podsumowanie miesiąca

7 Posts Back Home

14 miesięcy Leośki. Mała maruda i dużo zabawy.

Powoli wchodzę w etap, gdy zaczynam czuć się głupio licząc wiek Leosi w miesiącach. Co ja jednak poradzę, że wciąż każdy miesiąc przynosi małą rewolucję i ogromne zmiany? Na przykład miesiąc temu pisałam o tym, że Leosia boi się wielu rzeczy (wpis: 13 miesięcy – jak radzić sobie ze strachem u roczniaka). Teraz nadal nie przepada za odkurzaczem i niekoniecznie przepada za psami, ale to jest już inne dziecko. Dziecko, które mówi „nie”! Ne, Ne, Ne i coraz lepsza komunikacja Jeśli coś się Leosi nie podoba, to informuje nas o tym głośno i wyraźnie. Dyskutuje  po swojemu, a nawet czasem…

Nasz grudzień’16

Chyba nigdy z taką radością nie witałam nowego roku! Końcówka 2016 była tak męcząca, że z przyjemnością wymieniłam kalendarz na nowy. Spędziłam też kilka miłych chwil z piórem w ręce na pisaniu w swoim bullet journal. https://www.instagram.com/p/BNeNRNGgjrF/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BNolgl0Ats2/?taken-by=muffincasein Nasz grudzień był zimny, chociaż suchy. Biedna Majeczka z utęsknieniem czekała na śnieg. Coś tam czasem z nieba popadało, ale o prawdziwej zimie, która umożliwiłaby jazdę na sankach i lepienie bałwana. https://www.instagram.com/p/BNuA4rrAboy/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BOpD94yAeNN/ W grudniu skończyłam czytać Ginekologów. Nie jest to łatwa lektura, ale według mnie warta przeczytania. Więcej przeczytasz w tym wpisie: Udało ci się urodzić dziecko? https://www.instagram.com/p/BN2TCgBAaAH/?taken-by=muffincasein W grudniu…

Nasz listopad ’16

Wreszcie się skończył! Najmniej lubiany przeze mnie miesiąc! Chociaż tegoroczna edycja nie była taka zła. Dostaliśmy kilka słonecznych, jesiennych dni, a końcówka miesiąca przyniosła nam upragniony śnieg (który wytrzymał tylko dwa dni, ale co tam). Niestety, u nas wciąż ktoś choruje. Jak nie dzieci, to mąż – przyplątało mu się paskudne zapalenie oskrzeli. Jak w końcu nie mąż, to ja zaczynam kasłać. Jak wreszcie jest ok, to Maja wraca do przedszkola i przynosi kolejnego wirusa. #życie Ale póki mamy siłę, chodzimy na spacery! https://www.instagram.com/p/BMYm1RvAVX-/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BMmA-0QAlEg/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BMymHm7g54o/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BM1DYe9grNp/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BNJuXdlAcDm/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BNL3S-MAVYs/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BNOq52Gg2aQ/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BNWYhHxAcJ8/?taken-by=muffincasein Leosia pożegnała się z gondolą i zaliczyła pierwszy spacer…

Nasz październik ’16

Uwielbiam październik. To jeden z moich ulubionych miesięcy. Nie przeszkadza mi nawet ciągnący się przez wiele dni deszcz i zachmurzone niebo. Niestety, zazwyczaj wraz z listopadem przychodzi nagły spadek nastroju. Zbyt szybko robi się ciemno, coraz mniej koloru na zewnątrz…Mam jednak nadzieję, że ostatni wyjazd nad morze doładował akumulatory i pozwoli nam przetrwać najbliższe tygodnie. Październik zaczął się dość ciepło. https://www.instagram.com/p/BLDwP3SjJcx/?taken-by=muffincasein Ale zaraz zaczęły się deszcze. Mimo to, zakładam folię na nasz wózek i spacerujemy. https://www.instagram.com/p/BLGtsfijrye/?taken-by=muffincasein Młoda chyba zaczęła ząbkować. Trudno to stwierdzić na 100% ale połączenie gryzienia co się da, ślinienia i ogólnego wnerwu może na to wskazywać. Zwłaszcza,…

Nasz wrzesień ’16

Wrzesień to taki dziwny, przejściowy miesiąc. Z jednej strony myślami jesteś już blisko jesieni. Zastanawiasz się, jakie braki trzeba uzupełnić w garderobie. Młodszej kupić jakiś lekki kombinezon. Starszej trzeba sprawić kalosze. I całą furę rajstop, bo panna lubi spódniczki, a z wszystkiego wyrosła. Z drugiej strony wciąż mogą cię zaskoczyć upały i jeszcze nieraz da się wyjść na lody w ciepły dzień. U nas wrzesień był wyjątkowo intensywny. Skończyło się moje siedzenie w domu – prawie codziennie zabieram Leona pod pachę i urzędujemy w biurze. Co prawda często jedyną produktywną czynnością jest ugotowanie obiadu, ale przynajmniej jesteśmy razem. No i…

What’s happened in September & Linkowe Party #1

Wrzesień to czas, kiedy ze smutkiem żegnamy mijające lato i zaczynamy cieszyć się pierwszymi oznakami jesieni. U nas ten miesiąc upłynął głównie na „ogarnianiu” zaległości w pracy powstałych w czasie naszego urlopu. Sprawy nie ułatwiało moje podłamanie psychiczne. Na szczęście Maja bez problemu wróciła do przedszkola i póki co nie zaliczyła jakiś większych przeziębień (jeden lekki katar wyleczony czystkiem). https://instagram.com/p/7DKlCXIKmQ/ Jak już jesteśmy przy przedszkolu, to zobaczcie jak możecie nauczyć wasze dzieci liczyć: Naucz swoje dziecko liczyć. Darmowe szablony do pobrania. Z myślą o rodzicach powstały też wpisy: Prezenty dla czterolatki Jesienna garderoba dla dziewczynki i bardzo osobisty Co czuje…

What’s happened in July, stays in July.

Z pewną tęsknotą wracam myślami do sierpnia, kiedy to pogoda była wręcz idealna. Czasem ciepło, czasem w nocy wyciągaliśmy koc, bo marzliśmy. Pisze te słowa po 21 i wiem, że na dworze jest dobre 25 stopni. Próbuję się ratować mrożoną herbatą i pocieszam się, że na parterze i tak nie mam tak źle… https://instagram.com/p/4pD5u7oKlx/ W pierwszy weekend lipca wybraliśmy się na Suwalszczyznę, w skutek czego ominęło mnie poznańskie Blog Conference. Później już świadomie i bez żalu zrezygnowałam z See Bloggers. Blogosfera pełna jest kreatywnych ludzi, ale na dłuższą metę wolę spotykać się z ludźmi, którzy podzielają moje wartości. https://instagram.com/p/4tZhyloKp3/ Nad…

Navigate

Pin It on Pinterest