2017

4 Posts Back Home

Planner na lipiec do pobrania.

Moje dziewczyny! Będzie konkret, bo jest już późno, a jutro mam kolejny intensywny dzień. Zostawiam wam tu planner na kolejny miesiąc i jak zwykle pytam o wasze plany? Wyjeżdżacie na wakacje? Realizujecie jakieś ciekawe projekty? A może to u was miesiąc imprez rodzinnych, tak jak u mnie takim miesiącem był czerwiec. Dajcie znać!

Nasz tydzień #2

Moje dziewczyny, Zapraszam was na relację z ostatniego tygodnia. Poniedziałek 26 Czerwca Wstajemy próbując ogarnąć się po wczorajszej imprezie. Więcej dowiedziecie się z tego wpisu: Nasz tydzień #1 . Babcia ma dziś być później więc nie muszę się spieszyć do pracy. Wkładam Leosię do chusty i razem z Mają idziemy do Rossmana po płyn do prania. To są zalety mieszkania w centrum: wyjdę z kamienicy i mam wszystko bliziutko. Wracamy do domu i wstawiam pranie. Akurat podjechała teściowa, która przejmuje młodszą córkę. Starsza chce iść ze mną do biura. W pracy jak to w pracy. Dostałam ochrzan od klientki, w…

Nasz tydzień #1

Moje dziewczyny! To będzie inny wpis 🙂 Poniedziałek 19 Czerwca 7 lat temu tego dnia wzięliśmy ślub, więc oczywiste jest to, że wracam myślami do tego dnia. Poza tym przychodzi mi do głowy pewien pomysł. Ostatnio mam wrażenie, że blogi dzielą się na dwie kategorie: te całkowicie amatorskie, z domeną „mójblogasek.blogspocik.wordpressik.com” i wpisami typu „Mój syneczek zrobił dziś wielką kupkę”. Po drugiej stronie stoją blogi uznające się za profesjonalne – zdjęcia robione we wnętrzach w skandynawskim stylu i wpisy, w których autorzy na siłę robią z siebie ekspertów. Koniecznie poprzedzone klikbajtem w stylu „Nie uwierzysz co prawie rozbiło moje małżeństwo”.…

5 dobrych rzeczy na nowy tydzień #2

W swoim Bullet Journal codziennie odliczam dni do wiosny. Zimą to ja już się nacieszyłam i dzieci też. Majka zdążyła pozjeżdżać z górek i nawet siniaka złapała, bo jakieś dzieciaki wpadły na nią rozpędzonymi sankami. Już mam dość ostrożnego tuptania po zamarzniętych chodnikach. Byleby tylko luty przetrwać i będzie dobrze. A co pomogło mi przetrwać zeszły tydzień? Wizyta u fryzjera Troszkę to wyszło z przypadku: zadzwoniłam do mojej fryzjerki i spytałam kiedy może mnie przyjąć. Szybko skonsultowałam termin z teściową – ktoś musiał zostać z Leosią – i już tego samego dnia usiadłam na fotelu fryzjerskim. U mnie zmiana była…

Navigate

Pin It on Pinterest