Rodzinny listopad. 10 rzeczy, które sprawią, że listopad będzie lepszy!

Chodzą słuchy, że listopad jest najbardziej przygnębiającym miesiącem. Coś w tym musi być! Piękna, złota jesień powoli już się z nami żegna, zostawiając w zamian ogołocone gałęzie i zimne poranki. Do tego zdecydowanie zbyt często pada deszcz, a ciemności już po godzinie 16 skutecznie psują humor. Da się jednak zachować w listopadzie dobry humor i z przyjemnością stwierdzam, że na razie się nam to udaje. Może dlatego, że staram się uprzyjemniać nasze rodzinne życie realizowanem poniższej listy. Te rozrywki same w sobie są fajne, a w dodatku dodają uroku oczekiwania. Wiecie, łatwiej przetrwać deszczowy dzień, gdy wiemy, że wieczorem urządzimy sobie rodzinny maraton filmowy.

10 rzeczy, które sprawią, że wasz listopad będzie lepszy!

Upieczcie najlepszą szarlotkę na świecie. Jesień to zdecydowanie pora na rozsmakowanie się w szarlotce. Jaką lubicie najbardziej? Może taką na kruchym cieście, a może na ucieranym? Na ciepło z lodami? A może z kubkiem gorącej czekolady?

Uzupełnijcie zapasy w herbatach. Im chłodniej na zewnątrz, tym chętniej pijam herbatę. Co jakiś czas, gdy jestem z Mają w sklepie, przeglądamy półki z herbatami i wybieramy jakieś ciekawe smaki. Może żurawina z imberem albo owoce leśne? Po całym dniu pierwsze co robimy, to wstawiamy wodę na kuchni i robimy wielkie kubki herbaty.

Urządźcie ognisko. To wciąż przed nami, a Maja już nie może się doczekać! Już nie mogę się doczekać tego klimatu i pysznych pieczonych ziemniaczków z ogniska.

Maraton filmowy z popcornem. Jaką bajkę najbardziej lubią wasze dzieci? U Mai w tej chwili rządzą obie części Hotelu Transylwania (dostępne na Netflixie). Wybierzcie jakąś fajną animację lub film familijny, zróbcie miskę popcornu i schowajcie się pod kocem. Polecam!

Wybierzcie się na jazdę konną. Znajdźcie stadninę w waszej okolicy i gdy aura będzie sprzyjać, zróbcie dzieciakiom (i sobie) przyjemność i zobaczcie, czy waszym pociechom podpasuje jeździectwo.

Idźcie do parku. Po prostu. Może uda wam się uzbierać jeszcze trochę kolorych liści. A jeśli nie, to po prostu urządźcie wyścigi wzdłuż alejek i dotleńcie organizm.

Udekorujcie dom świeczkami. Poprawcie sobie humor światłem świec. Pozwólcie dzieciakom wybierać – ciekawe czy wybiorą kolorowe tealighty, czy coś większego?

Jedźcie na wycieczkę. Pewnie każdy chciałaby móc wybrać się na weekend za miasto, ale nie zawsze jest to możliwe. Jednak krótka jednodniowa wycieczka w sobotę, to już inna sprawa. Poszukajcie ciekawych atrakcji w przyzwoitej odległości wokół was. Zabierzcie kanapki oraz herbatę w termos i wybierzcie się na poszukiwanie przygody. Nie zapomnijcie narobić zdjęć, które przypomną wam te chwile, gdy pogoda nie pozwoli na wyjście.

Czytajcie książki. Zacznijcie już od wybrania się do księgarnii lub biblioteki. Niech dzieciaki wybiorą coś dla siebie. Nie zapomnijcie też o sobie. Aktualnie Mai czytam Pippi (następna w kolejce jest Ronja), a sama kończę Córki Wawelu, czytane na zmianę z kolejnymi częściami Outlandera (to już jest uzależnienie, wiem).

Zaczynajcie wcześnie weekend. Ja wiem, że kołderka jest taka cieplutka, a łóżeczko takie mięciutkie. Jeśli jednak widzicie, że za oknem świeci słońce, korzystajcie! Zbyt szybko robi się ciemno! A jeszcze na pewno będzie wiele deszczowych niedzielnych lub sobotnich poranków, w czasie których będziecie mogli bezkarnie wylegiwać się do późna i niespiesznie jeść pankejki na śniadanie. Wyjdźcie na zewnątrz! Idźcie na plac zabaw lub na spacer. Wybierzcie się w odwiedziny do rodziny. Na pewno wymyślicie coś ciekawego 🙂

  • Renata

    Pamiętam listopad z 1984r.było cieplutko. Naprawdę!!! Chodziłam w letniej sukience !!!Moje koleżanki z pracy , powiedziałyby : niemożliwe!!! Ale już się przekonały ,że wiele numerów i innych dat pamiętam!! Lubię listopad. Gdy chodziłam do szkoły to wtedy właśnie sądziliśmy las .Dziewczyny nosiły koszyczki z sadzonkami a chłopcy mocowali się z lancetami ( to trochę przypomina szpadel). Pamiętam też wycieczkę do Krakowa w 3-ciej klasie Li eum. Tylko nasza klasa !!Było fajnie. Mam nawet zdjęcie. I to właśnie było jesienią!!!!

  • Ja uwielbiam listopad, który jest miesiącem urodzin w naszej rodzinie (a ja mam dodatkowo jeszcze imieniny), a do tego zaraz po nim jest grudzień, kolejny z moich ulubionych miesięcy w roku 🙂

    • Ja do tej pory listopada nie lubiłam, ale wreszcie go zaakceptowałam. I okazuje się, że jest całkiem fajny 🙂
      A ja też listopadowa 🙂

    • To wszystkiego najlepszego 🙂

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest