Moje kulturalne odkrycia #1 I film, przez który zarwałam noc!

Moje dziewczyny i nie tylko!

Mam dziś dla was trzy filmy, jeden serial oraz dwie książki, które ostatnio dotrzymywały mi towarzystwa. Polską produkcję polecam każdemu, a jeden z filmów spowodował u mnie ból głowy i nie pozwolił przespać nocy.

Before I Fall

Od razu wam napiszę: to nie jest wielkie dzieło, które dostanie Oscara. Wręcz przeciwnie, recenzje ma raczej średnie w najlepszym wypadku. Jednak mnie jaką mamę ten film poruszył bardzo. O co chodzi? Główna bohaterka, popularna licealistka, ginie w czasie powrotu z imprezy. Budzi się w dniu swojej śmierci i przeżywa go od nowa. Taki dzień świstaka w wersji dla young adults – młodych dorosłych. Fabularnie? Przewidywalnie do bólu. Aktorsko? Ujdzie. A jednak zarwałam noc przez ten film.

W Before I Fall mamy typową amerykańską wizję High School i popularności. Główne bohaterki naśmiewają się i bezczelnie obgadują innych. Doprowadza to w końcu do tragedii. Przeraża mnie to, że moje dzieci też wejdą w ten wiek, kiedy zdanie rówieśnika będzie liczyło się najbardziej. Boję się tego, że pogrążona własnymi sprawami nie będę potrafiła być dla nich wsparciem. Albo, że to one w jakiś sposób będą oprawcami.

Gdzie obejrzeć Before I Fall? Na Netflixie.

Aż do kości

Dystrybucja Aż do kości to dla mnie dość ciekawa sytuacja. Jest to pierwszy mój film (nie oglądałam jeszcze Okja), który na taką skalę byłby produkowany i puszczany od razu przez Netflix. Fabuła? Główna bohaterka cierpi na anoreksję i trafia na lekarza stosującego nietypowe metody. Jest ciekawie, mocno, niesztampowe rozwiązania. Temat też ważny. Aktorko – rewelacyjnie!

Ten film to jeden ze znaków świadczących o tym, że Netflix szykuje bat na kina i drugą rewolucję, tak jak kiedyś zrobił rewolucję z serialami. Ich własnych produkcji z każdą chwilą jest coraz więcej i coraz częściej będziemy się zastanawiać, czy opłaca nam się iść do kina. Skoro najdroższy Netflixowy abonament to równowartość dwóch biletów do kina…A nie czekają na mnie półgodzinne reklamy podpasek i środków na wzdęcia. No i mogę oglądać kiedy chcę, gdzie chcę i ile razy chcę. #Netflixandchill to chyba mój ulubiony status.

Gdzie obejrzeć Aż do kości? Na Netflixie.

Chce się żyć

Premiera była już kilka lat temu, ale ja dopiero niedawno odkryłam ją na Showmaxie. Mamy tu historię chorego na mózgowe porażenie Mateusza, który podejmuje trudną walkę o godność i prawo do normalnego życia. Opis filmu brzmi patetycznie, a w rzeczywistości dostajemy sporo humoru i radości z życia. Do tego nasi rodzimi aktorzy grają świetnie! Polecamy i to bardzo!

Gdzie obejrzeć Chce się żyć? Na Showmaxie.

Crazy ex-girlfriend

Co ogląda Sara, gdy jej smutno jest i źle? Crazy ex-girlfriend, oczywiście. Aktualnie jest to mój ulubiony serial komediowy. Produkcja ma w sobie sporą dawkę musicalu więc ocham się i acham. Jest zabawnie, jest ironicznie i jest świetnie zagrane. I dodaje sił! Nie chcę wam opisywać całej fabuły, ale podrzucę wam piosenkę o szykowaniu się na randkę 🙂

Gdzie obejrzeć? Pierwszy i drugi sezon są dostępne na Neflixie.

Tajemniczy opiekun i Kochany wrogu

Jestem zbyt zmęczona na nowe lektury. Wolę wracać do znanych i lubianych książek z dzieciństwa. Dlatego kilka ostatnich wieczorów spędziłam z Jean Webster i jej uwielbianą z dzieciństwa powieścią „Tajemniczy opiekun” – kto czytał? Po latach odkryłam, że powstała druga cześć, w której główną postacią jest przyjaciółka Agaty Abbott zatytułowana „Kochany wrogu”. Też się przyjemnie czytało.

A wy? Co ostatnio odkryłyście?

 

 

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest