Chorwacja

10 Posts Back Home

Nasze wakacje w Chorwacji: trasa, nocleg i ceny w 2018.

W czerwcu spędziliśmy tydzień w Chorwacji i wróciliśmy jak zwykle zachwyceni. Chociaż nasza miłość do tego regionu powoli przestaje być gorącym romansem i zaczynamy myśleć o flircie z kimś nowym, to z przyjemnością przenosimy naszą relację z tym krajem na wyższy poziom. W koncu trzeci raz zobowiązuje 🙂 Jak jechaliśmy na Chorwację? Już po raz trzeci wybraliśmy starą i sprawdzoną trasę przez Czechy, Austrię i Słowenię. Pamiętam jak kilka lat jechaliśmy pierwszy raz za granicę i głowiliśmy się nad wyborem drogi, zastanawialiśmy się gdzie kupić bilety. Teraz jechaliśmy już na pamięć 🙂 W Czechach i w Austrii musieliśmy zakupić winietę.…

Last Month – Czerwiec’18

Mam wrażenie, że ktoś mi w tym czerwcu zakrzywił czasoprzestrzeń. To pewnie dlatego, że wróciwszy do domu z wakacji miałam sporo dni do skreślenia i kartek do wyrwania. Edwin się nawet śmieje, że to moje maltretowanie kalendarzy to jakaś nerwica natręctw. Skończył się więc jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku. Dla nas ważny, bo w czerwcu braliśmy ślub i w tym miesiącu urodziła się też Leosia. W tym roku jednak świętowanie było skromne, a przyjęcie naszej panienki zostało przesunięte – wymusił to nas wyjazd na wakacje. W zamian za to mieliśmy piękne, słoneczne dni i obchodzony pierwszy dzień dziecka. Maja…

Nasz mały Eurotrip, czyli plan na wakacje. Chorwacja, Słowenia i Budapeszt.

Od wielu lat mam pewno marzenie. Narodziło się w gimnazjum, a wpłynęło na nie przeczytanie książki „Lawenda w chodakach” oraz obejrzenie głupawej komedii „Eurotrip”. Od tamtego czasu zaczęłam śnić o podróżowaniu na walizkach. Oglądania coraz to nowych miejsc, śpiąc a to w aucie, a to w namiocie, czasem w pensjonacie. Wreszcie to marzenie się spełnia, chociaż na razie na małą skalę. W końcu nie mogę nagle spakować dziewczynek do auta i pojechać autem do Portugalii. Jednak taki mini eurotrip w rytmie slow – to coś, co możemy zorganizować. Jak pewnie wiecie, jedziemy na wakację na Chorwację. W przypadku poprzednich dwóch…

Chorwacja to nie tylko morze.

Polacy lubią spędzać wakacje w Chorwacji. Nie dziwię się temu, bo sama zaliczam się do grona wielbicieli czystego morza, w miarę sprawdzonej pogody i rewelacyjnej kuchni. Co mnie dziwi, to ograniczanie się przez większość mieszkańców Pollandi do przebywania tylko i wyłącznie na plaży. Nie mówię tu nawet o jakiś dalszych wycieczkach – część z turystów nawet nie obejrzy miasteczka, w którym mieszkają, bo po co? Kartofle i konserwy i tak przywieźli z Biedronki… My jednak lubimy nie tylko leżeć, a w tym roku postanowiłam razem z tatą i szwagierko-siostrą przypomnieć sobie przyjemność jaką jest łażenie po górach. I tak pewnego…

Rijeka – miasto tętniące życiem.

Są takie miasta, do których wjeżdżasz i z miejsca się zakochujesz. Najchętniej w takim momencie spakowałabyś cały dobytek i od razu przeprowadziła. Doświadczyłam tego uczucia odwiedzając Wrocław i Gdańsk. Rijeka, trzecie co do wielkości miasto w Chorwacji nie zachwyca na początku – a jednak po dwóch tygodniach mieszkania tam i poznawania miasta od podszewki byłam gotowa tam zamieszkać. W Rijece brzydkie wieżowce a’la późny komunizm mieszają się z klimatycznym starym miastem, w którym człowiek zakochuje się w pierwszej chwili i z każdym powrotem odkrywa kolejną wspaniałą perełkę. Najlepiej olać oficjalne turystyczne szlaki, znaleźć lokalnego mieszkańca i odkrywać z nim prawdziwą…

W Chorwacji jest zawsze piękna pogoda? Ktoś tu mnie mocno oszukał!

Pomysł by odwiedzić Chorwację pojawił się po pewnych deszczowo-komarowych wakacjach na Mazurach. Chcieliśmy słońca i ciepłej wody! Wrześniowa Chorwacja okazała się jednak bardziej pochmurna niż przypuszczaliśmy. Dlatego w tym roku pojechaliśmy w sierpniu. Musiało się udać. Znajomi, którzy pojechali przed nami mieli tak gorąco, że nie mogli w nocy spać. I faktycznie – pierwsze dwie noce męczyliśmy się z upałem śpiąc przy otwartych drzwiach i oknach by złapać chociaż odrobinę przeciągu. Przyjechaliśmy w czwartek, a w niedzielę było tak: https://www.youtube.com/watch?v=noAMFqzq5wQ Wybraliśmy się po wino i zaskoczyła nas ta nawałnica. Prawie 40 km w tej ulewie, a na miejscu okazało się,…

Pierwsze spotkanie z Rijeką. Nasze wakacje w Chorwacji.

O piątej nad ranem zatrzymujemy się na stacji benzynowej w Austrii. Nawigacja kieruje nas do Graz, a przed nami nieśmiało witają nas Alpy. Jest pięknie, ale nie mam siły podziwiać widoków. Męczy mnie kac podróżniczy. Nie piłam alkoholu, ale stres i zmęczenie zrobiły swoje. Jeszcze młoda, jak nigdy, zwymiotowała nam w samochodzie. I to ledwo co opuściliśmy Piotrków! Krótko mówiąc była to podróż męcząca i u jej kresu wszyscy mieliśmy nerwy naciągnięte do granic możliwości. Na koniec nawigacja zafundowała nam przewrót żołądka, kierując nas na miejsce wąskimi i bardzo stromymi uliczkami. Jeśli ja mam jeździć tędy codziennie… Upoceni witamy się…

Co powinnaś zrobić przed wyjazdem na wakacje?

Wsiąść do pociągu byle jakiego…Z naprędce spakowanym plecakiem i ruszyć tam, gdzie nas oczy i bilet poniosą. Fajnie? No pewnie! Ale, ale jak już się posiada męża, dziecko, psa/kota, kwiatki i coś tam jeszcze, to nie tak łatwo ruszyć w podróż bez przygotowania. Wewnętrzne paranoje i rozsądek wymagają od nas załatwienia kilku spraw. Jakich? Jak najwcześniej Gdy już wybierzesz miejsce, sprawdź jakie formalności są wymagane w danym kraju. O ile podróżowanie po Europie jest łatwe, to pamiętaj: im egzotyczniej, tym więcej rzeczy musisz sprawdzić. Paszporty, wizy, może szczepienia. Inna kultura to też inne zwyczaje. Poczytaj trochę o danym kraju, by…

Wakacje 2015 – gdzie jedziemy i co będziemy robić.

Połowa lipca już za nami, część z was pewnie już zaliczyła swoje wakacje. Z fejsbuka wiem, że niektórzy dopiero wyruszą w drogę: głównie w Polskę, ale zdarzają się też bardziej nietypowe kierunki jak Norwegia, no i oczywiście „nasza” Chorwacja… Wakacje w Chorwacji. Znowu? Nie wierzyłam, gdy słyszałam od znajomych, że w Chorwacji można się zakochać. Może jest ładnie, ale żeby wracać co roku? Na pewno ze mną tak nie będzie! Pojechałam i muszę przyznać innym rację: ten mały kawałek Europy na prawdę zapada w pamięć i chce się tam wracać i wracać. Początkowo planowaliśmy udać się bardziej na południe, może…

Wywoływanie zdjęć jest bez sensu?

Kiedyś było inaczej. W domu moich rodziców wciąż znajduje się stara lustrzanką, za pomocą której Tato fotografował Mamę w ciąży i pierwsze moje chwile na świecie. Zdjęcia wywołane z kliszy mają swoje miejsce w albumie i lubimy je oglądać od czasu do czasu. W podstawówce dostałam pierwszy aparat i marnowałam klisze robiąc na wycieczkach szkolnych zdjęcia, które niegrzecznie zasłaniał mój palec. Większość z nich była albo rozmazana albo za ciemna. Ale klisza rządziła się swoimi prawami więc dopiero po wywołaniu było widać efekt. W końcu weszły cyfrówki. I ogarnęło nas lenistwo. Niby powinno być łatwiej. Można było na spokojnie zdecydować…

Navigate

Pin It on Pinterest

Przejdź do paska narzędzi