Prezenty dla mnie

Bardzo lubię dawać prezenty. Do tego stopnia, że czasem musze je dawać podwójnie. Ot, na przykład chcę mieć wszystko ładnie zorganizowane i kupuje coś dziewczynkom lub Edwinowi z wyprzedzeniem, ale nie potrafię się powstrzymać i daję im prezent od razu. A potem kupuję jeszcze raz. Na blogu znajdziecie wpisy z propozycjami prezentów dla dzieci w różnym wieku, zestawienie dla mężczyzn, ale chyba nie stworzyłam jeszcze wpisu z prezentami dla mnie.

Usiadłam więc z moim notatnikiem i zaczęłam się zastanawiać, czego to ja potrzebuję. Wpisałam na listę torebkę i zawiesiłam się na kilka minut. Tak właścicie to ja całkiem zadowolona z życia jestem. Pewnie, mogłoby być lepiej, ale w sumie to mi całkiem dobrze. A jak ostanio moi najbliższi spełnili kilka moim marzeń naraz i mogłam jechać na samotną wycieczkę do Krakowa, to już się zrobiło rewelacyjnie. A potem stwierdziłam, że w sumie czemu nie dać poszaleć wyobraźni…Przecież to tylki lista życzeń i nie musi być praktyczna ani potrzebna, prawda?

Prezenty dla mnie

Torebka. Zwykła, klasyczna torebka. Najlepiej w kolorze ciemnego bordo lub czerni. Odkąd się urodziła Leosia nie mam ładnej torebki. Albo wszystko zabierałam w torbę od wózka, albo w inną, pojemną w kwiatowe wzory. A to jednak niekoniecznie moja bajka. Wolę nudną klasykę. Poza tym chodzę do pracy bez Leosi, więc nie potrzebuję miejsca na pieluchy, chusteczki i stado zabawek.

Koronkowa sukienka. Nawet mam już konkretny model upatrzony i chyba sama ją sobie kupię w prezencie. Już chyba pora na to, żeby kupując ubrania nie sugerować się tym, czy łatwo będzie się w nich karmić dzidzię.

Rajstopy ze wzorkiem. Bo jak już coś mam świetnego, to nogi i będę je ekspnować, a co! Niech się gorszą, ci co takich nóg nie mają!

Randka z mężem. Jak już mam sukienkę i rajstopy, to dobrze byłoby gdzieś się pokazać. Miałam już wyjście sam na sam, często wychodzimy całą rodziną, ale już mocno odczuwamy braki w randkowaniu. Ostatni raz we dwoje byliśmy gdzieś…ładnych kilka miesięcy temu. Nawet nie pamiętakm kiedy! Mamy mocne fundamenty, więc myślę, że nasz związek wytrzyma jeszcze trochę bez takiego wyjścia, ale nie będę ukrywać: przydałoby się!

Dodatek do The Sims 4. Taa, poważna matka i żona z wieloletnim stażem, ale lubię sobie czasem w weekend godzinkę lub dwie pograć. Mam podstawę już długo i tak sobie myślę, że fajnie byłoby ją urozmaić jakimś dodatkiem.

Akcesoria do Bullet Journal. Tych nigdy za mało, zwłaszcza że dziewczyny lubią mi podbierać artykuły piśmiennicze. Chętnie przygarnęłabym zestaw kolorowych cienkopisów, a jeszcze chętniej specjalne pisaki do kaligrafi.

Perfumy. Bo czemu nie? Bardzo lubię zapachy owocowo-kwiatowe np. Versace Bright Crystal (mam do nich sentyment, bo to był mój ślubny zapach). czy DKNY Be Delicious. Ciekawie zapowiada się też Lancome Miracle czy Hugo Boss The Scent.

Torebka Shopper – HM – 79,90/Koronkowa sukienka – Reserved – 139,99/Rajstopy – Gatta – 25,90

 

Pisaki do kaligrafi – tintadlaplastykow.pl – od 11,52/ Gra The Sims 4: Psy i Koty – 116,85/ Versace Bright Crystal – iperfumy.pl – od 40.15 zł

A jak wyglądają wasze listy prezentowe?

Zostaniesz z nami na dłużej?

Zajrzyj na Facebook’a: Muffin Case

Jesteśmy też na Instagramie: Muffin Case

  • Właśnie mam problem z określeniem się w temacie prezentów…kompletnie nie wiem co bym chciała 🙂

    • No jak to tak 🙂 U mnie zawsze książka jest sprawdzonym prezentem…ale w sumie wolę je kupować sobie sama 😀

    • Książek upatrzonych to ja mam sporo:) ale nikt mi ich nie chce kupować, chcą, żebym coś innego wybrała 🙂

  • Renata

    Bo tak,sukienki są nawet 2-sztuki.Chociaż nie koronkowe!Kiedyś była z koronki taka oranżadowa!! Ale o rajstopach lub seksi pończochach pomyślimy?

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest