Curry z ogródka mojej mamy

Lubię jeździć do moich rodziców w weekendy. Poza zwykłą tęsknotą za domem rodzinnym, w grę wchodzą także inne rzeczy. Maja swobodnie może biegać po podwórku z pseudo jamnikiem Maksem. Przynosi nam maliny i jeżyny prosto z krzaczka, a w tym czasie Leośka śpi na świeżym powietrzu. I jak to u rodziców: po zjedzeniu rosołu, zabiera się z powrotem wałówkę 🙂

Wczoraj przywiozłam kilka cukinii oraz kabaczka, a także całą torbę fasolki szparagowej: zieloną, żółtą i fioletową. Chodziły za mną indyjskie smaki i tak powstało polskie curry 🙂

_DSC7898

Składniki:

  • olej kokosowy do smażenia
  • jeden ząbek czosnku
  • pół cebuli
  • 1/3 szklanki białego wina
  • 1 szklanka bulionu np. warzywnego
  • 400 g piersi z kurczaka
  • 1 duża cukinia
  • 1 zielona papryka
  • 1 łodyga selera naciowego
  • garść fasolki szparagowej
  • przyprawy: sól, pieprz, kurkuma, słodka papryka, ziele angielskie, liść laurowy, cynamon, miód, zioła prowansalskie.
  • do posypania: natka pietruszki

Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy na nim  posiekaną cebulę i czosnek, Dodajemy kurczaka. Sypiemy solą, pieprzem, kurkumą i słodką papryką. Wlewamy wino – mieszamy i smażymy. Po jakiś trzech minutach dodajemy resztę warzyw (pokrojonych, of course) oraz bulion i doprawiamy resztą przypraw. Niech to się gotuje na wolnym ogniu, a wy w tym czasie ugotujcie ryż/ kaszę czy co tam lubicie 🙂 I już.

 

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest