wege

5 Posts Back Home

Wegetariańskie i wegańskie noclegi w Polsce.

Już od dłuższego czasu praktykujemy dietę roślinną. Wolę to określenie niż weganizm, bo chociaż mięsa i ryb nie spożywamy wcale, to zdarza się (zwłaszcza mi) zgrzeszyć i zjeść lody lub domowe ciasto u babci. Najłatwiej przychodzi mi ulec pokusie zwłaszcza teraz, gdy spacerując po mieście co chwila widzę budki z tradycyjnymi lodami. Zanim jednak przyszła wiosna udawało nam się prawie całkowicie trzymać z daleka od produktów odzwierzęcych. To właśnie w tej fazie w czasie wspólnego weekendu z mężem, odkryłam, że wegańskie śniadanie w hotelu to nie taka prosta sprawa. Ostatecznie skończyło się na przynoszeniu do sali własnych past warzywnych, kupionych…

Co na diecie roślinnej jem zimą?

Koniec stycznia to czas, gdy zdecydowanie mam już dość zimy. Co rano sprawdzam, o której jest wschód słońca i cieszę się z każdej minuty, która sprawia, że dzień staje się dłuższy. Odliczam dni do czerwca i wakacji i mam szczerą nadzieję, że w tym roku kwiecień będzie przyjemnie ciepły. Moja tęsknota za wiosną nie obejmuje jednak naszej kuchni. Owszem, nie pogardziłabym chrupiącymi rzodkiewkami czy soczystymi truskawkami – oczywiście mogłabym je bez problemu kupić w markecie, ale bądźmy szczerze, to nie ten sam smak co w sezonie! Późne lato i jesień to pora na dojrzałe pomidory i paprykę, z której robię…

Kiedyś jadłam mięso, dziś jestem wege. Jak to się stało?

Gdyby ktoś rok temu powiedział mi, że całkowicie odstawimy mięso, że praktycznie przestawimy się na weganizm, to bym zwyczajnie w to nie uwierzyła. Owszem, lubiłam jeść warzywa, ale lubiłam też rosołek na wołowince i burgery z niej. Mogłam zrezygnować z szynki na pizzy, ale jak to tak żyć bez sera, bez mleka, bez jajecznicy na śniadanie? Jak było kiedyś? Jedliśmy po prostu normalnie, jak przeciętna polska rodzina. No, może niekoniecznie zawsze tradycyjnie, bo nie miałam problemu z rezygnacją w niedzielę z rosołu i lubiłam eksperymentować z różnymi smakami. Trudno jednak było nam wyobrazić sobie codziennie posiłki bez mięsa (w tamtym…

Zupa z botwinki. Moja ulubiona.

Gdy tylko porządnie bujnie wiosna, przemieniam się w chrupiącego warzywa i owoce królika: codziennie mogłabym jeść różne warzywne zupy, na kolację twarożek z rzodkiewką, świeży chleb z małosolnym i dopełnić to wszystko owocami. Jak się ma jednak męża, który uwielbia mięcho, to musisz jakoś pogodzić dwie strony. Czyli albo robisz dwa obiady, albo robisz naprawdę przepyszną zupę z botwinki – wczoraj Edwiniasty zjadł trzy porcje i poprosił o powtórkę w najbliższym czasie. Panie (i panowie) mamy sukces! Zupa z botwinki – przepis Moja ulubiona zupa z botwinki jest gęsta od warzyw, sycąca i łączy słodycz młodych buraczków z kwaśną śmietaną.…

Smaki Sierpnia

Od kilku tygodni nie możemy się nacieszyć cukinią. Jemy ją w ciastach, w plackach na słono i grillowaną. Smażymy kiełbasę na grillu i wyjadamy maliny prosto z krzaka, który rośnie sobie zdrowo i bezpiecznie u babci. Zjadamy jabłka – nie od sadowników ale też od babci, niepryskane z robalami. Jemy i czerpiemy przyjemność z kończącego się powoli lata. 1. Sałatka owocowa i smażony camembert – przepis znajdziecie TU 2. Placuszki z cukinią i z fetą – przepis znajdziecie u Niemięsojadki. 3. Cukiniowe brownie – Przepis 4. Czekoladowe ciasto z cukinią przełożone kremem z mascarpone i malinami 5. Kotlety ziemniaczane -…

Navigate

Pin It on Pinterest