grudzień

9 Posts Back Home

Poweekendzie #4

W ferworze chorób i pracy odpuściłam na chwilę Poweekendzie, bo ile można pisać o tym, jak to chowam się pod kocem, oglądam seriale i wstaję w nocy do charczących dziewczyn. Udało się wreszcie kilka spraw ogarnąć, nikt nie choruje więc i weekend był taki jak powinien. W piątek rano mąż zarządził randkę, więc szybko obdzwoniłam obie babcie i zroganizowałam naszym dziewczynom opiekę. Już dawno nie mieliśmy okazji pobyć tylko we dwójkę. Plany były ambitne, bo myśleliśmy o wypadzie do Łodzi, ale po całym dniu pracy stwierdziliśmy, że ostatnio czego chcemy, to jazda autem i przedzieranie się przez korki. Poszliśmy więc…

Darmowy planer na grudzień 2017.

Jestem z siebie taka dumna! Do końca miesiąca zostało co prawda jeszcze kilka dni, ale chyba nigdy pwcześniej nie udało mi się zachować tak dobrego nastroju w listopadzie, jak to było w tym roku! Owszem, było po drodze kilka niedogodności – wszyscy się rozchorowaliśmy, a najbardziej ucierpiała najmniejsza Leosia: najpierw zapalenie gardła z wysoką gorączką, zaraz potem zapalenie spojówek, a wszystko jednocześnie przy kolejnych wyrzynających się zębach. Jak się pewnie domyślacie, to były ciężkie noce. Na grudzień najważniejsze cele to odpoczywanie i cieszenie się czasem z rodziną. Już i tak mam wystarczający kocioł w pracy i nie potrzebuję się jeszcze…

Nasz grudzień’16

Chyba nigdy z taką radością nie witałam nowego roku! Końcówka 2016 była tak męcząca, że z przyjemnością wymieniłam kalendarz na nowy. Spędziłam też kilka miłych chwil z piórem w ręce na pisaniu w swoim bullet journal. https://www.instagram.com/p/BNeNRNGgjrF/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BNolgl0Ats2/?taken-by=muffincasein Nasz grudzień był zimny, chociaż suchy. Biedna Majeczka z utęsknieniem czekała na śnieg. Coś tam czasem z nieba popadało, ale o prawdziwej zimie, która umożliwiłaby jazdę na sankach i lepienie bałwana. https://www.instagram.com/p/BNuA4rrAboy/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BOpD94yAeNN/ W grudniu skończyłam czytać Ginekologów. Nie jest to łatwa lektura, ale według mnie warta przeczytania. Więcej przeczytasz w tym wpisie: Udało ci się urodzić dziecko? https://www.instagram.com/p/BN2TCgBAaAH/?taken-by=muffincasein W grudniu…

Blogs In: Grudzień

Połowa miesiąca za nami, a ja dopiero wzięłam się za Blogs In. Wstydź się, Sara, wstydź! Wybaczycie mi jednak, jak zawsze zresztą, bo dziś polecę wam trzy różnie tematyczne blogi. Gotowi do abordażu? 1. Zabij Grubasa Na ten blog trafiłam przypadkiem i już zostałam. Od razu polubiłam fan page i znalazłam konto na Instagramie, a musicie wiedzieć, że raczej się do tego nie garnę. Generalnie blog porusza temat zdrowego stylu życia. Są dietetyczne kanapki i porady jak schudnąć. Co wyróżnia „Zabij Grubasa” to fakt, że strona jest prowadzona przez mężczyznę. Wreszcie jakiś powiew świeżości w dziedzinie zdominowanej przez kobiety. I…

Qltura w grudniu: 3 książki, 3 filmy i jeden serial

W grudniu nadrabiałam zaległości. Wolne dni i długie zimowe wieczory sprzyjały książkom i filmom. W końcu skończyłam czytać „Białą Wilczycę”. Miałam już zrezygnować z czytania tej powieści; dopiero po stu stronach wciągnęłam się w świat przed wojennej Europy i początku ruchu antysemickiego w latach 30. Książka wzrusza i smuci, ale jest na tyle piękna, że z chęcią sięgnę po drugą część. Nie zapominajmy o moich ulubionych kryminałach. Przede wszystkim świetny „Jedwabnik”, o którym powiem wam więcej, jak tylko połączę dobre światło z odrobiną czasu – nagranie video nie jest takie łatwe. Bardzo podobał mi się szwedzki kryminał „W ofierze Molochowi”.…

Happy Wednesday! #8

 Zastanawiałam się, czy jest sens pisać dziś Happy Wednesday! Zwłaszcza, że dziś w blogosferze i na Facebooku trwa festiwal życzeń dotyczących świąt Bożego Narodzenia. Wszystkie firmy, którym kiedyś nieopatrzenie bądź celowo podałam swój email, już od rana molestują moją skrzynkę pocztową spamowymi życzeniami. Spoko, tu skupimy się na minionym tygodniu i kilku garstkach szczęścia, które udało mi się doświadczyć.  Chociaż ostatni tydzień był mocno wypełniony pracą i innymi obowiązkami, to razem z KoCórką udało nam się zakasać rękawy i przerobić te muffinki w chlebek do odrywania a’la pizza. PRZEPIS NA MUFFINKI. W piątek wybraliśmy się rodzinnie do Sakkary na shoarmę.…

Happy Wednesday! #7

Zeszła środa była tak męcząca, że po powrocie do domu z premedytacją olałam Happy Wednedsay! Za to dziś wracam z nową energią <wyjątkowo dziś nie pada, jeszcze> i przypominam: wy też możecie łapać szczęśliwe chwile! Piszcie o nich w komentarzach albo na własnych blogach, jeśli takie prowadzicie. Udało mi się zrealizować jeden z moich grudniowych celów i upiekłam pyszne, pachnące cynamonem bułeczki drożdżowe. Cynamon to zdecydowanie zapach grudnia i zimy! KoCórka i Big Muffin pochłonęli moje bułeczki w mgnieniu oka. Ja korzystałam z angielskiego przepisu, którego nie chce mi się tłumaczyć więc wam polecam jak zawsze niezawodne Moje Wypieki. Naprawiliśmy…

9 rzeczy, które zamierzam zrobić w grudniu & Happy Wednesday!

Dzisiejszy Happy Wednesday! byłby bardzo unhappy więc postanowiłam go połączyć z kilkoma miłymi planami na grudzień. Jakoś trzeba sobie humor ratować, gdy poziom endorfin jest na minusie, prawda? 1. Przeczytam „Jedwabnika”. I to jest mój jedyny punkt połączony z Happy Wednesday! Big Muffin zrobił mi miłą niespodziankę i sprezentował mi tę wyczekiwaną przeze mnie książkę. Połowa za mną więc niedługo pojawi się recenzja! 2. Dokończę czytać „Białą wilczycę”. Męczę tę książkę dwa tygodnie. Nie dlatego, że fabuła jest nieciekawa. Po prostu ze zmęczenia i choroby zasypiałam po przeczytaniu dwóch akapitów. 3. Naprawię obiektyw w Nikonie. Co pomoże mi w zrealizowaniu…

Booklista na grudzień.

Centra handlowe i wielkie galerie mogłoby dla mnie nie istnieć. Nie interesują mnie nowości w sklepach z odzieżą. Nie śledzę z zapartym tchem nowineki na rynku technologicznym. Jednak książki…Im nie mogę się oprzeć. Śledzę więc nowości w moich ulubionych wydawnictwach i w Empkiku. Jeśli już muszę iść po coś do galerii, to zawsze wchodzę do księgarni by chociaż na chwilę nacieszyć wzrok widokiem tylu pięknych książek. A co kusi mnie w grudniu? 1. What Katie Ate, Katie Quinn Davies- ta książka to czysta zachcianka. Zobaczyłam ją w Empiku, przejrzałam i się zakochałam. Kusi tak bardzo, że raczej niedługo znajdzie się na…

Navigate

Pin It on Pinterest