Deszczowa niedziela. I przepis na wegański obiad inspirowany Indiami.

Lubię deszczowe i zimne niedziele. Te słoneczne też, ale nawet w tych ponurych jesiennych widzę spory potencjał. Lubię to, że możemy sobie pospać ciut dłużej i że dzień się rozkręca w swoim spokojnym tempie. Dziewczyny się bawią, oglądamy coś na Netflixie, jemy śniadanie. To jest jedno z lepszych momentów w życiu: gdy za oknem deszcz, grad i wiatr, a ja leżę sobie pod cieplutką kołdrą z tymi, których kocham.

To są dni, gdy prawie nie ma mnie w internecie. Dziś na przykład parę razy zajrzałam w social media, ale są też takie niedziele, gdy całkowicie wyłączam wifi. A już na pewno nie zaglądam na maila firmowego…po co sobie humor psuć w weekend. Poczekam do poniedziałku!

Nigdzie nie wychodzimy, nigdzie się nie spieszymy. Gotuję obiad, Maja piecze ciasto. Odpalamy kolejny odcinek Stranger Things, bo drugi sezon jest tak dobry! Czytam kolejny rozdział książki. Dziewczyny układają puzzle. Dokładniej Maja układa, a Leosia rozsypuje. Dzidzia co chwila podająca pilot i po swojemu prosząca o włączenie muzyki – można się było tego domyślić, skoro potrafiła tańczyć zanim nauczyła się chodzić. Maja ćwicząca stanie na głowie i trenująca jogę (polecamy kanał na YouTube „Yoga with Adriene”). Przeglądamy też Pinterest i planujemy jak udekorujemy nasz dom na zimę i jakie będziemy piec ciasteczka! Ładujemy akumulatory na listopad, a już wiem, że będzie to najbardziej wyjątkowy listopad w moim życiu!

Mam dla was jeszcze przepis na szybki obiad. Jak widać Leosia nie mogła się doczekać jedzenia 🙂

Wielowarzywna wariacja na temat Chana Masala – wariacja, bo jadłam tę potrawę kilka razy w restauracjach indyjskich i raczej cukinii czy groszku tam nie znajdziecie, ale moja wersja też dobra!

  • olej kokosowy do smażenia
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 cebule
  • 2 cm ostrej papryczki
  • 1 cukinia
  • puszka ciecierzycy
  • puszka zielonego groszku
  • 1 kartonik passaty
  • przyprawy: kolendra, ostra papryka, kurkuma, kminek, sos sojowy

Na rozgrzanym oleju podsmaż cebulę, paprykę i czosnek – oczywiście pokrojone 🙂 Kilka minut później dodaj cukinię pokrojoną w kostkę, ciecierzycę, groszek i passatę. Gotuj aż cukinia zmięknie, dopraw przyprawami. Ja użyłam 1 łyżeczki kurkumy, szczypty kminku i papryki, łyżeczkę sosu sojowego i niestety dałam ciut za dużo kolendry. Najlepiej więc eksperymentuj i przyprawiaj, testuj i dopraw danie pod swój smak. Najlepiej jeść z ryżem basmanti.

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest