szczęście

2 Posts Back Home

Nie czekaj na Armagedon. Długo i szczęśliwie nie istnieje.

Przyszła do mnie na kawę. Jej oczy były zaczerwione i zmęczone. Bił od niej ogrom smutku i rezygnacji. Chciałabym żeby już był koniec, powiedziała mi wtedy. Koniec czyli Armagedon. Dobrze ją rozumiałam. Sama często myślałam, że już dłużej nie wytrzymam w tym systemie. Ciągle tylko zamartwianie się o pracę, o pieniądze, patrzenie na to jak ludzkość stacza się i na świecie jest coraz gorzej. Utrzymywała mnie myśl, że Jehowa wreszcie zadziała, że to już jest bardzo blisko. I ja, i ona oraz wiele innych osób przełożyło pewne rzeczy na czas po Armagedonie. Wtedy będzie czas na rodzenie dzieci, po co…

Nie można strzelać z tyłka tęczą przez cały czas.

Mam taką jedną koleżankę, nazwijmy ją Hania. Hania działa w social media. Mówiąc wprost: dzięki Facebook’owi czy Instagramowi Hania ma pieniądze. Co ważne, nie jest ona taką blogerką jak ja, która swoje wytwory traktuje jako pasję czy hobby. Dla Hani zarobki z internetu to być lub nie być. Pewnego dnia Hania dowiedziała się, co o niej myślą jej znajomi. A biorą ją za fałszywą osobę, bo do internetu wstawia uśmiechnęte zdjęcia, a nie chwali się problemami w rodzinie czy chorobą bliskiej osoby. Hania trochę się zasmuciła, ale że była mądrą osobą, to machnęła ręką i skupiła się na swoim życiu.…

Navigate

Pin It on Pinterest

Przejdź do paska narzędzi