Lifestyle

Co robimy, gdy już nie mamy siły?

Wszystko zaczęło się od porannego focha Mai. Brak humoru u naszej córy został spowodowany przymusowym szlabanem na przedszkole. Lekkie pokasływanie oraz katar nie były może poważnym schorzeniem, ale zawsze w takich sytuacjach wolę zostawić w domu. Kierują mną względy egoistyczne oraz altruistyczne. Dzięki temu, że córka jest w domu może spokojnie wyzdrowieć, bo nie łapie kolejnych przedszkolnych zarazków – głównie w tym widzę Poza tym biorę tez pod uwagę kolegów Mai z przedszkola. Po co mieliby zaraz się od mojej córki? Do Mai jednak te rozsądne argumenty nie przemawiały. Zapytałam ją wiec, czym mogę ja pocieszyć. Okazało się, że marzy…

Obejrzałam serial Mindhunter przez weekend. Moja opinia.

Wieść o nowej produkcji na Netflixie sygnowanej nazwiskiem Davida Finchera przyjęłam z dużym spokojem. Wyrosłam już ze sztucznej ekscytacji, którą trochę nam Netflix narzuca – „puszczamy nowy serial, musisz go obejrzeć, musisz, zrób to teraz”. Na przykład takie House of Cards, obejrzałam jeden odcinek ostatniego sezonu, stwierdziłam, że mnie nie porywa i odpuściłam temat na jakiś czas. Z takim nastawieniem podeszłam też do Mindhuntera. Zobaczę jeden, dwa odcinki i tyle. Skończyło się na tym, że przez weekend pochłonęliśmy wszystkie 10 odcinków. Na pewno wpłynęły na to okoliczności. Leosia była chora i nie mogła się ode mnie oderwać, a Maję wysłaliśmy…

Sielanka na Mazurach: cudowna agroturystyka, czyli Osada Ulnowo

Są takie miejsca, w których od samego początku czujesz się jak w domu. Kuchnie, które pachną świeżo upieczonym drożdżowym ciastem, w których aż świerzbią cię ręce, żeby zacząć gotować domowy rosół. Stoły, przy których tak dobrze się siedzi, całą rodziną, i niespiesznie pije pierwszą poranną kawę. Domy z ogrodem, w którym biegają twoje dzieci. Miejsca z kominkiem, w którym wieczorem rozpalasz ogień i układasz się wygodnie na kanapie z książką w ręce. Takim właśnie miejscem było odwiedzone przez nas w zeszłym tygodniu był pewien dom na Mazurach. Ostatni raz na Mazurach byliśmy ponad cztery lata temu, z niespełna dwuletnią Majeczką.…

Odkrycia września ’17

Jaki był wasz wrzesień? My przez sporą część miesiąca zastanawialiśmy się, kiedy wreszcie zaczną grzać! Mimo, że technicznie mieliśmy jeszcze lato, to rzeczywistość była znacznie chłodniejsza. Sprzyjało to oglądaniu mojego ulubionego serialu i otulaniu się w ciepłe swetry. Za to jesień przywitała nas pięknym słońcem i cudownym czasem na Mazurach. Mam nadzieję, że taka aura utrzyma się również w październiku. A jeśli nie, to nie szkodzi! Zaopatrzyłam się w zapas świeczek, książek do czytania i projektów do robienia – nawet w deszczową pogodę nie będziemy się nudzić! Moje wrześniowe odkrycia Outlander: sezon 3 Ten moment, gdy przeczytałam, że trzeci sezon…

Ostatnie 100 dni szczęścia

Byłam straszną marudą i zrzędą już od dłuższego czasu, a zdałam sobie z tego sprawę na początku września. Początek miesiąca był zimny, deszczowy i dość przygnębiający. Dodajmy do tego symboliczną zmianę jaką jest początek roku szkolnego i łatwo jest wprowadzić się w refleksyjny nastrój. I tak stojąc któregoś dnia na chodniku i czekając na zielone światło, uświadomiłam sobie, że do końca 2017 zostało około 100 dni. Niewiele, a ja przez znaczną część roku byłam nieszczęśliwa/smutna/marudząca i wymagająca ojojania. Faktem jest, że końcówka 2016 nie była łatwa. Wreszcie zdecydowałam się iść do psychiatry, który zdiagnozował u mnie depresję. Myślałam, że to…

DIY: jesienna opaska z jarzębiny

Nie umiem w DIY i niejednokrotnie to już powtarzałam. Jako mama uczennicy zerówki, nie miałam jednak w tym roku wyboru. Na początku września skutecznie wpoili nam do głowy, że dzieci idą na jesienny spacer i potrzebują nakrycia głowy z jarzębina, która była motywem przewodnim w tym roku.  Moja matczyna ambicja została pobudzona i postanowiłam, że dam radę! Zastanawiałam się tylko jak wykorzystać motyw jarzębiny w nakryciu głowy. Na pomoc przyszła mi moja mama, która zasugerowała opaskę lub wianek. Stwierdziłam, że to pierwsze będzie prostsze do ogarnięcia. Nazbierałam jarzębiny i wzięłam się do pracy. https://www.instagram.com/p/BZNvg5Kj4S-/?taken-by=sara_muffincasein Jak zrobić opaskę z jarzębiny? Potrzebne…

Netflix czy Showmax? Subiektywne porównanie ofert oraz spis moich list na tych platformach.

Już od ładnych kilku lat nie korzystamy z tradycyjnej telewizji. Paradoksalnie duży wpływ na naszą rezygnację z tego medium miała platforma NC+. Przez pewien czas korzystaliśmy z dekodera, który umożliwiał nagrywanie programów. Gdy odkryliśmy uroki oglądania filmów i seriali, kiedy chcemy i bez reklam szybko przerzuciliśmy się na Smart TV. Na początku mieliśmy tylko aplikację YouTube, Player oraz Iplę, ale gdy tylko pojawił się w Polsce Netflix zostaliśmy jego fanami. Aktualnie mamy też dostęp do Showmaxa. W związku z tym zdarza nam się dostawać pytania: jak działają te platformy? Ile kosztuje Netflix? No i przede wszystkim, czy warto? Netflix czy…

Planner na wrzesień do pobrania i nasze plany na ten miesiąc.

Uwielbiam wrzesień, chociaż bywa humorzasty i wita nas zimną pogodą. Zawsze jednak od upałów wolałam chłodniejsze dni, gdy z przyjemnością mogę pić gorącą herbatę. Początek roku szkolnego i czas powakacyjny zawsze dodawał mi energii i motywacji, chociaż już od dawna nie chodzę do szkoły. Z większych rzeczy, w najbliższym czasie chcę skończyć pokój Mai. Mam już wybrany wzór i kupiony materiał na tapetę – pozostało tylko ostatecznie zmierzyć ścianę i przykleić dekorację. Do tego chcę zrobić porządek w zabawkach i je posegregować. W końcu nasza dziewczynka zaraz kończy sześć lat, dziś zaczęła zerówkę więc pewne rzeczy pora już przekazać siostrze.…

Nie dam się!

Narzekałam ostatnio strasznie. Uświadomiłam to sobie przypadkiem, stojąc na światłach i czekając na zielone. Gdzieś mi ta jaźń wtedy odpłynęła i spojrzałam na siebie z boku. I zdałam sobie sprawę z tego, że zrobiłam się straszną zrzędą. Faktem jest, że przez ostatnie dwa miesiące życie lubiło mi dawać kopa, i to jeszcze przed poranną kawą. W efekcie znów pojawiły się zawiechy, jak w starym windowsie. Ot, tak na przykład sytuacja sprzed kilku dni: -Wiesz, gdzie moje spodnie? – pyta się mnie Edwin. Patrzę na niego i nie reaguję. Podobno powtórzył pytanie trzy razy aż nagle się zerwałam i podałam mu…skarpetki.…

Keep calm and dance salsa, czyli taniec naprawdę zmienia życie!

Ci, którzy zaglądają na nasz Instagram lub Facebook wiedzą, że od jakiegoś czasu chodzimy na salsę. Spontanicznie postanowiłam wam napisać dziś na ten temat – nie ośmielę się twierdzić, że taniec jest receptą na depresję, ale zdecydowanie jest pewnikiem na poprawę humoru. Gotowi? Zaczęło się od tego, że już od dłuższego czasu szukałam sobie jakiegoś zajęcia. Czegoś, co by oderwało moje myśli od codziennej rutyny. Jak pewnie wiecie ostatnia jesień i zima była dla mnie wyjątkowo ciężka i w końcu zakończyła się wizytą u psychiatry i zdiagnozowaną depresją. Wiedziałam, że muszę uporządkować swoje życie, a nawet przewrócić je do góry…

Navigate

Daj lajka a dostaniesz babeczkę muffinkową!

Wpisy na blogu pojawiają się średnio 3-4 razy w tygodniu... Na facebooku posty publikuję kilka razy dziennie. Jeśli nie chcesz aby omijało się móstwo newsów.... wystarczy, że zalajkujesz... nic cię to nie kosztuje!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest