Lifestyle

Poweekendzie #2

Ostatni tydzień przyniósł nam choroby, a tym samym spędziliśmy kolejny weekend w domu. Już mnie trochę nosi z tego powodu. Zwłaszcza, że bardzo chciałam wybrać się do lasu po pewne elementy do zimowych dekoracji domu, a tu nie bardzo jest jak. No i szkoda mi moich dziewczyn straszliwie! W piątek po pracy zabrałam je obie do lekarza, który zdiagnozował zapalenie gardła. U Mai skończyło się na antybiotyku (dziś wzięła ostatnią dawkę i już robi awantury, bo nie puszczam ją do przedszkola). Z Leosią próbujemy walczyć bez antybiotyku – mamy nadzieję, że zadziałają super moce mamowego mleka. Weekend był więc wybitnie…

Prezenty dla fanki motywów roślinnych. 15 propozycji.

Tak, to już ten czas. Czas, gdy blogiery biorą się za zestawienia prezentowe po cichu licząc, że przyniosą one prawdziwy huragan polubień oraz wejść na stronę. W tym roku postanowiłam trochę inaczej podejść do tematu i stworzyć zestawienie tematyczne. Ostatnie miesiące wyłowiły wiele miłośniczek kaktusów, sukulentów oraz motywów związanymi z tymi lub innymi roślinami. Przejrzałam więc internety i wybrałam prezenty, które spodobają się osobom lubiącym zielone roślinki. Rozpiętość cenowa jest dość duża więc na pewno znajdziecie coś na swoją kieszeń. Zostaniesz z nami na dłużej? Zajrzyj na Facebook’a: Muffin Case Jesteśmy też na Instagramie: Muffin Case

Poweekendzie #1

Życie lubi pisać dziwne scenariusze. Ot, na przykład zaplanowałam sobie nowy cykl na blogu. W planach miałam spacery po lesie i robienie dużej ilości zdjęć. Tymczasem, jak na złość, nie udało mi się tego zrealizować! No, czasem to aż ręce opadają! Dlatego zdjęcia nie będą z weekendu, a z zeszłego tygodnia 🙂 Weekend zaczęłam już w piątek. Daliśmy resztę ekipy wolne z okazji 11 listopada. Do pracy wybrał się tylko Edwin, na którego czekały paczki do nadania. Im bliżej 2018, tym nasze roczne planery sprzedają się lepiej 🙂 Ten wzór jest przeznaczony raczej do fimy lub domowego biura, ale w…

I sobie odpuszczam.

Gdybyście kiedyś wzieli do ręki mój bullet journall, zobaczylibyście, że każdy dzień jest skrzętnie wypełniony notatkami. Zaczynam od spraw firmowych: tu zadzwonić, tam wysłać maila z ofertą, zeskanować dokumenty i skończyć zlecenie. O 15 któreś z nas jedzie po Maję i przez najbliższą godzinę czasem półtorej trwa stan przejściowy. W dużej mierze determinują go potrzeby naszych dziewczyn. Zdarza się, że od razu po Majkowym przedszkolu lecę do domu, bo Leosia ma wyjątkowo zły dzień. Czasem bujam się jeszcze w pracy do 17 – robię tak, gdy córkom w miarę dopisuje humor, a ja wciąż mam robotę do skończenia. Albo zabierm…

Rodzinny listopad. 10 rzeczy, które sprawią, że listopad będzie lepszy!

Chodzą słuchy, że listopad jest najbardziej przygnębiającym miesiącem. Coś w tym musi być! Piękna, złota jesień powoli już się z nami żegna, zostawiając w zamian ogołocone gałęzie i zimne poranki. Do tego zdecydowanie zbyt często pada deszcz, a ciemności już po godzinie 16 skutecznie psują humor. Da się jednak zachować w listopadzie dobry humor i z przyjemnością stwierdzam, że na razie się nam to udaje. Może dlatego, że staram się uprzyjemniać nasze rodzinne życie realizowanem poniższej listy. Te rozrywki same w sobie są fajne, a w dodatku dodają uroku oczekiwania. Wiecie, łatwiej przetrwać deszczowy dzień, gdy wiemy, że wieczorem urządzimy…

Mój Bullet Journall na listopad – plus naklejki do pobrania.

Taki listopad jak dziś, to ja mogę mieć przez cały miesiąc! Słonecznie, rzeźko, chociaż już chłodno – idealny dzień, żeby zabrać dziewczyny na plac zabaw, a po powrocie urządzić sobie seans z bajką i kubkiem gorącej herbaty. I gdy dziewczyny są zajęte sobą, mogę skończyć dla was wpis. Chciałamam pokazać wam miesięczną rozkładówkę w moim bullet journall. Taki dziennik prowadzę już od ponad roku i jestem od niego dosłownie uzależniona. Niestety, przez większość czasu nie przykładałam się do strony wizualnej. Traktowałam go jako notatnik połączony z kalendarzem. Teram mam nowy zeszyt i postanowiłam trochę o niego zadbać. Stworzyłam rozkładówkę na…

Dobra mama nie sprząta.

Dobra mama ma brudne gary w zlewie, lepiącą się podłogę i szczęśliwe dziecko. Już któryś raz mignął mi przed oczami podobny obrazek w internecie i w końcu postanowiłam tupnąć nóżką. Bo takie z pozoru niewinne memy są krzywdzące i powielają szkodliwe stereotypy. Na początku weźmy pierwszą warstwę, dosłowną. Sugeruje ona, że te kobiety, które dbają o porządek w domu są złymi matkami. Zamiast bawić się z dziećmi, prasują ubrania. Zamiast przytulać, krzyczą że dziecko naniosło błota do domu. Daleko mi do perfekcyjnej pani domu – uwierzcie mi, mam cała listą rzeczy, które uważam za ciekawsze niż sprzątanie. Jestem jednak pewna…

Odkrycia października ’17

Marznę właśnie w biurze i patrzę na deszcz za oknem. Dobrze, że październik był tak udany. Dobrze, że mam ten blog, w którym mogę wszystko zapisać i podzielić się z wami moimi odkryciami! Najlepsze wegańskie ciasto drożdżowe Nie będę was okłamywać: nie każdy przepis wegański okazuje się hitem. Zdarza się, że coś mi nie wyjdzie. Ostatnio chciałam upiec biszkopt. Dokładnie przeczytałam przepis i komentarze, a jednak ciasto wyszło okropne! Może robiłam ten biszkopt w jakimś amoku, może składniki były trefne. W każdym razie coś poszło nie tak – jednak tak nie jest z tym ciastem drożdżowym! Zrobiłam je 6 razy…

Planer na listopad 2017. Darmowy do pobrania.

Z żalem żegnam październik. Jest to jeden z moich ulubionym miesięcy, który w dodatku poprzedza ten najmniej lubiany. W tym roku postanowiłam jednak odczarować listopad. Owszem, zdecydowanie za wcześnie robi się ciemno. I fakt, już teraz przeszkadza mi dotkliwe zimno – no kto to słyszał, żeby w październiku padał śnieg i ledwie 3 stopnie były! Jak dalej pójdzie, to sprzedam nerkę i do wiosny będę się ukrywać na Teneryfie… W każdym razie: czy możecie uwierzyć, że to już ostatnia prosta 2017 roku? W niektórych sklepach już zaczęło się bożonarodzeniowe szaleństwo. Tak sobie myślę, że w najbliższym czasie całkowicie przestawię się…

Deszczowa niedziela. I przepis na wegański obiad inspirowany Indiami.

Lubię deszczowe i zimne niedziele. Te słoneczne też, ale nawet w tych ponurych jesiennych widzę spory potencjał. Lubię to, że możemy sobie pospać ciut dłużej i że dzień się rozkręca w swoim spokojnym tempie. Dziewczyny się bawią, oglądamy coś na Netflixie, jemy śniadanie. To jest jedno z lepszych momentów w życiu: gdy za oknem deszcz, grad i wiatr, a ja leżę sobie pod cieplutką kołdrą z tymi, których kocham. To są dni, gdy prawie nie ma mnie w internecie. Dziś na przykład parę razy zajrzałam w social media, ale są też takie niedziele, gdy całkowicie wyłączam wifi. A już na…

Navigate

Daj lajka a dostaniesz babeczkę muffinkową!

Wpisy na blogu pojawiają się średnio 3-4 razy w tygodniu... Na facebooku posty publikuję kilka razy dziennie. Jeśli nie chcesz aby omijało się móstwo newsów.... wystarczy, że zalajkujesz... nic cię to nie kosztuje!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest