Moje cele na 2018 rok!

Ten rok wiele mnie nauczył, przede wszystkim o sobie samej. Chyba dlatego tak łatwo poszło mi z planowaniem postanowień na następne 12 miesięcy. Wiem, już co chcę robić, a na co szkoda mi czasu i energii. Wiem już też, że wypisywanie listy zachcianek („schudnę pięć kg”) nie ma sensu, o ile nie zastonowię się nad tym, w jaki sposób dojdę do tego celu. A co takiego planuję na 2018?

RODZINA

Zrobimy sobie trzecie dziecko, najlepiej syna. Stop! Żartowałam! W 2018 chciałabym pogłębiać relację z tymi, których już mam. Przede wszystkim chcę bardziej aktywnie spędzać weekendy. Oczywiście, wspólne siedzenie w domu też ma swój urok, ale chciałabym spędzać jednak więcej czasu na zewnątrz. Jak? Przede wszystkim spacery i odkrywanie uroków natury. Wybranie się na basen czy do parku. Od czasu do czasu niedzielny obiad na mieście. Chcę też powrócić do mojej listy miejsc niewidzianych w Polsce i kilka z nich wykorzystać jako cele jednodniowych wycieczek.

Jeśli chodzi o relacje z mężem, to chcę wykroić chociaż godzinkę każdego miesiąca na czas we dwoje poza domem. Ten ostatni aspekt jest bardzo ważny – właśnie dlatego, że jesteśmy praktycznie nierozłączni potrzebujemy od czasu do czasu zmienić otoczenie i wyjść chociaż na tę kawę.

PRACA

O konkretach na razie za bardzo nie mogę pisać. Ogólnie rzecz biorąc chciałabym w pełni wykorzystać maszyny, które mamy w firmie. Dlatego też na początku stycznia zajmę się realizacją pomysłów: produkcją prototypów, fotografią nowych produktów i tworzeniem opisów do sklepu.

W dalszym ciągu będę pracowała na BOKu 😉 (biuro obsługi klienta), ale cieszę się, że moje trzecie dziecko tak ładnie rośnie i się rozwija ( o moim trzecim dziecku przeczytasz tutaj).

PODRÓŻE

Chcę wreszcie polecieć samolotem! Jeszcze nie wiem, dokąd będzie ten pierwszy lot, ale nawet gdyby wyjątkowo miałoby mi się pokomplikować życie i wiele z naszych planów miałoby nie wejść, to polecę chociażby do Gdańska! A już poważniej to marzy nam się wypad w jakimś europejskim mieście tylko we dwoje – prawdopodobnie byłby to Rzym lub Mediolan. Powoli też zaczynamy myśleć o tegorocznych wakacjach i zastanawiamy się, czy postawić na sprawdzoną Chorwację czy może zaszaleć w Portugali.

NIE IDĘ NA DIETĘ

Tu i tam trochę mam, ale w sumie to siebie lubię. Nie wchodzę na wagę i nie liczę kalorii, ale chciałabym trochę popracować nad kondycją i sylwetką. Niech to ciało mi posłuży jeszcze trochę! Na pewno wrócę do jogi, bo po całym dniu siedzenia przy biurku takie rozciąganie najlepiej mi pomaga. Bardzo chciałabym też wrócić do Timbaila na zajęcia taneczne.

FOTOGRAFIA

W 2018 chciałabym dopracować te umiejętności, które już posiadam w jakimś stopniu. Jeśli chodzi o fotografię, to coś tam wiem, mam sprzęt i programy do obróbki zdjęć. Mam też trzy książki w domu, z tego dwie naprawdę profesjonalne, a jeszcze żadnej nie przeczytałam! W 2018 chcę więc robić więcej zdjęć i robić to lepiej, ale przede wszystkim chcę zdobyć więdzę. Dlatego postanowiłam sobie, że każdego tygodnia poświęcę godzinę na naukę fotografii. Będę studiować te moje książki. Mogę oglądać tutoriale tłumaczące Lightrooma, mogę czytać artykuły na specjalistycznych portalach. Chcę widzieć u siebie postęp w tej kwestii.

A jakie są wasze plany na 2018?

Dodaj komentarz

avatar
  Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście  
Powiadom o
Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest

Przejdź do paska narzędzi