Dziecko

10 Posts Back Home

Daję jej czas – jak zluzowałam i przestałam rywalizować z innymi rodzicami.

Dziecko. Nasza duma i chluba. Chwalimy się każdym, nawet najdrobniejszym sukcesem pociechy. Przeżywamy porażki i niepowodzenia analizując dogłębnie, czy to przypadkiem nie nasza wina i czy nie popełniliśmy jakiegoś wychowawczego błędu. Oficjalnie pewnie nikt się nie przyzna do rywalizacji z innymi rodzicami. No gdzie tam! Ja tam mojemu dziecku daję luz. Przecież to nie ma znaczenia, że Kasi Julka już chodzi, a moja nawet nie raczkuje. Ma jeszcze czas, a poza tym, to że dziecko chodzi albo ma dwa zęby wcale nie jest zasługą rodzica więc po co, o tym rozmawiamy?!? Tak mówimy publicznie, a co myślimy? Nie uwierzę, że…

Płaska główka u niemowlaka – jak temu zapobiec?

No dobra, przyznajcie się: jak często dostajecie rady od starszego pokolenia? Załóż czapeczkę, daj mu kotleta i nie jedz bigosu, bo go będzie brzuszek bolał. Znacie? Znacie. A jak często słuchacie? Tak jak kocham moją mamę, tak nie zawsze jej słucham (pozdro dla Babci Renatki, bo wiem, że tu zagląda). Jest jednak pewna dziedzina, w której postanowiłam się posłuchać mej rodzicielki. Cofnijmy się w czasie o ponad pięć lat. Leżę w swojej pokoju w szpitalu już po porodzie. Generalnie nie mam siły ruszyć palcem u nogi, bo hemoglobina padła i wstać nie chce, a poza tym, heloł, przed chwilą wypchnęłam…

7 ciążowych rzeczy, za którymi już tęsknię.

Niełatwo jest być w ciąży. O ile uda nam się w nią zajść bez większych problemów, to po pierwsze. A jak już się uda, to się zaczyna wieczne narzekanie. Najpierw mdłości, potem zgaga. Pożegnanie ze spaniem na brzuchu i chodzenie co pięć minut na siku. Obolały kręgosłup i zadyszka po krótkim spacerze. Pod koniec ciąży z nadzieją wypatrujemy porodu, chociaż jeszcze nie tak dawno perspektywa wypchnięcia z siebie dziecka, nas przerażała. A któraż z nas z ekscytacją nie wita na nowo płaskiego brzucha (no, dobra – bardziej przypomina balonik, z którego spuszczono powietrze)? I leci na „normalne”, surowe sushi? Gdy minęła…

Kurtki zimowe dziewczęce – przegląd propozycji z sieciówek

Dzisiaj mam dla was propozycje zimowych kurtek dla starszych dziewczynek. Bez zbędnych wstępów – wystarczy kliknąć w grafikę i przejdziecie na stronę sklepu. Tym razem mało tu pasteli i bieli, bo przy Mai muszę myśleć praktycznie. Już w zeszłym sezonie miała białą kurtkę i skończyło się na praniu jej co kilka dni. Czy tylko moje dziecko ciągle dotyka rękawem każdego budynku lub mijanego samochodu?!?

Dzień z życia wózka – jak sprawdza się Coletto Florino Carbon?

Przyznam się do czegoś: gdy Maja miała przyjść na świat, nie przejmowałam się wózkiem. Kupiliśmy całkiem fajny, używany model za małe pieniądze. I chociaż ogólnie byłam z wózka zadowolona, to jednak wyraźnie widziałam jego wady. W drugiej ciąży wiedziałam już, na co muszę zwrócić uwagę przy naszym stylu życia, a swoje postulaty spisałam TU (a na zdjęciach mam ogromny ciążowy brzuch!). Nie jest tajemnicą, że zdecydowałam się na model Florino Carbon. Jednak jak to powiedziała moja koleżanka: możesz się całą ciążę zastanawiać nad wózkiem, ale czy wybrałaś dobrze, przekonasz się dopiero po porodzie. Po prawie dwóch miesiącach korzystania z wózka, mam…

Powrót z kosmosu – Jak się rodziła Lea.

Od kilku minut wpatruję się w ekran laptopa zastanawiając się od czego zacząć. Jak napisać tekst o czymś tak intymnym i prywatnym jak poród? Jak nie wystraszyć przyszłych rodzących? Iść w stronę mistycyzmu i kobiecej siły? Kiedy ja nawet nie miałam czasu by w głowie tworzyć sobie jakieś mądre przemyślenia na temat nowego życia…Po prostu poszłam na porodówkę i urodziłam dziecko. A to było tak… [UWAGA: postaram się bez zbędnej fizjologi, ale jak ktoś jest nadwrażliwy, to niech lepiej nie czyta] W szpitalu znalazłam się w niedzielę popołudniu. Od rana miałam regularne skurcze, które w końcu pojawiały się jak w…

Jestem matką więc wiem najlepiej. Naprawdę?

Jestem mamą, to moje dziecko i wiem lepiej. Ile razy tak pomyślałaś lub powiedziałaś? Jednocześnie bez problemu w mniejszym lub większym stopniu krytykowałaś wybory innych matek? Może nawet nie byłaś złośliwa, może tylko sobie coś pomyślałaś, ale przyznaj się – ile razy? Ja wam mogę powiedzieć: często. Nie wstydzę się tego, bo zawsze gdzieś z tyłu głowy starałam się mieć zasadę „nie mój cyrk i nie moje małpy”. Skoro jednak mój sposób np. karmienia był najlepszy, to jak rację może mieć nieznajoma mama z placu zabaw, która postępuje odwrotnie? Niedawno przez moją tablicę przetoczyła się pewna grafika. Udostępniali ją znajomi…

Współczuję przyszłemu zięciowi!

Jest rano. Pora zdecydowanie zbyt wczesna dla kobiety w dziewiątym miesiącu ciąży. Zwłaszcza, gdy całą noc przewracała się z boku na bok, bo śniło jej się, że rodzi na autostradzie, A1 konkretnie. Nie miały się te porodówki kiedy poprzenosić, no! No, trudno. Przynajmniej Maja wstała dziś z humorem. Nawet bez problemu się uszykowała do przedszkola i wkłada wybrany przez siebie wieczorem stylowy ałtfit. Mamy różową sukienkę z królewną Zosią, skarpetki z sowami, różowe tenisówki i kolorowe korale, co to jej dobra matka w Pepco kupiła. Rano jest zimno, więc wkłada jeszcze bluzę z Dorą, która świat poznaje. Różową, jakżeby inaczej.…

W obronie Brajanków i Dżesik.

Ciekawi mnie, czy jakakolwiek kwestia związana z powiększeniem rodziny wzbudza tyle komentarzy co…wybór imienia dla dziecka. Dla głównych zainteresowanych, czyli rodziców, jest to niezły zgryz a do tego dochodzą uwagi od rodziny bliższej i dalszej, przyjaciół, znajomych, sąsiadów, obcych ludzi na mieście. -Druga córeczka? A jak będzie miała na imię? -Lea. -A to nie znam. To logiczne, że nie da się wybrać imienia, które by zadowoliło wszystkich i często jest to dla rodziców pierwszy sprawdzian z asertywności. -Helenka? – piekli się babcia – Helenka, to mi w szkole zabrała kredki! Smutne jest jednak to, że w dzisiejszych czasach tak łatwo…

Odbiorą mi prawa rodzicielskie, bo…

Wbrew pozorom nie podnoszę tu podniosłych tematów. Nie licytuję się, który poród jest lepszy, jak karmić czy szczepić. Są tu raczej same drobnostki, ale uwierzcie mi: zdarzyło mi się przeczytać/usłyszeć komentarz typu: no, jak tak można?!? Ano, widać można. Bo chciałabym już urodzić Przede mną ostatnie cztery tygodnie ciąży. Czuję się ogromna, spuchnięta, nie mogą w nocy spać – generalnie te minione osiem miesięcy było fajne, ale w dziewiątym już mam dość. Może to jakiś mechanizm pomagający nam kobietom przygotować się do porodu: chcemy mieć to za sobą i już. Zdarza mi się więc co jakiś czas z bólem powiedzieć:…

Navigate

Pin It on Pinterest