depresja

7 Posts Back Home

Olej konopny i jego właściwości. Czy pomoże mi w walce z depresją?

Konopie. Z czym wam się to kojarzy? Jestem pewna, że dla wielu osób pierwszym skojarzeniem będzie narkotyk. A gdyby tak pozbyć się właściwości narkotycznych z tej rośliny i zostawić jej terapeutyczne właściwości? Czym właściwie jest olej konopny? Jest to tłoczony na zimno olej z nasion konopi. Znajdziemy w nim naturalny składnik – kannabidiol, nazywany w skrócie CBD. Jest to całkowicie bezpieczny składnik, który nie uzależnia i nie powoduje skutków ubocznych. CBD jest bogaty w białko, kwasy Omega 6 i Omega 3 oraz w nierozpuszczalny błonnik. Znajdziemy w nim także sporo minerałów takich jak: potas, magnez, żelazo, cynk, wapń, fosfor. Dzięki…

Byłam swoim największym hejterem.

Czy lubisz siebie? Proste pytanie, a jednak potrafi nieźle namieszać w głowie. Ja dopiero niedawno zdałam sobie sprawę z tego, że przez większość swojego życia siebie nie lubiłam. Osobiście obsadziłam siebie w niepotrzebnej i niechcianej roli hejtera. Nikt nie potrafił mnie tak zdołować, zniechęcić i przygnębić jak ja sama. Jak to robiłam? Imię. Dziwna sprawa, bo mam całkiem zwyczajne imię. Niezbyt popularne, ale też nie wyróżniająco się jakoś specjalnie. Od wielu osób słyszałam, że moje imię jest piękne. Że chcieliby tak nazwać swoją córkę. A jednak – nie znosiłam swojego imienia. Nie miałam pojęcia, jak mogłabym się nazywać inaczej. Nie…

Odstawienie od piersi. Nie chcę ale muszę?

Dawno, dawno temu pomyślałam sobie, że będę karmiła swoje dzieci piersią. I to zrobiłam. Bez szczególnych problemów, bez nawałów, zastojów. Ot, trafiły mi się dwa egzemplarze wyjątkowo cycolubne i ja także spełniałam się w roli cycodawacza. Pamiętam jak wróciłam z Leosią ze szpitala, a zachwycony nią wujek (aktualnie lat 11) pytał się mnie, jak długo zamierzam karmić piersią, bo on by chciał, żeby mała już u nich spała. Nie miałam w głowie jakiś wyliczeń. Do pół roku to na pewno, najlepiej do roku, a dalej – zobaczymy. Tak sobie myślałam, że może Leosia pójdzie w ślady starszej siostry i odstawi…

Są takie dni.

Są takie dni, że ciężko ci rano wstać. W sumie nic w tym dziwnego. Wciąż rano jest ciemno, na zewnątrz zimno i nieprzyjemnie, a w nocy znów się mało spało. Tylko, że to twoje „nie-chce-mi-się-wstać” powoli przeradza się w „mogłabym spać cały dzień i całą noc”. I jeszcze by ci było mało. Są takie dni, że nie chce ci się jeść. Jakoś nie widzisz potrzeby. Cały dzień przetrwasz na jakiejś parodii kawy, bo nawet nie chce ci się jej parzyć w kawiarce więc po prostu zalewasz ją wrzątkiem. Albo kupisz jakieś świństwo w stylu 3 w 1. Nie mówiąc już o…

Do psychiatry poszłam dla moich dzieci.

Wszyscy jesteśmy wariatami. Niejednokrotnie żartowałam sobie, że gdybym tylko poszła do specjalisty, to na pewno znaleziono by mi jakieś schorzenie. W tym moim żarcie było jednak niebezpiecznie wiele gorzkiej prawdy. No, ale po co iść do lekarza, skoro mogę do ludzi wyjść, tak? Wziąć się w garść, spiąć pośladki i pokonać swoje własne emocje. Jaka depresja? Od dobrobytu się w głowie poprzestawiało. Młode pokolenie to smaku pracy nie zna, to sobie wymyśla problemy. Tak uważałam ja, myśląca (przynajmniej teoretycznie) kobieta w XXI w. Poupychałam więc wszystkie swoje myśli jak ubrania do szafy. Tylko nie zrobiłam z nimi porządku. Nie oddałam…

7 znaków, które daje ci twój organizm, a które mogą świadczyć o depresji.

Przez większość swojego życia uważałam, że na depresję trzeba sobie zasłużyć. Ot, weźmy takie osoby, które przeżyły Auschwitz. Mają prawo do traumy? Mają, a przecież dały sobie radę. Więc idź ty się dziewczynko ze swoimi tyci traumkami (traumeczkami?) schowaj. Znajdź sobie jakąś robotę, a nie będziesz szwendać się z kąta w kąt. A zresztą, mam ja tu dla ciebie receptę na szczęście. Wystarczy, że będziesz robiła A,B i C i radość będzie cię rozpierać. No, to zamiotłam swoje traumeczki pod dywan zapomnienia i robiłam A,B i C. Ale jakoś nie byłam szczęśliwa. Dodatkowo zaczęło mnie przygniatać poczucie winy, bo skoro…

Jak przetrwać jesienną i zimową chandrę?

Postanowiłam sobie, że w tym roku będę silna i złego słowa nie powiem na temat listopada, tak jak to zrobiłam w zeszłym roku.  Początki były łatwe. Było ciepło, słonecznie a wolne weekendy spędzałam u rodziny. Jednak od 11 listopada pogoda nie dopisuje, dni wolnych brak, pracy coraz więcej, zdarzają się przeziębienia i inne problemy po prostu zwalają się na moją ( i nie tylko ) przytłoczoną mocna już głowę. Miałam więc się wyżalić, jak to jest źle, szaro, mgliście a poza tym, to strasznie chce mi się spać. Nie zrobię tego jednak a zamiast marudzenia zaserwuje wam kilka rad, jak walczę…

Navigate

Pin It on Pinterest