2017

10 Posts Back Home

Poweekendzie #2

Ostatni tydzień przyniósł nam choroby, a tym samym spędziliśmy kolejny weekend w domu. Już mnie trochę nosi z tego powodu. Zwłaszcza, że bardzo chciałam wybrać się do lasu po pewne elementy do zimowych dekoracji domu, a tu nie bardzo jest jak. No i szkoda mi moich dziewczyn straszliwie! W piątek po pracy zabrałam je obie do lekarza, który zdiagnozował zapalenie gardła. U Mai skończyło się na antybiotyku (dziś wzięła ostatnią dawkę i już robi awantury, bo nie puszczam ją do przedszkola). Z Leosią próbujemy walczyć bez antybiotyku – mamy nadzieję, że zadziałają super moce mamowego mleka. Weekend był więc wybitnie…

Poweekendzie #1

Życie lubi pisać dziwne scenariusze. Ot, na przykład zaplanowałam sobie nowy cykl na blogu. W planach miałam spacery po lesie i robienie dużej ilości zdjęć. Tymczasem, jak na złość, nie udało mi się tego zrealizować! No, czasem to aż ręce opadają! Dlatego zdjęcia nie będą z weekendu, a z zeszłego tygodnia 🙂 Weekend zaczęłam już w piątek. Daliśmy resztę ekipy wolne z okazji 11 listopada. Do pracy wybrał się tylko Edwin, na którego czekały paczki do nadania. Im bliżej 2018, tym nasze roczne planery sprzedają się lepiej 🙂 Ten wzór jest przeznaczony raczej do fimy lub domowego biura, ale w…

Mój Bullet Journall na listopad – plus naklejki do pobrania.

Taki listopad jak dziś, to ja mogę mieć przez cały miesiąc! Słonecznie, rzeźko, chociaż już chłodno – idealny dzień, żeby zabrać dziewczyny na plac zabaw, a po powrocie urządzić sobie seans z bajką i kubkiem gorącej herbaty. I gdy dziewczyny są zajęte sobą, mogę skończyć dla was wpis. Chciałamam pokazać wam miesięczną rozkładówkę w moim bullet journall. Taki dziennik prowadzę już od ponad roku i jestem od niego dosłownie uzależniona. Niestety, przez większość czasu nie przykładałam się do strony wizualnej. Traktowałam go jako notatnik połączony z kalendarzem. Teram mam nowy zeszyt i postanowiłam trochę o niego zadbać. Stworzyłam rozkładówkę na…

Odkrycia października ’17

Marznę właśnie w biurze i patrzę na deszcz za oknem. Dobrze, że październik był tak udany. Dobrze, że mam ten blog, w którym mogę wszystko zapisać i podzielić się z wami moimi odkryciami! Najlepsze wegańskie ciasto drożdżowe Nie będę was okłamywać: nie każdy przepis wegański okazuje się hitem. Zdarza się, że coś mi nie wyjdzie. Ostatnio chciałam upiec biszkopt. Dokładnie przeczytałam przepis i komentarze, a jednak ciasto wyszło okropne! Może robiłam ten biszkopt w jakimś amoku, może składniki były trefne. W każdym razie coś poszło nie tak – jednak tak nie jest z tym ciastem drożdżowym! Zrobiłam je 6 razy…

Planer na listopad 2017. Darmowy do pobrania.

Z żalem żegnam październik. Jest to jeden z moich ulubionym miesięcy, który w dodatku poprzedza ten najmniej lubiany. W tym roku postanowiłam jednak odczarować listopad. Owszem, zdecydowanie za wcześnie robi się ciemno. I fakt, już teraz przeszkadza mi dotkliwe zimno – no kto to słyszał, żeby w październiku padał śnieg i ledwie 3 stopnie były! Jak dalej pójdzie, to sprzedam nerkę i do wiosny będę się ukrywać na Teneryfie… W każdym razie: czy możecie uwierzyć, że to już ostatnia prosta 2017 roku? W niektórych sklepach już zaczęło się bożonarodzeniowe szaleństwo. Tak sobie myślę, że w najbliższym czasie całkowicie przestawię się…

Planner na sierpień 2017 do pobrania

Jakie macie plany na sierpień? U nas niestety nudno, końcówkę wakacji spędzimy głównie w biurze. Miałam nadzieję, że uda się wyskoczyć chociaż na chwilę nad morze, albo w okolice Drezna, ale czasem szara codzienność wygrywa, Trzeba zakasać rękawy i wziąć się do roboty. Co ciekawe, jest to ostatni taki sierpień w życiu Mai. Od września zaczyna zerówkę. I zacznie się nauka! Niby nie muszę szykować nie wiadomo jakiej wyprawki szkolnej w tym roku, ale i tak trzeba uszykować fundusze na książki, na materiały plastyczne, trochę ubrań, buty…Na szczęście są weekendy, w czasie których możemy korzystać z ogródka babci, albo jechać…

Planner na lipiec do pobrania.

Moje dziewczyny! Będzie konkret, bo jest już późno, a jutro mam kolejny intensywny dzień. Zostawiam wam tu planner na kolejny miesiąc i jak zwykle pytam o wasze plany? Wyjeżdżacie na wakacje? Realizujecie jakieś ciekawe projekty? A może to u was miesiąc imprez rodzinnych, tak jak u mnie takim miesiącem był czerwiec. Dajcie znać!

Nasz tydzień #2

Moje dziewczyny, Zapraszam was na relację z ostatniego tygodnia. Poniedziałek 26 Czerwca Wstajemy próbując ogarnąć się po wczorajszej imprezie. Więcej dowiedziecie się z tego wpisu: Nasz tydzień #1 . Babcia ma dziś być później więc nie muszę się spieszyć do pracy. Wkładam Leosię do chusty i razem z Mają idziemy do Rossmana po płyn do prania. To są zalety mieszkania w centrum: wyjdę z kamienicy i mam wszystko bliziutko. Wracamy do domu i wstawiam pranie. Akurat podjechała teściowa, która przejmuje młodszą córkę. Starsza chce iść ze mną do biura. W pracy jak to w pracy. Dostałam ochrzan od klientki, w…

Nasz tydzień #1

Moje dziewczyny! To będzie inny wpis 🙂 Poniedziałek 19 Czerwca 7 lat temu tego dnia wzięliśmy ślub, więc oczywiste jest to, że wracam myślami do tego dnia. Poza tym przychodzi mi do głowy pewien pomysł. Ostatnio mam wrażenie, że blogi dzielą się na dwie kategorie: te całkowicie amatorskie, z domeną „mójblogasek.blogspocik.wordpressik.com” i wpisami typu „Mój syneczek zrobił dziś wielką kupkę”. Po drugiej stronie stoją blogi uznające się za profesjonalne – zdjęcia robione we wnętrzach w skandynawskim stylu i wpisy, w których autorzy na siłę robią z siebie ekspertów. Koniecznie poprzedzone klikbajtem w stylu „Nie uwierzysz co prawie rozbiło moje małżeństwo”.…

5 dobrych rzeczy na nowy tydzień #2

W swoim Bullet Journal codziennie odliczam dni do wiosny. Zimą to ja już się nacieszyłam i dzieci też. Majka zdążyła pozjeżdżać z górek i nawet siniaka złapała, bo jakieś dzieciaki wpadły na nią rozpędzonymi sankami. Już mam dość ostrożnego tuptania po zamarzniętych chodnikach. Byleby tylko luty przetrwać i będzie dobrze. A co pomogło mi przetrwać zeszły tydzień? Wizyta u fryzjera Troszkę to wyszło z przypadku: zadzwoniłam do mojej fryzjerki i spytałam kiedy może mnie przyjąć. Szybko skonsultowałam termin z teściową – ktoś musiał zostać z Leosią – i już tego samego dnia usiadłam na fotelu fryzjerskim. U mnie zmiana była…

Navigate

Pin It on Pinterest