Jak dbam o cerę? Recenzja Lotion Lite 5.

Tak się jakoś dziwnie ułożyło, że zawsze dawali i do tej pory dają mi mniej lat niż faktycznie mam. Nastoletnią mnie irytowało to strasznie. Zwłaszcza, że chłopcy nie zwracali na mnie uwagi biorąc mnie za głupią małolatę. Obecnym nastolatkom powiem, że nie ma co się spieszyć – na wszystko jest czas, a mojego męża poznałam chodząc w rozciągniętej bluzie i notorycznym „niemakijażu” połączonym z niewyspaniem.

Wyrobiłam dowód, wyszłam za mąż, w końcu urodziłam dziecko, a tu wciąż pytano mnie o wiek przy kasie w sklepie. Było to szczególnie irytujące, gdy wyszłam z domu mając w ręce tylko kartę płatniczą. Z czasem zaczęłam doceniać te młode geny i właśnie wtedy skończyło się rumakowanie.

W tym roku kończę 25 lat. Pewnie jeszcze przez kilka lat nie będę się martwiła zmarszczkami i siwymi włosami, ale już widzę, że moja skóra straciła młodzieńczy wigor. Kiedyś nieprzespana noc  mijała bez skutków ubocznych. Teraz nie dość, że zwyczajnie wolimy kończyć wcześniej imprezy (najlepsza randka to przytulanki na kanapie i Netlix), to jeszcze zbyt długie balowanie od razu odbija się na mojej twarzy – negatywnie.

Musiałam zmienić swoje podejście do stosowania kosmetyków. Wcześniej zdawałam się na ruletkę. Raz zmyję makijaż, raz nie. Krem nałożę, gdy będę o nim pamiętać. Piling? Może raz w miesiącu. Teraz jestem bardziej skrupulatna i po konsultacji ze znajomymi specjalistkami postanowiłam wprowadzić “mocniejsze” produkty. Wcześniej sądziłam, że np. taki krem antyzmarszczkowy można używać dopiero, gdy pojawią się zmarszczki. Skóra jednak nie gromadzi składników odżywczych na zapas i wcale nie musimy czekać na przekroczenie mitycznej trzydziestki by poważniej zatroszczyć się o swoją skórę.

Dlatego ostatnio do mojej kosmetyczki dołączyła emulsja pilingująca Lotion Lite 5 od GlySkin Care. Kosmetyk zawiera 5% kwasu glikolowego i jest przeznaczony do cery normalnej lub tłustej.

Lotion lite 5

Co ciekawe emulsja praktycznie zastępuje krem na noc, ma działanie pilingujące i według mnie działa trochę jak maseczka. Jak używam kosmetyku? Po wieczornym oczyszczeniu twarzy nakładam na nią warstwę Lotion Lite 5 i delikatnie wcieram w skórę. Kosmetyk ma niedrażniący zapach, który kojarzy mi się z tymi używanymi w profesjonalnych salonach. Gładka maź chwilę po nałożeniu na skórę zachowuje się jak maseczka – przez kilkanaście sekund odczuwam ściągnięcie skóry, ale to po chwili mija. Zaraz zapominam o tym, że coś nałożyłam na twarz i rano bez problemu biorę się za codzienne czynności pielęgnacyjne.

lotion lite 5

Jakie działanie ma kosmetyk? Krótko mówiąc pomaga w złuszczaniu martwego naskórka, spłyca zmarszczki i rozjaśnia przebarwienia oraz zmiany potrądzikowe. Ważniejszym pytaniem jest: jak ja się czuję po użyciu kosmetyku. A czuję się dobrze. Promienieję wręcz – oczywiście, ma na to także wpływ ciąża, ale faktem jest, że dawno nie miałam skóry w takim dobrym stanie. Pewnie jest to związane z tym, że ogólnie lepiej dbam o swoją cerę. Jednak, gdy wyjechałam na ferie i zapomniałam o Lotion Lite na kilka dni, pojawiły się niewielkie zmiany na skórze. Czyli cokolwiek tam dodali, to musi działać. Przynajmniej na mnie. 🙂

Dziękuje Diagnosis za możliwość poznania kosmetyku!

Miałyście okazję wypróbować ten kosmetyk? Jak wy dbacie o swoją cerę?

Ps. Dostałam ten kosmetyk do testów i starałam się znaleźć jakieś wady, ale nie wyszło. Moja pozytywna opinia jest tak obiektywna, jak obiektywne może być testowanie kosmetyku przez jedną osobę 🙂

  • Jeszcze się z nim nie spotkałam, ale z chęcią wypróbuję 😉

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest