makijaż

5 Posts Back Home

Podkład Vichy Teint Ideal – mój codzienny pewniak.

Pamiętam te piękne czasy, gdy po nieprzespanej nocy mogłam rano wybiec z domu bez makijażu i wciąż wyglądać dobrze. Lata jednak robią swoje, a wesoła kompania w postaci niemowlaka, który niekoniecznie chce iść ładnie spać sprzyja powstawaniu coraz ciemniejszych kręgów pod oczami. Oczywiście, potrafię wyjść z domu bez makijażu. Nie mam z tym problemu. Na przykład dziś, gdy mieliśmy w domu małe zamieszanie i ledwo co zdążyłam się uczesać. Pędząc ze starszą córką do przedszkola zapomniałam o wzięciu kosmetyków ze sobą. Skutkiem czego, gdy kilka godzin później zobaczyła mnie moja kuzynka, rzekła tylko jedno zdanie: -Wyglądasz jak wampir. No…

Co zrobić ze zbyt ciemnym podkładem?

To może się przytrafić każdej z nas. Może dopiero rozpoczynamy swoją przygodę z makijażem i nie wiemy, co zrobić. Może światło w drogerii było nie takie jak trzeba. Może koleżanka zagadała. Może ochroniarz dziwnie się patrzył i dla spokoju wrzuciłyśmy pierwsze z brzegu pudełko do koszyka. Albo robiłyśmy zakupy przez Internet i jednak kolorystyka nie ta. W każdym razie z półki w łazience „paczy się” na nas opakowanie zbyt ciemnego podkładu – co z nim zrobić? Gdy podkład jest delikatnie za ciemny Robisz poranny makijaż. Niby wszystko pasuje, ale coś jest nie tak. Coś ci nie pasuje. Niby odcień dobry,…

Makijaż na rodzinne spotkanie. Delikatna klasyka.

Nie jestem specjalistką od makijażu. Na większe okazje wolę się oddać w ręce profesjonalistki. W tym wpisie możecie zobaczyć efekty współpracy z profesjonalną wizażystką. Żadna z nas nie jest jednak Kim Kardashian by mieć czas i środki na codzienne korzystanie z usług makijażystek. I pewnie większość z was, podobnie jak ja, ma dość amatorskie pojęcie o makijażu. I dobrze, bo tego tekstu nie kieruję do speców, a do zwykłych kobiet (w domyśle matek), które w najbliższym czasie zaliczą różne rodzinne obiadki i kolacje. Tak się jakoś składa, że końcówka grudnia i początek stycznia obfituje w dni zaznaczone na czerwono w kalendarzu.…

Co makijaż robi z kobietą?

Z natury jestem introwertyczką. Te z was, które mnie widziały na żywo, mogą w to nie uwierzyć. Bo uśmiecham się, kiedy trzeba i porozmawiam kiedy trzeba. Po prostu rozumiem, że czasem trzeba nawiązać kontakty, ale nie zmienia to faktu, że zwyczajnie wolałabym siedzieć pod ścianą i obserwować otaczających mnie ludzi – i co więcej: czułabym się wtedy wspaniale. Mało kto z was będzie w stanie zrozumieć, ile wymaga ode mnie wysiłku głupie zadzwonienie po pizzę. Dlatego tak rzadko zagaduję do innych. Jest jednak część mnie, schowana głęboko pod walką z ogryzaniem paznokci i strachem przed potworami spod łóżka, która chce…

Wrześniowi ulubieńcy

Nie znalazłam jeszcze powodu by nie lubić września. Nawet jako uczennica z radością czekałam na ten miesiąc: w końcu jakaś zmiana, nowy rok szkolny, zeszyty i książki. Do dziś to właśnie wrzesień jest dla mnie większą motywacją do zmian niż styczeń. W 2014 to rozpoczęcie nowego nieznacznie się przesunęło dzięki naszym wakacjom. Ale co stracone, to nadrabiamy; bardzo intensywnie zresztą.  Od dłuższego czasu kusi mnie obcięcie włosów. Nie podjęłam jeszcze decyzji, bo zawsze wolałam długie – w końcu można się za nimi schować i ukryć nieśmiałość. Jednak fryzura Lily Collins tak kusi…Zwłaszcza, że zaraz zacznie się sezon czapkowy. Co myślicie?…

Navigate

Pin It on Pinterest