadzieję) nigdy nie zostanie  wypróbowane w praktyce (patrz punkt 1) – niemniej jednak warto je brać pod uwagę. Co konkretnie? 1. Pasy Zapinanie pasów podczas jazdy samochodem, to niby oczywista oczywistość, prawda? Zaledwie tydzień temu miałam okazję widzieć ojca z synem (na oko czteroletnim), który nie dość, że posadził chłopczyka na przednim siedzeniu, to w dodatku zapomniał i sobie i jemu zapiąć pasy. O braku fotelika, to nawet nie wspomnę. Zapinanie…

Rusz tyłek i odejdź od komputera. I smartfona też zostaw!

Pracę mam w miarę fajną. Jest elastyczna, więc mogę się wyrwać z biura i zrobić coś na mieście. Mogę się wykazywać kreatywnością. Poznaję nowych ludzi i zdobywam wiedzę. Mogło być gorzej. Jest jednak jedno wielkie ALE – przez prawie osiem godzin dziennie siedzę na tyłku. I powoli umieram… Jak się okazuje, siedzenie bardzo negatywnie wpływa na nasz organizm. Po pierwsze tempo spalania kalorii spada do 1 na minutę! Zwiększa się ryzyko zachorowania na cukrzycę typu II, ponieważ wchłanianie glukozy spada prawie o 40 %. Dołóżmy do tego zwiększenie poziomu cholesterolu i już wiem, dlaczego nie mogę zrzucić tych 3 kilo.…

Co warto jeść jesienią?

Uwielbiam przechadzać się po mieście i oglądać zastawione owocami i warzywami stragany. Pomarańcz dyń, różnokolorowe i soczyste jabłka, chrupiące orzechy i śliwki z ich fioletami. Wszystko to cieszy oko i zdrowie. Może nie wiecie, że na niektóre z produktów warto zwrócić szczególną uwagę. Zwłaszcza, że sezon grypowy w pełni i przydadzą nam się solidne dawki witamin by wzmocnić odporność. JABŁKA Do jedzenia jabłek chyba nikogo nie trzeba namawiać. Wśród tylu dostępnych odmian, każdy znajdzie coś dla siebie i dostarczy swojemu organizmowi solidną dawkę błonnika i antyoksydantów. Dobrze je jeść na surowo, ze skórką ale ciepła szarlotka, crumble np. z dodatkiem…

Owulacjo, moja zmoro.

Hej, hej, ręce w górę te dziewczyny, które mają nieznośny PMS i bolesne miesiączki. No, widzę, że trochę was jest. To teraz niech odezwą się te, które męczy ból owulacyjny. O, tylko jedna na pięć? I, że też ja akurat musiałam być tą jedną? Wczoraj szukaliśmy szczęścia, to dziś sobie ponarzekam, a co! Atakuje gdzieś w połowie cyklu: silny, kujący ból pochodzący z jajnika i promieniujący na plecy i podbrzusze. Mam ochotę zwinąć się w kłębek i płakać, albo wymiotować, bo boleści są tak silne, że powodują nudności. Że niby co? Przesadzam? Rodziłam dziecko więc wiem czym jest ból, dziewczyno…

O tym jak staram się nie pić coli ale mi nie wychodzi.

W domu z reguły mam wodę, mleko i soki. Napoje i gazowane paskudztwa mnie nie pociągają ale cola to przecież co innego. Żadne inne gazowane świństwo nie działa na mnie tak jak szklaneczka zimnego, musującego napoju – panowie, piwo to inna kwestia. Zwłaszcza latem, gdy tak gorąco a to tak kusi. Albo na jakiejś imprezie, też dobrze wchodzi. No i na wszelkie bóle żołądkowe sprawdza się świetnie. Zazwyczaj kupujemy jedną butelkę na miesiąc, do tego dochodzi to, co wypijemy u znajomych. Niewiele niby a mimo to postanowiłam jeszcze ograniczyć spożywanie tego trunku. Zły przykład dla KoCórki to jedno a jakie…

Co szkodzi naszym zębom?

To była chyba pierwsza klasa szkoły podstawowej. Pewnego dnia zgarnęli całą grupę i zaprowadzili do szkolnej stomatolog. Tam dowiedziałam się, że mam popsutą czwórkę i w ciągu kilku minut została ona wyrwana. Bez znieczulenia, bez dania czasu na przygotowanie psychiczne a uwierzcie mi – to ma znaczenie. Po tym incydencie postanowiłam sobie, że zrobię wszystko by nie mieć traumy po następnych wizytach. Dlatego jeśli tylko mogę to myję zęby po każdym posiłku albo chociaż przepłukuję usta wodą. Dlatego nigdy nie odpuszczam wieczornego mycia zębów. A gdyby tak jednak odpuścić? Wystarczy opuścić jedno wieczorne szorowanie a bakterie w naszej jamie ustnej…

Navigate

Pin It on Pinterest