Lifestyle

Nasz tydzień #2

Moje dziewczyny, Zapraszam was na relację z ostatniego tygodnia. Poniedziałek 26 Czerwca Wstajemy próbując ogarnąć się po wczorajszej imprezie. Więcej dowiedziecie się z tego wpisu: Nasz tydzień #1 . Babcia ma dziś być później więc nie muszę się spieszyć do pracy. Wkładam Leosię do chusty i razem z Mają idziemy do Rossmana po płyn do prania. To są zalety mieszkania w centrum: wyjdę z kamienicy i mam wszystko bliziutko. Wracamy do domu i wstawiam pranie. Akurat podjechała teściowa, która przejmuje młodszą córkę. Starsza chce iść ze mną do biura. W pracy jak to w pracy. Dostałam ochrzan od klientki, w…

Nasz tydzień #1

Moje dziewczyny! To będzie inny wpis 🙂 Poniedziałek 19 Czerwca 7 lat temu tego dnia wzięliśmy ślub, więc oczywiste jest to, że wracam myślami do tego dnia. Poza tym przychodzi mi do głowy pewien pomysł. Ostatnio mam wrażenie, że blogi dzielą się na dwie kategorie: te całkowicie amatorskie, z domeną „mójblogasek.blogspocik.wordpressik.com” i wpisami typu „Mój syneczek zrobił dziś wielką kupkę”. Po drugiej stronie stoją blogi uznające się za profesjonalne – zdjęcia robione we wnętrzach w skandynawskim stylu i wpisy, w których autorzy na siłę robią z siebie ekspertów. Koniecznie poprzedzone klikbajtem w stylu „Nie uwierzysz co prawie rozbiło moje małżeństwo”.…

To będzie dobre lato!

Moje dziewczyny, Wreszcie przyszło lato. Cieszycie się? Ja bardzo chociaż wszystko wskazuje na to, że większość tych pięknych dni spędzę w biurze. Niestety nie mogę być już #instamamą, która cały dzień bawi się z dziećmi – moje przemyślenia na temat tego jak odchodzę od modelowej instamamy, to jednak materiał na inny wpis. Szczerze mówiąc nie czekałam jakoś szczególnie na lato. Czeka na mnie dużo pracy w biurze. Mieszkam w kamienicy w centrum miasta, a nie w domu z ogródkiem. A jednak! W tym tygodniu odkryłam, że nasze lato może być fajne! Dużo daje nam Leosia i jej naturalna ciekawość świata.…

Takiego męża życzę moim córkom!

Moje dziewczyny, Dzisiaj będzie sentymentalnie, słodko i miło. Jakże mogłoby być inaczej – dzisiaj mija siedem lat od momentu, gdy w koronkowej sukni ecru obiecałam, że uczynię wszystko, aby moje małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe. Myślę, że na razie nie idzie nam źle, bo po tych kilku latach wciąż powtarzam, że wyszłabym za mąż za niego jeszcze raz. Chociaż zawsze jakoś celebrujemy naszą rocznicę, to z biegiem lat podchodzimy do tematu na większym luzie. Swój prezent Edwin otrzymał już w piątek – jak zwykle nie potrafiłam się powstrzymać i znów nie udało mi się sprawić mu niespodzianki! Jako rodzicom…

Planner na czerwiec do pobrania + podsumowanie maja.

Moje kochane, Jeszcze chwilę temu narzekałyśmy na zimną Majówkę, a tu już mamy czerwiec. W związku z tym mam dla was nowy miesięczny planner – z małym opóźnieniem, ale jest! Ja w tym miesiącu bez niego nie dam rady. W naszej rodzinie czerwiec, to miesiąc imprez 🙂 Zamówiłam już cudny tort na podwójną rocznicę, którą robimy w tym roku razem z rodzicami. Za chwilę kolejny długi weekend. Wyjeżdżacie gdzieś? My przełożyliśmy wyjazd na pierwszy tydzień lipca, bo mamy nadzieję, że odwiedzi nas długo wyczekiwana część rodziny. Poza tym chciałam w czerwcu trzymać się mojego planu ćwiczeń. Do tej pory stawiałam…

Olej konopny i jego właściwości. Czy pomoże mi w walce z depresją?

Konopie. Z czym wam się to kojarzy? Jestem pewna, że dla wielu osób pierwszym skojarzeniem będzie narkotyk. A gdyby tak pozbyć się właściwości narkotycznych z tej rośliny i zostawić jej terapeutyczne właściwości? Czym właściwie jest olej konopny? Jest to tłoczony na zimno olej z nasion konopi. Znajdziemy w nim naturalny składnik – kannabidiol, nazywany w skrócie CBD. Jest to całkowicie bezpieczny składnik, który nie uzależnia i nie powoduje skutków ubocznych. CBD jest bogaty w białko, kwasy Omega 6 i Omega 3 oraz w nierozpuszczalny błonnik. Znajdziemy w nim także sporo minerałów takich jak: potas, magnez, żelazo, cynk, wapń, fosfor. Dzięki…

Zielony Ślub. Roślinne inspiracje na wesele.

Pierwszy raz z tym trendem spotkałam się pod koniec zeszłego roku i od razu skradł moje serce. Zielony jest znacznie delikatniejszy i pozwala nam na osiągnięcie lekkości, jakiej nie dadzą nam fiolety, czerwienie czy mocny kobalt. Zabawa z roślinnymi motywami to również flirt z naturą. Poniższe inspiracje nie są może tak eleganckie, jak wspomniane wcześniej kolory, ale dla pary, która nie chce dążyć do „napuszonego” wesela, odbywającego się latem lub wiosną – to może być ciekawy pomysł na dekoracje i motyw przewodni. Dodatkową zaletą dzisiejszego motywu jest jego niski koszt – może niekoniecznie każda panna młoda chciałaby mieć bukiet z paproci,…

Nad morze z dziećmi – mam dla was idealne miejsce!

Gdzieś przeczytałam kiedyś opinię, że urlop z dziećmi, to nie urlop tylko ciężka harówka. Owszem, spędzamy razem czas, ale jak tu wypocząć, gdy nieustannie trzeba pilnować potomstwa. Jakoś mi taka postawa nie leży. Oczywiście, od czasu do czasu mam ochotę pojechać gdzieś tylko z mężem, ale zdecydowaną większość wolnego spędzamy razem – całą rodziną. Na tych naszych wyjazdach zdarzają się momenty nerwowe, płacze i fochy – to normalne. Jednak w generalnym rozrachunku wracamy z urlopu zadowoleni, tak jak (mamy taką nadzieję) nasze córki. Technicznie rzecz ujmując wiemy, że starsza jest zadowolona, bo nam o tym mówi. Myślę, że część powyższego…

Ania, nie Anna – jak wypada nowa wersja przygód Ani Shirley?

Na zakończenie trzeciej klasy szkoły podstawowej dostałam nagrodę, „Alicję w Krainie Czarów”. Byłam bardzo rozczarowana, ponieważ ta powieść wyjątkowo mi nie przypadła do gustu. Tego samego dnia moja mama chcąc wynagrodzić mi żal, przyniosła z księgarni „Anię z Zielonego Wzgórza”. Przez całe lato dokupywała kolejne części, bo Maud Montgomery stała się moją ulubioną pisarką. Nie byłam dziewczynką, która po prostu lubiła Anię. Nie, ja ją uwielbiałam. Zdaniem moich rodziców, miałam nawet lekką obsesję. Koniec lat 90 to czas, gdy jedyną słuszną ekranizacją przygód rudej sierotki była wersja z 1985 roku, z Megan Follows w roli głównej. Jak się pewnie domyślacie…

Nasza majówka w Sianożętach.

Wyobraź sobie taką chwilę: wstajesz niespiesznie, nie myślisz o pracy, terminach i o klientach. Masz czas na spokojne ubranie się, bo nie musisz pędzić przez miasto by zaprowadzić dziecko do przedszkola. Całą rodziną możecie zjeść śniadanie. Każdy znajdzie coś, co lubi: jajecznica dla Leosi, płatki dla Mai, mama śniadanie we włoskim stylu, czyli kawa i słodkie, a dla taty wszystkiego po trochu. A potem idziecie na plażę. Taka była właśnie nasza majówka. Bardzo spokojna, wręcz leniwa. Z przerwami na książkę i przytulanki. Zacznijmy jednak od początku. Podróż nad morze z niemowlakiem Do Hotelu Imperiall w Sianożetach mieliśmy ponad 500 km.…

Navigate

Daj lajka a dostaniesz babeczkę muffinkową!

Wpisy na blogu pojawiają się średnio 3-4 razy w tygodniu... Na facebooku posty publikuję kilka razy dziennie. Jeśli nie chcesz aby omijało się móstwo newsów.... wystarczy, że zalajkujesz... nic cię to nie kosztuje!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest