Netflix czy Showmax? Subiektywne porównanie ofert oraz spis moich list na tych platformach.

Już od ładnych kilku lat nie korzystamy z tradycyjnej telewizji. Paradoksalnie duży wpływ na naszą rezygnację z tego medium miała platforma NC+. Przez pewien czas korzystaliśmy z dekodera, który umożliwiał nagrywanie programów. Gdy odkryliśmy uroki oglądania filmów i seriali, kiedy chcemy i bez reklam szybko przerzuciliśmy się na Smart TV. Na początku mieliśmy tylko aplikację YouTube, Player oraz Iplę, ale gdy tylko pojawił się w Polsce Netflix zostaliśmy jego fanami. Aktualnie mamy też dostęp do Showmaxa. W związku z tym zdarza nam się dostawać pytania: jak działają te platformy? Ile kosztuje Netflix? No i przede wszystkim, czy warto?

Netflix czy Showmax

Ceny, czyli ile to kosztuje

Tu od razu wygrywa Showmax: pierwsze 14 dni za darmo, potem 19,90 zł miesięcznie. Uważam, że to nie dużo zwłaszcza biorąc pod uwagę bazę tej platformy – naprawdę jest co oglądać. My aktualnie mamy Showmax za darmo przez cały rok, ponieważ mamy abonament w sieci PLAY.

Netflix jest droższy, sporo droższy. Minimalny koszt to 34 zł miesięcznie, mamy w tym dostęp tylko do jednego ekranu (TV, laptop). My przez długi czas korzystaliśmy z pakietu za 43 zł, który dawał nam dostęp do dwóch ekranów. Było to bardzo przydatne, gdy np. Edwin zostawał dłużej w pracy (lubi sobie puszczać coś w tle), a ja już byłam z dziewczynami w domu. Aktualnie składamy się z moim bratem i kolegą na najdroższy pakiet (52 zł, które dzielimy na trzy rodziny) – taka opcja jest zdecydowanie najlepsza więc jeśli chcecie zacząć przygodę z Netflixem zróbcie to w grupie 🙂

Jaką ofertę ma Netflix, a jaką Showmax?

Trudno tu dać jednoznaczną odpowiedź  – dużo zależy od tego, co chcesz oglądać. Netflix co chwila wypuszcza nowe seriale i wziął się za produkcję własnych filmów. Na pewno słyszeliście o House of Cards, Jessica Jones czy niedawno wypuszczony film Okja. Niektóre z jego autorskich produkcji się udają, inne mniej, ale jest tego naprawdę dużo. Do tego sporo ciekawych dokumentów i bardzo dużo filmów.

Przewagą Showmaxa jest na pewno ilość polskich produkcji. Na Netflixie chyba aktualnie nie ma nic, poza jednym czy dwoma nagraniami polskich standuperów. Na Showmaxie znajdziecie Ucho Prezesa, Pitbulla, wiele polskich komedii romantycznych oraz dramatów. Znajdziecie tam Top Gear, kolekcję filmów Woody Allena, a z nowszych seriali np. Opowieść Podręcznej czy Nocny Recepcjonista. Krótko mówiąc: jest co oglądać.

Co lepsze dla dzieci: Netflix czy Showmax?

Wreszcie mogę dać zdecydowaną odpowiedź! Wygrywa Netflix i tyle – na Showmaxie mamy łącznie może z 10 filmów animowanych (np. Minionki) i nic więcej. Na Netflixie znajdziemy kilka nowych animacji np. Zwierzogród, W głowie się nie mieści, czy chociażby Gdzie jest Dory. Do tego szeroki wybór programów i seriali dla dzieci. Wszystko dostosowane do wieku. Jest na przykład Świnka Peppa dla maluchów i Mój mały kucyk dla starszych przedszkolaków. Dużym plusem dla mnie jest łatwość wyboru ścieżki dźwiękowej, bo Maja wszystko ogląda tylko po angielsku.

Na Netflixie znajdziecie między innymi:

  • Małe Królestwo Bena i Holly
  • Max i Ruby
  • Daniel Tiger
  • Świnka Peppa
  • Mój mały kucyk
  • Caillou (po polsko to był Kajtuś, bodajże)
  • Littlest Pet Shop
  • Ever After High
  • Peg + Cat
  • i wiele innnych

Funkcjonalność i ścieżki językowe: Netflix i Showmax

Pamiętam jak Netflix wszedł do Polski i problemem większości był brak polskiego lektora. Przyznam szczerze, że nie rozumiem tego problemu, bo jestem zdecydowaną fanką napisów i raczej nie czuję potrzeby sprawdzania czy każdy film, który oglądam posiada wersję z lektorem. Od czasu do czasu jednak to sprawdzam i wersji z lektorem przybywa. Może niekoniecznie zaraz dostanie ładnie podaną na tacy każdą nową produkcję, ale moim zdaniem nie ma co narzekać. Na duży plus Netflixa zaliczam rozdzielenie wyboru języka ścieżki dźwiękowej i języka napisów. Czasem oglądam coś z polskimi napisami, czasem z angielskimi. Wiele filmów jest też dostępnych w wersji niemieckiej czy hiszpańskiej, więc dla uczących się nowego języka jest to świetne rozwiązania. Showmax posiada tylko dwie opcje: oryginalna ścieżka dźwiękowa i polskie napisy lub polski lektor. Duży minus jak dla mnie.

Funkcjonalnie też wygrywa dla mnie Netflix. Oprogramowanie aplikacji jest domyślne, bez problemu możemy przewijać serial czy film. Z łatwością znajdujemy „moją listę” czyli programy, które chcemy obejrzeć. Showmax nie jest może jakoś specjalnie skomplikowany, ale to właśnie Netflixa mogę wciskać w ciemno. Nie można tu nie wspomnieć o podziale na konta. Na Showmaxie jest jedno, na Netflixie tworzymy kilka. Edwin ma swoje, w którym króluje fantastyka, ja mam swoje z brytyjskimi serialami. Jest też konto dla Mai, które jest oznaczone jako konto dziecięce. W związku z tym mam pewność, że młoda nawet przypadkiem nie włączy sobie jakiegoś nieodpowiedniego programu.

Niektóre pozycje z mojej listy, czyli co możecie obejrzeć na Showmaxie?

  • Top Gear
  • Człowiek w żelaznej masce
  • Eskorta
  • Thelma i Louise
  • Annie Hall
  • Rain Man
  • Rob Roy
  • Moje córki krowy
  • Les Miserables
  • Nocny Recepcjonista
  • Szeregowiec Ryan
  • Urodzony czwartego lipca
  • Droga do szczęścia
  • Blue Jasmine
  • Geniusz
  • Downton Abbey

Niektóre pozycje z mojej listy, czyli co możecie zobaczyć na Netflixie:

  • Ant-man
  • Gilmore Girls
  • The Crown
  • Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy
  • Rzymskie Wakacje
  • Utalentowany pan Ripley
  • Przeminęło z wiatrem
  • Crazy ex-girlfirend
  • Sherlock
  • Outlander
  • Rozważna i romantyczna
  • Doctor Who
  • Star Trek
  • Brooklyn nine-nine
  • i inne

Według mnie znacznie lepszą platformą jest Netflix, chociaż Showmax ma pewne zalety. Przede wszystkim jest tańszy i polubią go osoby, które czekają na polskie produkcje i zależy im na lektorze.

Jakie jest wasze zdanie? Korzystacie z tych platform? Którą wolicie?
Zostaniesz z nami na dłużej?

Zajrzyj na Facebook’a: Muffin Case

Jesteśmy też na Instagramie: Muffin Case

  • Hmm… kliknęłam tylko po to, żeby sprawdzić co ciekawego polecasz na Showmaxie, ale 90% już widziałam 🙁 Do tej listy dorzuciłabym serial Mr.Robot i film Begin Again (zapomniałam polskiego tytułu), które było moim wielkim odkryciem jakiś czas temu.

    Również wolę Netflixa, ale nie mam abonamentu, bo i tak nie miałabym czasu oglądać.

    • Szkoda, że cię rozczarowałam 🙁
      Mr. Robot obejrzałam pierwszy sezon i wciąż się zbieram z drugim sezonem.

    • Obejrzałam dwa odcinki, ale za dużo było krwi jak dla kobiety w ciąży. Może teraz warto byłoby do tego wrócić 🤔

  • Tylko, że Netflix nie piraci i ma super jakość 🙂 i brak reklam 🙂

  • Korzystamy z Netflixa zamiast abonamentu w platformie cyfrowej i dla mnie te 34zł to niewiele, w stosunku do tego co nam oferuje Netflix 🙂

    • No my właśnie też już od dawna nie mamy dekoderów i innych bajerów. Pamiętam, że kiedyś płaciliśmy bodajże 69 zł, a i tak się mało oglądało. To ja już wolę tego Netflixa 🙂

  • My się właśnie nad Netflixem zastanawiamy 🙂 Więc Twój post jest dla nas bardzo przydatny :]

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest