Makijaż na rodzinne spotkanie. Delikatna klasyka.

Nie jestem specjalistką od makijażu. Na większe okazje wolę się oddać w ręce profesjonalistki. W tym wpisie możecie zobaczyć efekty współpracy z profesjonalną wizażystką. Żadna z nas nie jest jednak Kim Kardashian by mieć czas i środki na codzienne korzystanie z usług makijażystek. I pewnie większość z was, podobnie jak ja, ma dość amatorskie pojęcie o makijażu. I dobrze, bo tego tekstu nie kieruję do speców, a do zwykłych kobiet (w domyśle matek), które w najbliższym czasie zaliczą różne rodzinne obiadki i kolacje.

Tak się jakoś składa, że końcówka grudnia i początek stycznia obfituje w dni zaznaczone na czerwono w kalendarzu. Zapewne więc korzystając z wolnego, spotkacie się z bliższą lub dalszą rodziną. Może zobaczycie dawno niewidziane kuzynki. Pewnie będą robione jakieś pamiątkowe zdjęcia. Dwa ostatnie zdanie, to wystarczające powody by nałożyć trochę tapety na twarz.

Makijaż, który proponuję to dość klasyczny wybór z akcentem na usta. Różowym kwadracikiem zaznaczam czynności, których jeśli nie chcecie, nie musicie robić. Ja mam duże cienie pod oczami i dlatego muszę pewne rzeczy zrobić, jeśli nie chcę wyglądać jak zombie.

Zaczynamy!

  • Na powieki i pod oczy nakładam krem. Gdy się wchłonie smaruję powieki rozświetlającym korektorem pod oczy. Nie są to obowiązkowe czynności, ale dzięki nim rozjaśnicie powieki, a cienie będą się dłużej trzymać.

Ashampoo_Snap_2015.12.20_13h42m55s_003_

Gdy korektor się wchłonie, pora na cienie. Ja wybrałam dość delikatne kolory. Najpierw na całą powiekę nakładam metaliczny cień Idaliq w kolorze świetlistego różu. Środkową część powieki ożywiam brzoskwiniowym cieniem z paletki My Secret Autumn Blossoms. Zewnętrze kąciki to już wymieszany fiolet od Kobo z szarą kredką My Secret.

_DSC6420

_DSC6422

Kto wie, może kiedyś zdecyduję się na wpis „Krok po kroku”, ale to dopiero jak odkryję sposób na robienie porządnych zdjęć. Na koniec tuszuję rzęsy tuszem od Kobo Sexy Black.

_DSC6408
Jest dość delikatnie i świetliście. Kolory wybrałam celowo, by „podbić”moje zielone oczy. Dopiero na zdjęciu widzę, że przydałoby się coś na podniesienie ku górze opadających kącików.
  • Jeśli macie jakieś zaczerwienia lub wypryski, to czas na zamaskowanie ich. Ja polecam korygującą bazę pod makijaż. Owszem, kosztuje prawie 30 zł, ale używamy jej punktowo więc starczy nam naprawdę na długo.

Ashampoo_Snap_2015.12.20_13h56m01s_004_

Przyszła pora na podkład. Nałóżcie lekką warstwę tego, co najbardziej lubicie. Ja wykończyłam właśnie podkład balansujący z Marizy.

_DSC6417

  • Moje pierwsze próby z konturowaniem zaczęły się od Kobo Face Contour Mix. Pod kością policzkową użyłam najciemniejszego koloru. Myślę, że mogłabym się jeszcze bardziej „pobawić”, ale tak jak pisałam – dopiero zaczynam zabawę z konturowaniem. Na policzki nałożyłam rozświetlający róż z Marizy.

_DSC6418

Ashampoo_Snap_2015.12.20_14h02m47s_005_

Jak widzicie konturowanie i róż zaznaczyłam jako nieobowiązkowe. Myślę, że nawet jeśli nie macie za dużo doświadczenia w tej kwestii (jak ja), to warto spróbować. Twarz nabiera innego wymiaru i jest to efekt na pewno ciekawszy niż gdybyście nie nałożyły nic.

Końcówka to puder i makijaż ust.

_DSC6419

_DSC6423

To właśnie matowy błyszczyk od Kobo jest głównym bohaterem tego makijażu. Uwielbiam czerwone usta i moim zdaniem nie ma innego koloru, który byłby tak elegancki i klasyczny. Sama mam kilka czerwonych pomadek i maluję się nimi nawet w ciągu dnia. Sam błyszczyk ma bardzo intensywny odcień i dobrze trzyma się na ustach, więc nie nakładajcie go w aucie. Aplikacja wymaga trochę skupienia 🙂

_DSC6401
makijaż

Co sądzicie? Wolicie makijaż z akcentem na oczy czy usta?

  • Postawiłabym na ciemniejsze oczy, czyli kreska na powiece i mocniej wytuszowane oczy. Usta sa mega!

    • Zastanawiałam się nad tym (jestem wielką fanką kresek), ale patrząc na to, jak się malują dziewczyny wokół mnie postawiłam tylko na jeden mocny element 🙂

  • Ja wolę usta i często maluję je na czerwono, a oczy klasyczna kreska i ewentualnie brązowy cień. Pięknie wyglądasz, ten kolor zdecydowanie do Ciebie pasuje! 🙂

  • Szczypta o Mnie

    A te usta 🙂

  • Troszkę bardziej wytuszowałabym górne i dolne rzęsy, ale powieki suuuuper, ładnie rozświetlone.

    • Niby dałam dwie warstwy,ale jakoś słabo wyszło albo po prostu brakuje mi wprawy 😉

  • Bardzo fajnie! Ja zazwyczaj najpierw rapetuję twarz, potem oczy i pomadki nie dla mnie. Brakuje mi tu trochę brwi 😉

    • Brwi miały być 😉 Zgubiła mi się jednak kredka i tyle z tego było 😉
      Ja robię najpierw oczy, bo jak się coś osypie to łatwiej zetrzeć.

  • Ładnie ☺ Mam taki sam puder w szafce, ale go nie używam…

  • Ładnie, delikatnie. Coś w moim stylu.

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest