Jak wygląda ślub i wesele Świadków Jehowy?

Ślub to zazwyczaj piękne i radosne wydarzenie, nieważne w jakiej religii jest udzielany. Dlaczego więc zdecydowałam się napisać tekst o tym, jak wygląda ślub Świadków Jehowy? Przede wszystkim dlatego, że o to prosiliście. Jak się okazuje przeciętnego człowieka znacznie bardziej od doktryn danej religii interesuje codzienne życie i zwyczaje. Sama przez prawie 26 lat byłam aktywnym i bardzo zaangażowanym Świadkiem Jehowy, będąc w tej organizacji wzięłam ślub oraz byłam gościem na ślubach i weselach znajomych.

Postaram się ten tekst napisać tak obiektywnie jak tylko potrafię. Moim celem nie jest obrażanie członków danego wyznania. Być może jednak ktoś z waszej rodziny, kto jest świadkiem zaprasza was na ślub i wesele i zwyczajnie nie wiecie, czego się spodziewać, albo boicie się, że strzelicie jakąś gafę. Może pracujecie w biznesie ślubnym np. jak fotograf czy DJ i też wolelibyście wiedzieć wcześniej, jak macie się zachować. Sami Świadkowie raczej nie chwalą się swoimi zwyczajami w internecie. Tego trochę nie rozumiem, bo zawsze czułam się dumna z tego kim jestem i w co wierzę. Jak blogerka miałam ochotę napisać w okresie bożonarodzeniowym, dlaczego nie obchodzę tego świata. Zawsze się jednak bałam: reakcji otoczenia, ale także mojej własnej społeczności oraz reakcji starszych. Wydaje mi się, że to dość częste zjawisko. Weźcie takiego influencera, który pokazuje wam bardzo wiele ze swojej prywatności, ale zapytany o urodziny dzieci czy Boże Narodzenie nabiera wody w usta, ewentualnie banuje tych bardziej natrętnych. Zwyczajnie coś mi tu nie gra. Dziś więc opowiem wam jak było u mnie.

Ślub Świadków Jehowy w Polsce

Według czasopisma Strażnica (w06 15.10 ss. 18-23) małżeństwo Świadków Jehowy musi być zgodne z prawem świeckim. W Polsce oznacza to zawarcie związku małżeńskiego przed odpowiednik urzędnikiem, z reguły w Urzędzie Stanu Cywilnego. I tu bym mogła skończyć cały ten tekst, bo to co się dzieje po formalnym ślubie i jak wygląda samo wesele zależy już od pary i regionu. Niemniej jednak łatwo zauważyć pewne punkty wspólne.

Przemówienie okolicznościowe na sali królestwa

Wiele par decyduje się na wysłuchanie specjalnego wykładu na sali królestwa. Osobiście nie znam żadnej pary, która zrezygnowałaby z tej części. Sama jako gość uważałam, że część religijna jest znacznie ważniejsza od ślubu w USC i czasem zdarzało nam się pomijać te pierwsze kilka minut w urzędzie. Zapewniam was, że nie byłam jedyna, która miała taki pogląd.

Jak wygląda takie przemówienie? Najpierw musimy wrócić do pary narzeczonych i kilku formalności, które muszą spełnić. Przede wszystkim składają odpowiednie pismo do grona starszych z prośbą o użyczenie pomieszczenia. Jeśli chodzi o nasz ślub, to wspominam to jako zwykłą formalność, chociaż niektórzy pisali mi wiadomośći ze znacznie mniej przyjemniejszymi sytuacjami. Zdarzało się, że starsi niekoniecznie zgadzali się na zorganizowanie przemówienia na sali. Powodem mogły być wątpliwości co do opinii narzeczonych. W tak małych społeczenościach jakim jest zbór świadków, mogło to wyłowywać plotki i sugerować, że narzeczeni nie są osobami odpowiednio duchowymi, skoro nie pozwala im się na zorganizowanie wykładu.

Przyszła młoda para musi też wybrać brata, który wygłosi przemówienie. Jakiś czas przed ślubem ów mężczyzna przeprowadza rozmowę z narzeczonymi upewniając się, czy para dochowała czystości. Często pytacie mnie o to czy stosunek do seksu jest w organizacji tak restryjcyjny – cóż, jest to na pewno dłuższy temat. Dajcie znać w komentarzu, czy mam się za to zabierać.

Po dograniu szczegółów logistycznych przychodzi dzień ślubu. Jako goście możecie się spodziewać minimum jednej pieśni oraz jednej modlitwy na początek, chociaż mogą się również pojawić na końcu. W czasie pieśni i modlitwy się stoi. Generalnie jeśli nie jesteście świadkami możecie być pewni, że reszta uczestników będzie dla was miła i chętnie wam pomoże np. pokazując tekst pieśni. Samo przemówienie trwa około pół godziny i dotyczy roli żony i męża w chrześcijańskim małżeństwie. Uwaga, będzie mały przytyk: mówca na pewno nie zapomni podkreślić, że żona ma być posłuszna mężowi. Kiedyś musiałam dosłownie wyjść na korytarz, gdy usłyszałam, że żona ma czekać na męża z obiadem i odpowiednią domową atmosferą – mężczyzna, który nie będzie czuł takiej atmosfery w domu, poszuka jej gdzie indziej…

Niektóre pary decydują się na potwórzenie przysięgi na sali w czasie trwania przemówienia. My tak zrobiliśmy – wtedy sądziłam, że robię coś bardzo ważnego przed Bogiem oraz bliskimi mi osobami. Przysięga mężczyzni brzmi tak:

Ja, [imię i nazwisko], oświadczam, że biorę [lub: wziąłem] sobie ciebie, [imię i nazwisko], za prawowitą żonę i że zgodnie z wyłuszczonym w Piśmie Świętym prawem Bożym obowiązującym chrześcijańskich mężów będę cię kochał i otaczał troskliwą opieką, dopóki będziemy oboje żyć na ziemi w obrębie Boskiej instytucji małżeństwa

Przysięga kobiety:

Ja, [imię i nazwisko], oświadczam, że biorę [lub: wzięłam] sobie ciebie, [imię i nazwisko], za prawowitego męża i że zgodnie z wyłuszczonym w Piśmie Świętym prawem Bożym obowiązującym chrześcijańskie żony będę cię kochać, troszczyć się o ciebie oraz darzyć głębokim szacunkiem, dopóki będziemy oboje żyć na ziemi w obrębie Boskiej instytucji małżeństwa

Oba cytaty pochodzą ze Strażnicy z 15.10.2016, artykuł: „Zaślubiny godne uznania w oczach Boga i ludzi”.

Pora na kolejny mały prztyczek z mojej strony, ale bardzo delikatny: czy zauważyliście, że tylko kobieta ślubuje mężowi głęboki szacunek?

Po skończonym przemówieniu często przychodzi pora na składanie życzeń oraz robienie sobie pamiątkowych zdjęć. Oczywiście dużo zależy od regionu, ale tak to właśnie wyglądało na ślubach, na których ja byłam. Jeśli para młoda urządza wesele, to właśnie wtedy młodzi oraz zaproszeni goście udają się do odpowiedniego lokalu.

Gdy mówiłam o ślubie Świadków Jehowy na Instagramie, dwie osoby niezależnie od siebie zwróciły mi na coś uwagę – według nich przemówienie okolicznościowe służy jeszcze jednemu celowi: werbowaniu nowych. Wtedy o tym nie mówiłam, bo nie myślałam o tym planując ślub. A przecież jednak cieszyłam się, że na uroczystość przyszła moja katolicka rodzina i koleżanki Miałam nadzieję, że zobaczą jak u nas jest fajnie i kto wie? Tu muszę wspomnieć też o wiadomościach od moich odbiorców: zwyczajnie bywa wam przykro, gdy idziecie na ślub czy pogrzeb do waszej świadkowskiej rodziny starając się uszanować ich zwyczaje, a sami w odwrotnej sytuacji nie możecie na to liczyć. Świadkowie, zostawiam wam to do przemyślenia.

Przyjęcie weselne u Świadków Jehowy

Jeśli chodzi o wesele, to możliwości jest tak wiele i to niezależnie od poglądów. Dlatego najpierw opiszę krótko swoje przyjęcie, wspomnę też o tym, czego na pewno nie powinniście robić jako goście spoza organizacji świadków, a na koniec zostawię kilka wskazówek, które dostarcza świadkom ich ciało kierownicze. Co oni potem z tym robią – to już nie moja sprawa.

Początkowo mój mąż nie chciał wesela – po co, skoro to generuje takie koszty i w dodatku zaraz ma przyjść Armagedon. Ja jako posłuszna przyszła żona nawet nie pisnęłam, że marzy mi się przyjęcie. Na szczęście Edwin zawsze naciskał, żebym mówiła co naprawdę myślę i w końcu przyznałam się, że skłaniam się ku wizji rodziców i teściów, czyli wesela na jakieś 70 osób. I tak zrobiliśmy. Zorganizowaliśmy wszystko bardzo szybko i tu muszę przyznać, że prawdziwą pomocą byli nasi ówcześni współwyznawcy, za co bardzo dziękuję i będę zawsze wdzięczna. Przyjęcie trwało do rano, był DJ, tańce, konkursy, normalne weselne jedzenie. A następnego dnia odbyły się poprawiny. Serio, było to bardzo polskie wesele, chociaż z małymi wyjątkami.

Jeśli chodzi o zwyczaje weselne w naszym kraju, to u Świadków nie śpiewa się „100 lat”, czy „Gorzko, Gorzko”. Właściwie niewiadomo dlaczego – szukałam źródeł wspomnianej przyśpiewki i znalazłam jedynie odnośnik, że to tradycja. Świadkowie twierdzą, że unikają wszelkich pogańskich zwyczajów jakimi miało by być właśnie śpiewanie takich pieśni. Co ciekawe, pogańskie obrączki jakoś nie stanowią dla nich problemu. Niemniej jednak, jeśli nie chcecie narazić się na zgorszone spojrzenia, nie wyskakujcie z czymś takim na weselu kuzynki, która jest Świadkiem Jehowy. Nie posypujcie też młodych ryżem, groszem lub inną rzeczą, która jest aktualnie w modzie. Nie wznoście toastów. Jak podaje Strażnica z 15 lutego 2007 roku: „W naszych czasach wznoszenie toastów może nie być traktowane jako gest religijny. Jednak chrześcijanie nie biorą w nich udziału z ważkich powodów. Zwyczaj ten ma korzenie religijne i nawet teraz może uchodzić za formę zwracania się do nadprzyrodzonej siły o błogosławieństwo, jak gdyby szukania u niej pomocy” (W07 15.2ss. 30-31). Na pewno też nie podadzą wam kaszanki, czy innej potrawy zawierającej krew – nie to, żeby mi to przeszkadzało.

Jakie wskazówki dostają Świadkowie Jehowy odnośnie przyjęć?

  • Muzyka ma być stosowna i niezbyt głośna. „Gdyby niewierzący krewni bądź niedojrzali chrześcijanie wykonywali nieprzyzwoite lub zmysłowe ruchy taneczne, pan młody będzie musiał zmienić rodzaj muzyki albo taktownie poprosić o zaprzestanie tańca.” (Strażnica 1 maja 2000, artykuł: Radosne zaślubiny, które przynoszą cześć Jehowie) – z mojego doświadczenia wynika, że po prostu nie puszcza się piosenek z wyraźnym podtekstem, ale może ja po prostu zawsze byłam zbyt mało duchowa i za bardzo lubiłam kręcić biodrami.
  • Alkohol, powinien być podawany w umiarkowanych ilościach (informacje w tej samej Strażnicy co wyżej) – w praktyce i to w dodatku w Polsce, raczej nie widzę różnicy między weselami Świadków i wyznawców innych religii.
  • Warto ustalić rozsądną porę zakończenia przyjęcia – coraz więcej par decyduje się na zakończenie wesela np. o północy. Dzięki temu rano łatwiej wstać na niedzielne zebranie.
  • Należy unikać przemów czy żartów nawiązujących do seksu zaś samo wesele powinno być skromne, niewystawne (Książka Trwajcie w miłości Bożej, strony 153-154).

Krótko podsumowując stosunek Świadków Jehowy do wesel można by podsumować ich własnym cytatem:

U świadków Jehowy wesele często jest traktowane jako okazja do budującego spotkania, z którego obecni mogą dużo skorzystać pod względem duchowym. Poza podstawowym przemówieniem program niekiedy obejmuje także szereg krótkich wystąpień bliskich przyjaciół młodej pary, w których łączy się humor z praktycznymi radami. Śpiewa się pieśni chrześcijańskie, umyślnie dobrane na tę okazję, a całość oczywiście rozpoczyna się od prośby skierowanej do Boga o pobłogosławienie tej uroczystości.

Należy także zadbać o to, żeby atmosferę przyjęcia utrzymać na wysokim poziomie; nie może się ono obracać w wyuzdaną pijacką biesiadę, jak to często ma miejsce wśród ludzi światowych (Strażnica z listopada 1975 roku, artykuł Czy chodzić na wesela?)

Cóż, mogę się wypowiadać tylko o swoim własnym weselu i o tych, na którym byłam jako gość. I zapewniam was, że świadkowie potrafią się dobrze bawić – przede wszystkim ruszają raźno do tańca bez uprzedniego zaprawiania się alkoholem. Jednocześnie im więcej trunku płynie, tym i zasady stają się luźniejsze. Ludzka rzecz i tyle. Takie są moje doświadczenia, chociaż jeden DJ opowiadał jak to na weselu Świadków było wręcz grobowo poważnie. Z takimi imprezami tak to już bywa: za dużo czynników wchodzi w grę bym mogła to ujednolić. Jak zwykle, opisałam wam tylko moją historię.

5
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment authors
adminMaksAnita.Matylda KlamretkaHerakliusz Recent comment authors
  Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maks
Maks

A gdzie kolega małżonek – czyżby pozostał wierny swojej grupie wyznaniowej. Czyli po prostu stchórzył .

Edwin

Kolega małżonek ma takie poglądy jak ja.

Herakliusz
Herakliusz

No seks i ŚJ to temat tabu – przede wszystkim ze względu na to, że „konkurencja” w postaci „starszych braci w wierze” czyli rzymskich katolików do niedawna – nawet z ambon – wypuszczała niestworzone ploty i insynuacje m.in. o praktykach kazirodczych i pedofilskich. Zatem do dziela – czas te mity posłać tam gdzie ich miejsce. Moralności to katolicy mogliby się od SJ uczyć.

Matylda Klamretka
Matylda Klamretka

Też jestem tej wiary, a ślub i wesele miałam przepiękne w Hotelu Groman. Mieliśmy wesele na 200 osób a i tak wszystkich pomieściliśmy, dodatkowo tez, zamówilismy jeszcze do menu prosię pieczone, które na gościach zrobiło ogromne wrażenie. Zabawa trwała do białego rana,było cudnie 🙂

Anita.

Co do przyśpiewek, to z tego co pamiętam „100 lat” było niestosowne ze względu na wiarę w życie wiecznie, a „Gorzko gorzko” bo jest zbyt niemoralna 😀

Osobiście nie spotkałam się nigdy z przysięgą na sali, u nas był jedynie wykład. To jakaś nowa tradycja? Ostatnio na ślubie Świadków byłam dosyć dawno 😉

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest

Przejdź do paska narzędzi