Nasze plany na styczeń.

Cześć!

Pierwszy stycznia zawsze kojarzył mi się z taką ostatnią chwilą na ogarniecię się po bożonarodzeniowej przerwie. Kiedyś oznaczało to zapakowanie plecaka i nastawienie się, że następnego dnia trzeba iść do szkoły. Teraz raczej nie mam co liczyć na dłuższą przerwę, poza standardowymi dniami wolnymi, ale nadal pierwszy stycznia to dla mnie pewnego rodzaju obietnica nowego początku. O postanowieniach na 2018 rok już pisałam tu: Moje cele na 2018 rok. Jeśli ma się udać cały rok, to trzeba zadbać też o każdy miesiąc.

Zdrowie

W styczniu stawiam na profilaktykę. W tym tygodniu mam zamiar umówić siebie oraz dziewczynki na morfologię (Edwin miał robioną w grudniu). Bardzo ciekawa jestem, jak wyglądają nasze wyniki, zwłaszcza biorąc pod uwagę nasze niejedzenie mięsa. Do tego kolejna wizyta Mai u okulisty i konsultacja z ortodontą, bo pierwsze stałe zęby rosną trochę krzywo. Chcę trzymać rękę na pulsie i wiedzieć, co jako rodzic mogę zrobić. Na Leosię czeka zaległe szczepienie (odkładane, bo ostatnio ciągle ktoś z domowników się smarkał lub kaszlał).

Po raz pierwszy w życiu, czuję że trochę posypało się moje zdrowie. Do tej pory, nie licząc obu ciąż, nie zmagałam się z większymi niedognościami niż katar czy angina. Jednak od dłuższego czasu mam problem z ręką (najprawdopodniej nadwyrężyłam jakiś mięsień). Głupia, bagatelizowałam ból i nadal podnosiłam Leosię, aż w końcu okazało się, że trudno mi normalnie funkcjonować. Chociaż jestem praworęczna, to w dużej mierze polegam na ręce lewej. Czuję ból, gdy muszę obrać warzywa, bo np. ziemniaka trzymam w lewej ręce; trudno mi prasować, zmywać czy nawet podnosić przedmioty. Po raz pierwszy w życiu muszę się zatroszczyć o swoje zdrowie i strasznie dziwnie mi z tym. Najgorsze jest to, że chciałam wrócić do ćwiczeń lub do tańca w styczniu, a wszystko muszę przełożyć, bo mogę tylko sobie zaszkodzić. Za dwa miesiące mamy wesele w rodzinie, a przecież nie mogę wtedy siedziećć tylko przy stoliku!

Firma

Styczeń zapowiada się na bardzo stresujący – kto ma własną działalność i wie, jakie zmiany teraz wchodzą, ten mnie zrozumie. Przełom roku to też czas, gdy planery roczne idą jak świeże bułeczki więc mam pełne ręce roboty – i cieszę się z tego. Poza rocznymi polecam wam uniwersalne, które świetnie sprawdzą się w domowym planowaniu. Ja już swój wypełniłam!

http://planeryscienne.pl/
http://planeryscienne.pl/

Mam też pomysł na pewien nowy produkt, który może okazać się świetnym prezentem dla babci i dziadka (ale nie tylko!). Jutro zabieram się za projektowanie i produkcję, więc pewnie w tym tygodniu go wam pokażę!

Zakupy

Zbliża się wesele, więc powoli pora na szykowanie kreacji. Ja sama pewnie czerwoną sukienkę, którą niedawno kupiłam, ale do wystrojenia został mi jeszcze Edwin oraz dziewczynki. Chociaż szukanie garnituru dla męża zostawiam raczej na luty, gdy skończy się już sezon studniowkowy. Za to Maja ma konkretną wizję sukienki i już powinnam zacząć jej szukać: sukienka ma być długa, biała, „księżniczkowata”, z granatowymi elementami, które są kolorem przewodnim. Jeśli się uda, chciałabym kupić podobną lub taką samą dla Leosi, ale bez presji. Do tego jakieś pantofelki, rajstopki, obmyślenie fryzury (zastanawiamy się nad zakupem wianka na głowę dla Mai) i dopiecię całej tej weselnej karuzeli.

czegoś takiego szukamy
źródło: notonthehighstreet.com

Marzył mi się wyjazd na przełomie stycznia i lutego, bo stanowczo zasłużyliśmy na chwilę relaksu, ale w tej chwili raczej to niewykonalne. Pozostają nam spacery weekend i wypatrywanie coraz dłuższych dni.

  • Zacisze Lenki

    Życzę kolejnych sukcesów i wszelkiego dobra.:)

  • W takim razie życzę, aby wszystkie plany wyszły… zgodnie z planem :). U nas będzie intensywnie, na razie tylko tyle mogę powiedzieć (ale żadna ciąża, nic z tych rzeczy). Do Siego Roku!

  • Renata

    Właśnie wróciliśmy do domu. Jem i czytam. I tak sobie myślę, że trzeba wziąć się za siebie. Kupiłam sukienkę na wesele. Jeszcze buty i git. Trochę wagi zrzucić i może być. Bardzo chciałabym aby w tym roku była normalna wiosna. Ubiegły rok pozbawił nas tego uroku. Mam też szczególną uroczystość w kwietniu ale o tym cicho sza.

  • Jak mnie dopuścisz do lasera, to wyprodukuję 😉

  • Życzę spełnienia wszelkich planów, nie tylko na styczeń, ale na cały rok 🙂

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest