podróże

Jesień nad morzem

Od wielu lat miałam pewne marzenie: odwiedzić Bałtyk po sezonie. Czas mijał, a mi wciąż było z polskim morzem nie po drodze. Pewnego dnia zdałam sobie sprawę, że widziałam je ostatni raz ponad trzynaście lat temu! Gdy więc stanęliśmy przed wyborem miejsca na jesienny wypad, bardzo naciskałam na wybranie jakiejś nadmorskiej miejscowości, chociaż reszta rodziny raczej skłaniała się ku górskim krajobrazom. Wytoczyłam jednak argumenty zdrowotne, że jod i inne pierwiastki, że Majka ostatnio ma problemy z oskrzelami i udało się! Zapakowaliśmy się w auto i ruszyliśmy do Mielna. Czy można podróżować z małym dzieckiem bez dodatkowych opiekunów? Można, tylko po…

#Omniomniom – różne pyszności z Hotelu Fryderyk

Podejrzewam, że przyczyną mojej miłości do hoteli jest..jedzenie. A szczególnie śniadania, bo obiad i kolację spokojnie można zjeść na mieście w trakcie zwiedzania. Oczywiście, nie mamy problemu z przygotowywaniem sobie śniadań. Ba, w czasie wakacji zazwyczaj wynajmujemy domek z kuchnią, gdzie siłą rzeczy czeka nas gotowanie. Dlatego właśnie te kilka dni w roku, kiedy mamy wszystko podane i przygotowane wcześniej jest takie fajne. Świeże pieczywo, pięknie ułożone wędliny i sery, ugotowane jajka, warzywa. Dla chętnych znajdzie się jajecznica lub parówki. Fani płatków też znajdą coś dla siebie. Kawa, która czeka na ciebie. I najważniejsze – jesteśmy razem i nie śpieszy…

Rodzinny weekend w Hotelu Fryderyk. Jak nam było?

Niedawno pisałam o tym, że potrzebujemy odpoczynku. W tym momencie część osób zazwyczaj skłania się ku zostawieniu dziecka w domu. I owszem, nie mamy problemu ze zrobieniem sobie weekendu tylko we dwoje. Jednak znaczną większość czasu wolimy spędzać razem. „W stosiku”, jak to mówimy. Spakowaliśmy więc walizkę, wózek dla naszej kulawej panienki i ruszyliśmy na Dolny Śląsk. Przez Wrocław jeździmy często, ale dalszych terenów nie znamy za dobrze. Zdziwił i jednocześnie zachwycił nas spokój okolicy. W przeciwieństwie do zapchanej i mocno komercyjnej Zakopianki, czekała nas miła i urocza przejażdżka. Tatry kocham niezmiernie, ale znacznie spokojniejsze tereny wokół Duszników Zdrój wygrywają. Dzisiaj…

Czemu nie umyłam okien?

Nie umyłam okien. Nie wyprałam firanek. Nie biegałam po sklepach i nie zapełniłam mojej lodówki różnymi pysznościami. Właściwie w tej chwili wieje w niej pustką, bo poza keczupem, musztardą i kilkoma jajkami, nie ma w niej nic więcej. Częściowo stało się tak przez moją ciążę i różne problemy zdrowotne. A szkoda, bo jakbym tylko miała siły, to bym się chociaż wzięła za okna – zwłaszcza za jedno, ozdobione smugami z łap przez naszego kocura. Dołóżmy do tego niebycie katoliczką i już mija mi presja, bo posprzątać mogę sobie za tydzień, albo za dwa. W tym roku jednak coś się zmieniło.…

Dzieci mają focha.

Podobno istnieją jeszcze szczęśliwi naiwni, którzy wierzą w sielankowe wychowanie dziecka. Od urodzenia je co 3 godziny, nie płacze, nie ma kolek, nie przeżywa buntów dwulatka, nie histeryzuje w markecie. Jeśli w jakiś sposób wyłamie się z tych ram – no cóż, jest niegrzeczne i pewnie skończy w wiejskim klubie z heroiną wbitą w żyłę. Prawda jest jednak taka, że dzieci po prostu mają focha. Chociażby nasza kruszynka była najradośniejszą istotką pod słońcem, przyjdzie dzień, w którym nie poradzi sobie z emocjami i wybuchnie. Może to będzie kwestia dotycząca niekupienia czegoś w sklepie? Może zamiast dać ładnie buziaka ciotce, schowa…

Nocleg w Zakopanem – mam idealne miejsce dla rodzin z dziećmi!

Zakopane to miejsce, do którego warto się wybrać przynajmniej raz w życiu. Wielu zachwyca klimat miasta i pełne życia Krupówki. Mnie osobiście kupiły Tatry i to właśnie do nich wróciłam tej jesieni. Trochę zbagatelizowałam polskie góry po chorwackich wspinaczkach, ale miłość do tej natury odrodziła się w nas na nowo. Tym razem w podróż wybraliśmy się z moimi rodzicami ( przeczytaj o ich wpadce przed 50 ) więc doszły dodatkowo kryteria dotyczące noclegu. Krótko mówiąc zwyczajny turysta, nie posiadający rodziny w tamtym stronach, ma do rozważania tylko kilka opcji i decyzja zależy od naszych potrzeb i budżetu. Noclegi w Zakopanem:…

Chorwacja to nie tylko morze.

Polacy lubią spędzać wakacje w Chorwacji. Nie dziwię się temu, bo sama zaliczam się do grona wielbicieli czystego morza, w miarę sprawdzonej pogody i rewelacyjnej kuchni. Co mnie dziwi, to ograniczanie się przez większość mieszkańców Pollandi do przebywania tylko i wyłącznie na plaży. Nie mówię tu nawet o jakiś dalszych wycieczkach – część z turystów nawet nie obejrzy miasteczka, w którym mieszkają, bo po co? Kartofle i konserwy i tak przywieźli z Biedronki… My jednak lubimy nie tylko leżeć, a w tym roku postanowiłam razem z tatą i szwagierko-siostrą przypomnieć sobie przyjemność jaką jest łażenie po górach. I tak pewnego…

Rijeka – miasto tętniące życiem.

Są takie miasta, do których wjeżdżasz i z miejsca się zakochujesz. Najchętniej w takim momencie spakowałabyś cały dobytek i od razu przeprowadziła. Doświadczyłam tego uczucia odwiedzając Wrocław i Gdańsk. Rijeka, trzecie co do wielkości miasto w Chorwacji nie zachwyca na początku – a jednak po dwóch tygodniach mieszkania tam i poznawania miasta od podszewki byłam gotowa tam zamieszkać. W Rijece brzydkie wieżowce a’la późny komunizm mieszają się z klimatycznym starym miastem, w którym człowiek zakochuje się w pierwszej chwili i z każdym powrotem odkrywa kolejną wspaniałą perełkę. Najlepiej olać oficjalne turystyczne szlaki, znaleźć lokalnego mieszkańca i odkrywać z nim prawdziwą…

W Chorwacji jest zawsze piękna pogoda? Ktoś tu mnie mocno oszukał!

Pomysł by odwiedzić Chorwację pojawił się po pewnych deszczowo-komarowych wakacjach na Mazurach. Chcieliśmy słońca i ciepłej wody! Wrześniowa Chorwacja okazała się jednak bardziej pochmurna niż przypuszczaliśmy. Dlatego w tym roku pojechaliśmy w sierpniu. Musiało się udać. Znajomi, którzy pojechali przed nami mieli tak gorąco, że nie mogli w nocy spać. I faktycznie – pierwsze dwie noce męczyliśmy się z upałem śpiąc przy otwartych drzwiach i oknach by złapać chociaż odrobinę przeciągu. Przyjechaliśmy w czwartek, a w niedzielę było tak: https://www.youtube.com/watch?v=noAMFqzq5wQ Wybraliśmy się po wino i zaskoczyła nas ta nawałnica. Prawie 40 km w tej ulewie, a na miejscu okazało się,…

Jaskinie Szkocjańskie – jak było i czy warto iść tam z dzieckiem.

Jaskinie Szkocjańskie od początku były obowiązkowym punktem naszych wakacji. Z Rijeki mieliśmy stosunkowo blisko zarówno do Szkocjańskich, jak ich do Postojnej. Zgłębiwszy trochę temat zdecydowaliśmy się na te pierwsze. Podobno ładniej i mniej tłoczno. Pewnego ranka zapakowaliśmy więc plecaki i ruszyliśmy w stronę Słowenii. Jaskinie Szkocjańskie – zwiedzanie i ceny Dojeżdżamy na miejsce i ze zdziwieniem obserwuję mieszankę multi-kulti na parkingu. Jeśli Szkocjańskie miały być spokojne, to jak jest w Postojnej? Szybko biegniemy do kasy z nadzieją, że nie będziemy musieli długo czekać na przewodnika. Decydujemy się na pakiet I, który obejmuje zwiedzanie podziemnego kanionu, a jednocześnie dzieciaki powinny wytrzymać…

Navigate

Daj lajka a dostaniesz babeczkę muffinkową!

Wpisy na blogu pojawiają się średnio 3-4 razy w tygodniu... Na facebooku posty publikuję kilka razy dziennie. Jeśli nie chcesz aby omijało się móstwo newsów.... wystarczy, że zalajkujesz... nic cię to nie kosztuje!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest