listopad

10 Posts Back Home

Poweekendzie #1

Życie lubi pisać dziwne scenariusze. Ot, na przykład zaplanowałam sobie nowy cykl na blogu. W planach miałam spacery po lesie i robienie dużej ilości zdjęć. Tymczasem, jak na złość, nie udało mi się tego zrealizować! No, czasem to aż ręce opadają! Dlatego zdjęcia nie będą z weekendu, a z zeszłego tygodnia 🙂 Weekend zaczęłam już w piątek. Daliśmy resztę ekipy wolne z okazji 11 listopada. Do pracy wybrał się tylko Edwin, na którego czekały paczki do nadania. Im bliżej 2018, tym nasze roczne planery sprzedają się lepiej 🙂 Ten wzór jest przeznaczony raczej do fimy lub domowego biura, ale w…

Rodzinny listopad. 10 rzeczy, które sprawią, że listopad będzie lepszy!

Chodzą słuchy, że listopad jest najbardziej przygnębiającym miesiącem. Coś w tym musi być! Piękna, złota jesień powoli już się z nami żegna, zostawiając w zamian ogołocone gałęzie i zimne poranki. Do tego zdecydowanie zbyt często pada deszcz, a ciemności już po godzinie 16 skutecznie psują humor. Da się jednak zachować w listopadzie dobry humor i z przyjemnością stwierdzam, że na razie się nam to udaje. Może dlatego, że staram się uprzyjemniać nasze rodzinne życie realizowanem poniższej listy. Te rozrywki same w sobie są fajne, a w dodatku dodają uroku oczekiwania. Wiecie, łatwiej przetrwać deszczowy dzień, gdy wiemy, że wieczorem urządzimy…

Mój Bullet Journall na listopad – plus naklejki do pobrania.

Taki listopad jak dziś, to ja mogę mieć przez cały miesiąc! Słonecznie, rzeźko, chociaż już chłodno – idealny dzień, żeby zabrać dziewczyny na plac zabaw, a po powrocie urządzić sobie seans z bajką i kubkiem gorącej herbaty. I gdy dziewczyny są zajęte sobą, mogę skończyć dla was wpis. Chciałamam pokazać wam miesięczną rozkładówkę w moim bullet journall. Taki dziennik prowadzę już od ponad roku i jestem od niego dosłownie uzależniona. Niestety, przez większość czasu nie przykładałam się do strony wizualnej. Traktowałam go jako notatnik połączony z kalendarzem. Teram mam nowy zeszyt i postanowiłam trochę o niego zadbać. Stworzyłam rozkładówkę na…

Planer na listopad 2017. Darmowy do pobrania.

Z żalem żegnam październik. Jest to jeden z moich ulubionym miesięcy, który w dodatku poprzedza ten najmniej lubiany. W tym roku postanowiłam jednak odczarować listopad. Owszem, zdecydowanie za wcześnie robi się ciemno. I fakt, już teraz przeszkadza mi dotkliwe zimno – no kto to słyszał, żeby w październiku padał śnieg i ledwie 3 stopnie były! Jak dalej pójdzie, to sprzedam nerkę i do wiosny będę się ukrywać na Teneryfie… W każdym razie: czy możecie uwierzyć, że to już ostatnia prosta 2017 roku? W niektórych sklepach już zaczęło się bożonarodzeniowe szaleństwo. Tak sobie myślę, że w najbliższym czasie całkowicie przestawię się…

Nasz listopad ’16

Wreszcie się skończył! Najmniej lubiany przeze mnie miesiąc! Chociaż tegoroczna edycja nie była taka zła. Dostaliśmy kilka słonecznych, jesiennych dni, a końcówka miesiąca przyniosła nam upragniony śnieg (który wytrzymał tylko dwa dni, ale co tam). Niestety, u nas wciąż ktoś choruje. Jak nie dzieci, to mąż – przyplątało mu się paskudne zapalenie oskrzeli. Jak w końcu nie mąż, to ja zaczynam kasłać. Jak wreszcie jest ok, to Maja wraca do przedszkola i przynosi kolejnego wirusa. #życie Ale póki mamy siłę, chodzimy na spacery! https://www.instagram.com/p/BMYm1RvAVX-/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BMmA-0QAlEg/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BMymHm7g54o/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BM1DYe9grNp/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BNJuXdlAcDm/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BNL3S-MAVYs/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BNOq52Gg2aQ/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BNWYhHxAcJ8/?taken-by=muffincasein Leosia pożegnała się z gondolą i zaliczyła pierwszy spacer…

Happy Wednesday!

Chytrzy, chytrzy! Zaczynamy Happy Wednesday! Chociaż dzisiejszy poranek powitał nas chorobowo, to cieszę się, że to już ostatnie listopadowe Happy Wednesday! Grudzień zdecydowanie zapowiada się lepiej; zwłaszcza, że zostały rozwiązane pewne nieciekawe sprawy. W sobotę wybrałam się z KoCórką do lasu. W myśl walki z jesienną depresją biegałyśmy po górkach, szukałyśmy zająców i sarenek a potem odwiedziłyśmy Prabcię. Nabyłam dla KoCórki pierwsze puzzle i żebyście słyszeli te piski radości! A jak z pojedynczych elementów zaczął powstawać cały obrazek, to dopiero był szał! Podejrzewam, że puzzle mogą stać się poważną konkurencją dla Lego Duplo. Pozdrowienia dla Niemięsojadki, która poniedziałek umiliła mi…

Jak przetrwać jesienną i zimową chandrę?

Postanowiłam sobie, że w tym roku będę silna i złego słowa nie powiem na temat listopada, tak jak to zrobiłam w zeszłym roku.  Początki były łatwe. Było ciepło, słonecznie a wolne weekendy spędzałam u rodziny. Jednak od 11 listopada pogoda nie dopisuje, dni wolnych brak, pracy coraz więcej, zdarzają się przeziębienia i inne problemy po prostu zwalają się na moją ( i nie tylko ) przytłoczoną mocna już głowę. Miałam więc się wyżalić, jak to jest źle, szaro, mgliście a poza tym, to strasznie chce mi się spać. Nie zrobię tego jednak a zamiast marudzenia zaserwuje wam kilka rad, jak walczę…

Happy Wednesday!

Ciężko mi było znaleźć nawet małą chwilę by sklecić dzisiejsze Happy Wednesday! Jednak się udało, chociaż niewątpliwie pomogło mi w tym czerwone, chorwackie – jeśli w przyszłym roku pojedziemy do Chorwacji, to bierzemy ze sobą przyczepkę, puste butelki i korkownicę! <kończę zanim mnie pozwą ( czerwone, chorwackie to nie żadne wino! Toż to tradycyjny sok z winogron.) i zapraszam was na Happy Wednesday!> Bardzo się cieszę, że udało nam się wyrwać na spacer i skorzystać z ostatnich promieni słońca. Teraz co rano wita mnie szarość i mgła a poziom endorfin drastycznie maleje. Proszę, niech najbliższy weekend będzie słoneczny! Znów bezkarnie…

Happy Wednesday!

Bez zbędnych wstępów i lania wody zapraszam na moje Happy Wednesday! W minionym tygodniu cieszyłam się z: – 5. miejsca w czwartkowej blogosferze u Mądrych Rodziców -z sobotniego spotkania, w dosłownie budującej atmosferze – wtajemniczeni wiedzą o co chodzi 🙂 – z pięknej pogody i spokojnego weekendu u rodziców -ze zbierania liści z KoCórką – z zabaw z kotami – z domowej szarlotki i spokojnych poranków z kawą – ze spaceru po lesie i karmienia niedźwiedzi grzybami A was co miłego spotkało w minionym tygodniu?

Happy Wednesday!

Dni lecą mi tak szybko, że dopiero wczoraj tuż przed zaśnięciem przypomniałam sobie o Happy Wednesday! Na szczęście dzisiejsze przedpołudnie przeznaczyłam na wielkie pranie i odgruzowanie mieszkania ze sterty już upranych ubrań więc codziennego biegu na trasie dom-przedszkole-biuro mam chwilę spokoju na zastanowienie się, co fajnego wydarzyło się w minionym tygodniu. I to już się wlicza do Happy Wednesday! Wciąż się cieszę słoneczną pogodą! Ja na prawdę nie garnę się do zimy, śniegu i mrozu – przynajmniej nie w listopadzie. A te piękne, ciepłe, jesienne dni zwiększają poziom moich endorfin całkiem skutecznie. Uśmialiśmy się z KoCórkowej wymówki, gdy chcieliśmy się…

Navigate

Pin It on Pinterest