Czy można iść na wesele w białej sukience?

Zaczął się sezon weselny. Możliwe, że na twojej półce pyszni się pokryte brokatem zaproszenie na ślub i wesele. Może nawet masz już w szafie/znalazłaś idealną sukienkę: wyglądasz w niej super, jest wygodna, dobrze się w niej tańczy, ale…jest mały problem – kiecka jest jasna, bardzo jasna. Ryzykować strzeleniem gafy, czy lepiej wybrać inny kolor?

Jak powinien się ubrać gość na wesele?

Dokładnie takie pytanie kilka tygodni temu zadano w Pytaniu Na Śniadanie. Telewizji, jako takiej nie mam, ale mam Fejsa, a fanpejdże należące do programów śniadaniowych powodują we mnie nieustanną uciechę. Podejrzewałam, że w komentarz zostanie poruszona kwestia jasnego stroju na wesele. I nie pomyliłam się:

„Byle nie na biało”

„Biel zarezerwowana jest dla panny młodej”

Jedna z dziewczyn wrzuciła zdjęcie swojej białej sukienki (długość w kolanko, rozkloszowana, bez zdobień) i delikatnie rzecz ujmując nie spotkała się z pozytywnymi opiniami. Chciałam wam nawet wrzucić screeny, ale komentarz, a z nim wszystkie pozostałe, został usunięty.

I jakoś tak przekornie, chociaż sama czystej bieli nie miałam nawet na swoim ślubie, postanowiłam wybronić ten kolor.

Skąd się wzięły białe suknie i trochę o symbolice

Ciotki oceniające twoją jasną sukienkę na weselu i obgadujące cię za plecami, często powołują się na tradycję. Panna młoda na biało – tak było, jest i będzie. Czy na pewno? Jedną z pierwszych panien młodych, które zdecydowały się na biały kolor swojej kreacji była Maria I Stuart. W 1558 roku poślubiła Franciszka II, ale jej suknia nie spodobała się widowni, bo…biały kolor we Francji w tamtych czasach był oficjalnie kolorem żałobnym. Ups?

Popularność białych sukni ślubnych zawdzięczamy angielskiej królowej Wiktorii (ślub w 1840). Prawie 180 lat, to wystarczająco długo by biały kolor ugruntował swoją pozycję na rynku ślubnych. Pozostaje jeszcze kwestia symboliki. Przypomnijcie sobie żałobną biel z Francji. Do dziś w wielu azjatyckich krajach (Indie, Chiny) zakłada się tradycyjnie białe stroje na pogrzeb.  No, dobrze, ale nasza ciotka-klotka zaraz zbije nasze argumenty:

„Przepraszam bardzo, ale żyjemy w Polsce i ubieramy się po polsku, a nie jak jakieś żółtki (ciotka jest rasistką i ma skłonności do nacjonalizmu). U nas biel symbolizuje czystość i niewinność”.

Ha, mam cię! Nie zaglądam nikomu do łóżka i serio nic mi do tego czy panna młoda w dniu ślubu zaliczyła już deflorację czy nie. Jednak posługiwanie się argumentem w postaci czystości, trochę mi nie pasi jeśli właśnie powtarzasz przysięgę w welonie i w zaawansowanej ciąży. Noś sobie co chcesz, ale helloł – nie wymawiaj się potem symboliką.

Która to panna młoda? http://www.diyouth.com/
Która to panna młoda?
http://www.diyouth.com/

A co jeśli panna młoda wybierze kolorową suknię ślubną?

Ano, właśnie – co jeśli? Wcale nie zdarza się to tak rzadko. Myślicie, że oblubienica w zaproszeniu napisze:

„Drodzy goście, proszę nie wkładać na wesele sukienek w kolorze czerwonym. Może na wszelki wypadek wybierzcie tylko ciemne kolory (preferowana czerń lub granat), żeby ktoś przypadkiem nie wziął was za pannę młodą.”

Ciotka rzeknie na to:

„No, jak panna młoda tak ryzykuje, to jej sprawa.”

Ok, ale czy zauważyłyście, jak zmienia się moda ślubna? Owszem, wciąż znajdziemy na polskich weselach naszpikowane dodatkami kreacje (tu cekiny, tam tren, a na dekolcie koronka), ale widać jak suknie ślubne stają się coraz bardziej casualowe. Od kilku sezonów na czasie są proste, zwiewne formy. Do tego panny młode coraz częściej decydują się na pastele. I teraz wyobraź sobie, że znalazłaś piękną sukienkę w pudrowym różu, może jeszcze jest długa, bo dobrze ci w takim kroju. Idziesz złożyć życzenia, a tam młoda ubrana podobnie. Zonk!

Szacunku nie majo! http://www.stylemepretty.com/
Szacunku nie majo!
http://www.stylemepretty.com/

Niełatwo jest zaćmić pannę młodą

I tu popłyną słowa otuchy: trzeba by się bardzo postarać i działać z premedytacją by ograbić pannę młodą z jej blasku. Przecież ona od miesięcy obmyślała swoją stylizację – nieważne czy będzie to tradycyjna biała księżniczka, czy kolorowa sukienka a’la lata 60. Do tego dochodzi fryzura, makijaż, buty, bukiet i nie zapominajmy o towarzyszącym jej panu młodym. Bo przecież nie o strój tu chodzi – ta dwójka właśnie rozpoczyna nowe życie, oczy im błyszczą, wszyscy życzą im szczęścia. Serio, jak ma to przebić to, że kuzynka młodej założyła sukienkę w ecru?

Jasne kolory zostały odczarowane i w sklepach znajdziemy pełno ślicznych sukienek. Wiecie czym się różnią od tradycyjnej sukni ślubnej? A materiałem, długością i dodatkami. Na kilku weselach widziałam już dziewczyny ubrane w jasne lub białe sukienki. Zazwyczaj były to gładkie stroje, długość do kolana, często ozdobione kolorowymi szarfami lub innymi wstawkami. Gdy mignie ci w tłumie tak ubrana dziewczyna, naprawdę musisz mieć coś ze wzrokiem, żeby pomylić ją z panną młodą. Chyba, że gość decyduje się na błyszczące dodatki, białe dodatki np. kwiat we włosach, ale to już jest działanie z premedytacją.

To w końcu można czy nie?

Nie odpowiem ci 🙂 Chciałam pozbawić biel niepotrzebnej łatki, ale decyzja należy do ciebie. Gdy sprawdzałam, co na ten temat sądzą zagraniczne media, większość była przeciwna. A jednak amerykański Vogue już w 2014 roku nie widział w tym nic złego. Zastanów się czy jesteś dziewczyną z Vogue czy z Cosmopolitana?

A już poważniej: na pewno warto wsiąść pod uwagę, kim jesteś dla pary młodej? Kimś z rodziny, czy osobą towarzyszącą dalekiego kuzyna? Jak wyglądają wesela w twojej okolicy? Czy królują koktajlowe sukienki czy wciąż na czasie jest błyszczący zestaw gorset+kieca, kiczowate tipsy i hełm z brokatu na włosach? I na koniec: co przyświeca ci w wyborze takiej i nie innej sukienki? Jeśli masz jakieś wątpliwości, może lepiej zrezygnować?

A ja? I tak najlepiej wyglądam w małej czarnej. Co zdaniem niektórych przynosi pecha parze młodej. Ale to już inna historia.

 

 

  • Ja w bieli wyglądam nieciekawie, więc mam problem z głowy:) Jednak spotkałam się na weselu z sytuacją, gdzie pomylili dziewczynę w białej sukience z panną młodą. Tak nie bardzo to wszystko wyglądało…

    • To chyba gość przesadził, bo ja na wielu weselach widziałam dziewczyny w białych strojach (tak jak wspomniałam: a to dodatki wyraźne, albo wstawki kolorystyczne) i nikomu nic nie przeszkadzało 😉

    • Faktem jest, że sukienka wyglądała jak ślubna, fryzura też bardzo wystawna. Można ubrać się na biało nie powiem, ale bez przesady.

  • Mi burczano, że na wesele „śfagrów” wybierałam się w białej sukience, ale ostatecznie zostało mi to wybaczone jak się rozkwękałam, że na mój wzrost i z moim brzuchem nie udało mi się znaleźć nic innego (byłam w połowie 6 miesiąca ciąży) 🙂

    • Wzielas ich na wspolczucie ?
      A my biedne jak mamy sie tlumaczyc ?. Ze takie ladne cuda sa w sklepach ? ?

    • „sama na mnie wpadła” 😉

  • www.frupoland.pl

    Ja sama również wychodzę z przekonania , że biały jest zarezerwowany dla młodej. Taka ze mnie tradycjonalistka. Ale jasne kolory jak najbardziej gościom pasują. Za 2 tyg wybieram się na wesele w jasniutkiej pastelowej żółtej i koronkowej sukience- nie pierwszy raz już zresztą. Za to czarne sukienki na weselach widuję bardzo często, na moim własnym chyba ze 3 panie były w czarnych i jeśli ktoś się dobrze w takiej czuje, to nie widzę problemu.

  • cóż pozwolę sobie na wypowiedź z perspektywy zeszłorocznej panny młodej 🙂
    szczerze mówiąc wychodząc za mąż nie brałam pod uwagę innego koloru sukienki o czym wiedzieli wszyscy zgromadzeni. Wydaje mi się, ze w dobie wszech dostępnych kolorów akurat biały idąc do kogoś na wesele możemy sobie podarować. I już nie mówię tutaj o próbie przyćmienia panny młodej, która jak słusznie zauważyłaś i tak będzie najpiękniejsza ale o zwykłym dobrym smaku 🙂
    aa no i chciałam dodać, że mam na myśli typowe białe sukienki (jednokolorowe). Jakieś kwieciste, w paski, czy kropki – to już nie są dla mnie białe tylko kolorowe 😀

    • Rozumiem 🙂 Ja sama też na siłę bym białego nie zakładała, ale miałam okazję oglądać piękne białe stroje noszone przez gości. Dzięki doborowi dodatków wszystko wyglądało świeżo i uroczo, a nikt nie pomyślał „o, rany! Biała sukienka!”.

  • Biały to mój ulubiony kolor, w którym czuję się najlepiej i podobno najlepiej wyglądam:) I w mojej szafie ten kolor dominuje, obok czerni i szarości. Jednak jakoś tak unikam ubierania białych i czarnych sukienek na śluby/wesela. Jest naprawdę tyle pięknych barw, że nawet ja „bezbarwna”, na taką okazję się poświęcam i zakładam każdy inny kolor:) To tak naprawdę nic nie kosztuje, a Panna Młoda może rzeczywiście poczuć się dziwnie…:) A odbijam sobie na chrzcinach, komuniach i rocznicach!

    • Rozumiem podejscie, chociaz jak pisalam w komentarzu wyzej: dopiero po 6 latach zauwazylam, ze na moim wlasnym weselu byly osoby ubrane na jasno. I kompletnie mi to nie przeszkadzalo.
      Kazdy robi jak uwaza, ale nie dajmy sie zwariowac 🙂

    • Wiadomo, warto wachlarz też nie ma co:) a ubrać się na jasno zawsze można:) Byłam raz na weselu, na którym była dziewczyna ubrana w sukienkę w kolorze ecru i to długa do ziemi. I sukienka była piękna. To było jakieś 15 lat temu, więc panna młoda miała suknie-beze bo takie były w modzie. Dziś ta ecru spokojnie mogłaby robić za ślubna. Choć tak sobie myślę, że to chyba był przypadek ekstremalny i może faktycznie nie ma co przesadzać. W sumie jak gość ubierzę sukienkę z głębokim dekoltem, mini i to bez pleców to też będzie osiągał uwagę od panny młodej…

  • Racja. Trzeba wziac pod uwage kim sie jest i gdzie to wesele jest ( zasciankowa wies czy kosmopolityczne miasto). Z ta czystoscia to smiechu warte i wtedy nalezaloby faktycznie wysmiac panny mlode w bialej kiecce z brzuchem i w welonie do kostek. Chociaz osobiscie pewnie predzrj wybralabym mala czarna niz snieznobiala

    • To tak jak ja 🙂 Lepiej czuję się w czerni 😀 No i masz rację: na wsi może być wielkie zgorszenie, a już w takiej Warszawie nikt nie zwróci uwagi.

    • ja uważam akurat, ze mała czarna wygląda mega sexi ! 🙂 chociaż fakt – u mnie nikt się na czarną nie pokusił 🙂

  • Ja osobiście nie wyobrażam sobie iść na wesele ani w bialej, ani w czarnej sukience (bo sama bym się w nich źle czuła). Za to na zbliżającą się komunię mojego syna idę w sukience ślubnej koleżanki – biała, do kolan, z haftem i koronką 😀 ot, taki ze mnie dziwoląg 😀

    • E, tam dziwoląg 🙂 Ja w bieli też się średnio czuję (moja ślubna była ecru), ale za to mała czarna – dobra na każdą okazję 🙂

  • A mnie się wydaje, ze dziś już coraz mniej osób jest przesądnych, zresztą tak jak piszesz ciężko jest przyćmić pannę młodą. Na moim własnym weselu była koleżanka w białej sukience, była też w czarnej i mnie to zupełnie nie przeszkadzało. Urażona chyba bym się poczuła tylko, gdyby ktoś przyszedł na wesele np. w jeansach i koszulce, bo co jak co ale taka okazja wymaga jednak nieco bardziej odświętnego ubioru 😉 W przyszłą sobotę wybieram się na wesele i sama mam zamiar założyć czarną sukienkę. Mam sukienki w innych kolorach, ale akurat ta jest najbardziej elegancka i najlepiej się w niej czuję. Nie sądzę, żeby ktokolwiek pomyślał, że to przyniesie pecha. No chyba, że jakaś starsza ciocia, ale to mnie akurat mało interesuje 😉

    • Ja właśnie byłam bardzo zaskoczona tym, co wyczytałam w komentarzach w Internecie, bo mam zdanie takie jak ty i sądziłam, że już takie zwracanie uwagi, na to jak ktoś inny się ubierze wyszło z mody 😉 A tu jednak nie.

  • Biała sukienka na wesele to bardzo śliski temat. Lepiej nie ryzykować, bo łatwo przesadzić.

    • A wiesz, że ja dopiero po 6 latach małżeństwa zauważyłam, że na moim weselu ktoś miał białą sukienkę? 🙂 I wcale mi to nie przeszkadzało, ale rozumiem, że temat trudny 🙂 Nie namawiam tu do hurtowego ubieranie białego na wesele, a raczej staram się wyłączyć to zaściankowe myślenie „w żadnym wypadku nie wolno”.

    • Ja uważam, że wolno, ale trzeba to zrobić bardzo ostrożnie. No i uważać na niekonwencjonalne panny młode w miniówach i białych sukienkach z kolorowymi wstawkami albo w kolorze ecru/beżu czy kolorowych butach do białej sukni. Przy takiej pannie młodej biała sukienka gościa może być dużą wtopą 😉

    • Na ostatnim weselu miałam długą brzoskiwinio-pomarańczową sukienkę. Problemu nie było, ale gdybym ją włożyła na jeszcze poprzednie wesele, to bym miała sukienkę bardzo podobną do panny młodej w kroju i kolorze (kolor był intensywny nie jasny) i co poradzisz?

    • Jak panna młoda ma takie pomysły i chce się odróżniać na tle gości, to powinna uprzedzić. A jeśli tego nie zrobiła, to sama jest sobie winna, że wygląda jak połowa jej gości, bo podejrzewam, że nie ty jedna miałaś jasną sukienkę.
      W sumie to właśnie sobie pomyślałam, że goście mogą czuć się urażeni, bo przychodzą na wesele, prezent dają, a panna młoda jakaś taka niestosownie ubrana w kolorowej kiecce ;P

    • Na tym weselu mialam czarna wiex luz 🙂 ale o to wlasnie chodzi – coraz czesciej dziewczyny wola oszczedzac i kupuja sukienki kolorowe, czesto z sieciowek. I nie ma w tym nic zlego, tylko przy takim rozumowaniu to juz nie wiadomo w co sie ubrac na wesele. Moim zdaniem mloda zawsze sie wyroznia i o ile nie orzesadzimy ze swoim strojem, to nie zacmimy bohaterki dnia.

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest