Lifestyle

7 znaków, które daje ci twój organizm, a które mogą świadczyć o depresji.

Przez większość swojego życia uważałam, że na depresję trzeba sobie zasłużyć. Ot, weźmy takie osoby, które przeżyły Auschwitz. Mają prawo do traumy? Mają, a przecież dały sobie radę. Więc idź ty się dziewczynko ze swoimi tyci traumkami (traumeczkami?) schowaj. Znajdź sobie jakąś robotę, a nie będziesz szwendać się z kąta w kąt. A zresztą, mam ja tu dla ciebie receptę na szczęście. Wystarczy, że będziesz robiła A,B i C i radość będzie cię rozpierać. No, to zamiotłam swoje traumeczki pod dywan zapomnienia i robiłam A,B i C. Ale jakoś nie byłam szczęśliwa. Dodatkowo zaczęło mnie przygniatać poczucie winy, bo skoro…

W 2017 chcę być lepszą żoną i mamą!

Dość sceptycznie podchodzę do postanowień stawianych sobie na nowy rok. Jeśli chcesz rzucić palenie, rzuć. Jeśli chcesz schudnąć, ułóż plan i zacznij działać. Nie musisz koniecznie czekać na ten 1 stycznia. Dlaczego więc powstał ten wpis? Od jakiegoś czasu zauważyłam, że mam w sobie znacznie mniej cierpliwości niż kiedyś. Zwłaszcza w stosunku do Mai i bardzo mi się to nie podoba. Dlatego postanowiłam zmienić swoje zachowanie i zamiast skupiać się na zrzucaniu kilogramów lub nauce nowej umiejętności, postanowiłam zainwestować w relacje. Jako matka Będę częściej wychodzić z dziećmi na dwór – niby prawie codziennie wychodzę na spacer z Leosią i…

Nasz grudzień’16

Chyba nigdy z taką radością nie witałam nowego roku! Końcówka 2016 była tak męcząca, że z przyjemnością wymieniłam kalendarz na nowy. Spędziłam też kilka miłych chwil z piórem w ręce na pisaniu w swoim bullet journal. https://www.instagram.com/p/BNeNRNGgjrF/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BNolgl0Ats2/?taken-by=muffincasein Nasz grudzień był zimny, chociaż suchy. Biedna Majeczka z utęsknieniem czekała na śnieg. Coś tam czasem z nieba popadało, ale o prawdziwej zimie, która umożliwiłaby jazdę na sankach i lepienie bałwana. https://www.instagram.com/p/BNuA4rrAboy/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BOpD94yAeNN/ W grudniu skończyłam czytać Ginekologów. Nie jest to łatwa lektura, ale według mnie warta przeczytania. Więcej przeczytasz w tym wpisie: Udało ci się urodzić dziecko? https://www.instagram.com/p/BN2TCgBAaAH/?taken-by=muffincasein W grudniu…

Jak przetrwać styczniowy dół?

Jak przetrwać styczniowy dół? Jaki dół, zapytacie zdziwieni, bo przecież jeszcze nie kupiliście w Biedronce szampana za 5,99 i nie zrobiliście koreczków na tę domówkę, co to wyprawiacie, chociaż i tak będzie ona polegała na oglądaniu Polsatu albo innego Tefałenu. A na koniec będziecie mamrotać niecenzuralne słowa pod nosem, bo nieletni sąsiedzi wykupili cały asortyment z fajerwerkami i te huki obudziły wam dzieci. Coś jednak jest na rzeczy, bo od wielu lat znany nam jest Blue Monday – najbardziej depresyjny dzień w roku czyli trzeci poniedziałek stycznia. Gdyby tak dało się skumulować wszystkie te depresyjne nastroje w jednym dniu, a…

Kochanie, chodź do łóżka.

Jechaliśmy samochodem. Już nie pamiętam, czy wieźliśmy Maję do przedszkola, czy wracaliśmy z zakupów do domu. Jedziemy, radio leci w tle, w radiu reklamy. I jak mi nagle jakiś facet nie zacznie opowiadać o swoim życiu seksualnym! Co robi, jak go bierze ochota na seks? Łyka tabletkę, wyprowadza psa, wyrzuca śmieci, zjada kolację i jak jeszcze ma siły, to w końcu ląduje w łóżku. Jak się pewnie domyślacie, w tamtym momencie usłyszeliśmy właśnie jedną z wielu reklam środków na potencję. Parsknęliśmy z mężem śmiechem, bo płynie w nas gorąca krew i nie daruję ci tej nocy, więc co my tam…

Nasz listopad ’16

Wreszcie się skończył! Najmniej lubiany przeze mnie miesiąc! Chociaż tegoroczna edycja nie była taka zła. Dostaliśmy kilka słonecznych, jesiennych dni, a końcówka miesiąca przyniosła nam upragniony śnieg (który wytrzymał tylko dwa dni, ale co tam). Niestety, u nas wciąż ktoś choruje. Jak nie dzieci, to mąż – przyplątało mu się paskudne zapalenie oskrzeli. Jak w końcu nie mąż, to ja zaczynam kasłać. Jak wreszcie jest ok, to Maja wraca do przedszkola i przynosi kolejnego wirusa. #życie Ale póki mamy siłę, chodzimy na spacery! https://www.instagram.com/p/BMYm1RvAVX-/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BMmA-0QAlEg/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BMymHm7g54o/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BM1DYe9grNp/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BNJuXdlAcDm/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BNL3S-MAVYs/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BNOq52Gg2aQ/?taken-by=muffincasein https://www.instagram.com/p/BNWYhHxAcJ8/?taken-by=muffincasein Leosia pożegnała się z gondolą i zaliczyła pierwszy spacer…

Porozmawiajmy o marzeniach

O czym marzysz? Niektórzy przed zaśnięciem myślą o egzotycznych podróżach. Może tak w końcu uda się spróbować prawdziwego tajskiego green curry? Innym do szczęścia wystarczyłby mały domek z ogródkiem; obowiązkowo z piękną białą kuchnią i dużym stołem przy którym zmieści się cała rodzina. Dla kogoś innego to zakup sportowego samochodu będzie spełnieniem marzeń. Rodzice mają trudniej. Upychają swoje marzenia na dnie szuflady, chowają je w pawlaczu za suknią ślubną i pudełkiem z dyplomami ze szkoły średniej. Chyba każdej mamie znany jest scenariusz: mam zamiar zrobić zakupy dla siebie, a tymczasem wychodzę ze sklepu z rzeczami dla dzieci. Nie ma co…

Prezent dla męża – elegancko z nutką elektroniki

Koniec listopada to czas, kiedy blogosferę zalewa fala postów prezentowych. Oczywiście, znajdą się osoby, które powiedzą, że to bez sensu, ale uwierzcie mi – wielu czytelników korzysta z takich pomocy (widzę to w statystykach), a mnie samej niejednokrotnie pomogły wpisy koleżanek. Dzisiaj chciałabym wam pokazać kilka propozycji na prezent dla męża. Mojemu własnemu z reguły kupuję coś na rocznicę i często daję też jakiś drobiazg na półrocznicę, którą mamy właśnie w grudniu. Musicie pamiętać, że dobieram prezenty pod kątem mojego osobistego męża 😉 Czyli nie znajdziecie tu propozycji dla fanów gier komputerowych ani gadżetów sportowych. Znajdzie się coś dla geeka…

25 rzeczy, na dwudziestopięciolecie.

W tym miesiącu kończę dwadzieścia pięć lat. Jakby nie było, to jednak kawał czasu (ćwierćwiecze) i temat wywołuje we mnie uczucie pewnej nostalgii. Uległam więc modzie blogowej i spisałam kilka ciekawostek dotyczących mojego życia. Spokojnie, następna część ukaże się dopiero jak dożyję trzydziestki 😉 Mało brakowało bym na imię miała Paulina. Już wszystko było zaklepane, ale miesiąc przede mną urodziła się moja daleka kuzynka i ją właśnie nazwano Paulina. Rozważono jeszcze dla mnie imię Patrycja, ale w końcu została Sara. Mam o sześć lat młodszego brata. Na wiosnę kończy technikum i w jego zainteresowaniach króluje siłownia. #najpierwmasa W dzieciństwie byłam…

Właśnie przekreśliłam grubą krechą całe swoje macierzyństwo. Serio?

Każda mama chciałaby móc zapewnić swojemu dziecku to, co najlepsze. Niestety, dość często się to nie udaje. Czasem nie mamy odpowiednich środków, czasem brak nam wiedzy, czasem przerasta nas sytuacja życiowa. Życie nie zawsze, a właściwie prawie nigdy nie biegnie zgodnie z naszymi wyobrażeniami. To wymusza zmianę wielu podjętych wcześniej decyzji. Ja postanowiłam obie córki karmić piersią żywiąc przekonanie, że daję im to, co najlepsze. Okazało się, że przegrałam już na starcie. Wyłączne karmienie piersią Kilka dni temu w Internecie została udostępniona informacja o tym, czym jest wyłączne karmienie piersią. W skrócie: podanie jakiejkolwiek ilości mleka modyfikowanego lub innego płynu…

Navigate

Daj lajka a dostaniesz babeczkę muffinkową!

Wpisy na blogu pojawiają się średnio 3-4 razy w tygodniu... Na facebooku posty publikuję kilka razy dziennie. Jeśli nie chcesz aby omijało się móstwo newsów.... wystarczy, że zalajkujesz... nic cię to nie kosztuje!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest