jesień

10 Posts Back Home

Odkrycia września ’17

Jaki był wasz wrzesień? My przez sporą część miesiąca zastanawialiśmy się, kiedy wreszcie zaczną grzać! Mimo, że technicznie mieliśmy jeszcze lato, to rzeczywistość była znacznie chłodniejsza. Sprzyjało to oglądaniu mojego ulubionego serialu i otulaniu się w ciepłe swetry. Za to jesień przywitała nas pięknym słońcem i cudownym czasem na Mazurach. Mam nadzieję, że taka aura utrzyma się również w październiku. A jeśli nie, to nie szkodzi! Zaopatrzyłam się w zapas świeczek, książek do czytania i projektów do robienia – nawet w deszczową pogodę nie będziemy się nudzić! Moje wrześniowe odkrycia Outlander: sezon 3 Ten moment, gdy przeczytałam, że trzeci sezon…

DIY: jesienna opaska z jarzębiny

Nie umiem w DIY i niejednokrotnie to już powtarzałam. Jako mama uczennicy zerówki, nie miałam jednak w tym roku wyboru. Na początku września skutecznie wpoili nam do głowy, że dzieci idą na jesienny spacer i potrzebują nakrycia głowy z jarzębina, która była motywem przewodnim w tym roku.  Moja matczyna ambicja została pobudzona i postanowiłam, że dam radę! Zastanawiałam się tylko jak wykorzystać motyw jarzębiny w nakryciu głowy. Na pomoc przyszła mi moja mama, która zasugerowała opaskę lub wianek. Stwierdziłam, że to pierwsze będzie prostsze do ogarnięcia. Nazbierałam jarzębiny i wzięłam się do pracy. https://www.instagram.com/p/BZNvg5Kj4S-/?taken-by=sara_muffincasein Jak zrobić opaskę z jarzębiny? Potrzebne…

Piękne bukiety na jesienny ślub.

Miałam zgryz. Rozsądek podpowiadał, że bez sensu wracać do tematów ślubnych, gdy grupa docelowa zupełnie inna. Serce jednak się zbuntowało i podjęłam decyzję. Co jakiś czas przewiną się tu tematy ślubne. Uwielbiam je, a że zaczęliśmy produkcję różnych gadżetów związanych z weselem, to nic mnie nie powstrzyma! Dziś mam dla was 25 pięknych jesiennych bukietów. Są propozycje ze słonecznikami, są też tradycyjne róże i niekonwencjonalnie użyte suszone liście (na ślub w październiku lub w listopadzie – ciekawy pomysł). Kolorystycznie bazujemy w ciepłych, nasyconych barwach. Trochę żółtego, ale głównie pomarańcz i czerwień oraz brązy. Znajdzie się też kilka bukietów w fioletowych…

What’s happened in October & Linkowe Party

Lubię deszczowe niedziele. Nie chce się nigdzie wychodzić i nikt nie ma o to pretensji. Można bezkarnie siedzieć w domu, a właściwie leżeć pod kocem całą  trójką. Kurczak przewidziany na obiad leniwie dochodzi w piekarniku. Każdy z nas ma jakieś zajęcie: dorośli książki, Maja zabawy kreatywne z księżniczkami z CzuCzu. I tak sobie jesteśmy razem, nic nas nie goni, nikt nie dzwoni…Tak, deszczowe niedziele są najlepsze! Październik był pod wieloma względami bardzo radosny, pod innymi, no cóż…powiedzmy, że zaczęłam się utożsamiać z bohaterami „Trudnych spraw”, a to nie świadczy o niczym dobrym. Nie będę tu jednak skupiała się na negatywnych…

Jesienny spacer w różanym parku. I testowanie nowego obiektywu.

Piszę te słowa, a towarzystwa dotrzymuje mi Michael Buble. Na stoliku obok stoi pyszne cappuccino, a dokoła mnie unosi się oszałamiający różany aromat. Właśnie wróciliśmy ze spaceru po parku. W takim otoczeniu można pracować! Do Różanej Rezydencji przyjechaliśmy by naładować akumulatory i wyciszyć nasze zapracowane umysły, ponieważ blogowanie jest jednak dla mnie większą przyjemnością niż pracą, bez wahania sięgnęłam po laptop i wzięłam się za przeglądanie zdjęć. Mam z tym niemało frajdy, bo właśnie do naszej małej Nikonowej rodzinki dołączył stałoogniskowy obiektyw i nieśmiało się poznajemy. W tym celu po śniadaniu wybraliśmy się na spacer po parku otaczającym rezydencję -…

Przepis na jesienną granolę

Mam duży problem z jedzeniem śniadań. Rano potrzebuję chwili na „rozruch”. Co z tego, że od pół godziny biegam szykując ubrania i robiąc śniadanie, skoro nie potrafię się zmusić do zjedzenia. Dopiero w pracy, gdy kawa stoi na biurku a ja zaczynam przeglądać pocztę, zaczynam robić się głodna. Często kończyło się to w sposób wielce karygodny – jadłam dopiero koło 12 obiad. Walczyłam z tym na różne sposoby. A to brałam jabłko lub banana do pracy, a to starałam się jakąś sałatkę zrobić. Majka też mnie nie motywowała, bo i tak jeździła na śniadania do przedszkola. Jedynie w weekendy wykazywałam się…

Gdy przegrasz walkę z sezonową chandrą – jak przetrwać jesień w domu.

Zbliża się najtrudniejszy okres jesieni. Postanowiłam sobie w tym roku nie narzekać, ale widzę i słyszę, że wiele osób już męczy otaczająca nas zimna, mokra i bura aura. A będzie jeszcze gorzej. Gdy już opadną liście, a ulice zaroją się od wściekłych stojących w korkach lub w sklepowych kolejkach ludziach (1 listopad i rozpoczynające się zaraz po nim szaleństwo przed Bożym Narodzeniem), chyba każdy najchętniej zamknąłby się w domu i zawinął w kokon. Ostatnio pisałam o tym, jak radzić sobie z jesiennym przemęczeniem. Liczę, że uda mi się w tym roku przetrwać coroczne listopadowe załamanie. Gdybym jednak padła na polu…

Jak sobie poradzić z jesiennym przemęczeniem?

Chyba wreszcie zrozumiałam, skąd biorą się wojenki między mamami/kobietami będącymi w domu, a tymi pracującymi zawodowo – zwłaszcza, że większość jadu ma kierunek pracujące na domowe. Chodzi o współczynnik pretensji. Gdy siedzisz w domu, kto może mieć do ciebie focha? Mąż, bo wraca z pracy i zabawki są rozwalone na środku pokoju, więc na 100% nic cały dzień nie robiłaś. Jakaś przypadkowa babka/koleżanka: o, to siedzisz w domu i nic nie robisz? Wreszcie Ty sama, bo chciałabyś wyjść poza gotowanie obiadu i prasowanie koszul. A gdy się chodzi do pracy…to często w ciągu jednej godziny odczuwasz presję i pretensje od…

Jesienne kolorowanki z literkami do pobrania.

Odkąd Maja skończyła trzy lata torturuję ją literkami. Sadzam siłą przy stole i pokazuję alfabet. Potem codziennie przez dwie godziny ma ćwiczyć szlaczki… Pewnie się domyśleliście, że to żarty, ale prawdą jest, że od ponad roku próbuję zainteresować moją córkę literkami. Może spowodowało to jej całkowicie naturalne i niespodziewane dla nas przyswojenie sobie cyfr? Wiecie, skoro już jej to wychodzi, to czemu nie pociągnąć tego dalej? Trochę też obawiam się jak wpłynie angielski na naukę literek. Zdarzało się, że Maja mówiła „A jak jabłko” – bo przecież apple. Rodzice dzieci (prawie) dwujęzycznych – jak sobie z tym radzicie? Mam jednak…

Po prostu jesienny dzień & Linkowe Party #1

Wbrew pierwszych przymrozkom i porannej szarudze (o 6 rano wciąż jest ciemno!), nie dajemy się jesiennej chandrze. Pomagają nam jesienne przysmaki. Właśnie na biurku obok mnie stoi kubek z dyniową kawą i babeczka o takim smaku. Zajadamy się też miodem i orzechami, a do kanapek robię warzywne pasztety. Zaliczyliśmy już wersję z fasolą i czerwoną soczewicą. Ostro walczę też z infekcjami. Kuruję młodą czystkiem i jeszcze jedną miksturą na bazie miodu (o niej wkrótce). Aktualnie zalicza lekkie przeziębienie, ale i tak jest lepiej niż np. wiosną. Dużo też chodzimy na spacery i łapiemy tyle słońca ile się da. Uwielbiam się…

Navigate

Pin It on Pinterest