Lifestyle

Dlaczego Świadkowie Jehowy naprawdę chodzą po domach?

Sobotni poranek. Odsypiasz piątkowy wieczór  – spotkanie z rodziną, wypad do kina czy imprezę w klubie. Czujesz to błogie uczucie i ciepło pościeli. To będzie wspaniały dzień. Nie musisz zrywać się do pracy czy szkoły. Błogostan. Nagle i niespodziewanie słyszysz: – PUK, PUK Nikogo się nie spodziewasz i myślisz … kogo to niesie w sobotę rano. Może to coś ważnego, skoro komuś chciało się do ciebie pofatygować tak wcześnie. Otwierasz, a tam dwójka schludnie ubranych ludzi, pyta: Czy wie pan co przyniesie przyszłość? Opowiem wam co pcha tych ludzi do takich „poświęceń” i podpowiem co zrobić żeby odwiedzali cię jak…

Nasz mały Eurotrip, czyli plan na wakacje. Chorwacja, Słowenia i Budapeszt.

Od wielu lat mam pewno marzenie. Narodziło się w gimnazjum, a wpłynęło na nie przeczytanie książki „Lawenda w chodakach” oraz obejrzenie głupawej komedii „Eurotrip”. Od tamtego czasu zaczęłam śnić o podróżowaniu na walizkach. Oglądania coraz to nowych miejsc, śpiąc a to w aucie, a to w namiocie, czasem w pensjonacie. Wreszcie to marzenie się spełnia, chociaż na razie na małą skalę. W końcu nie mogę nagle spakować dziewczynek do auta i pojechać autem do Portugalii. Jednak taki mini eurotrip w rytmie slow – to coś, co możemy zorganizować. Jak pewnie wiecie, jedziemy na wakację na Chorwację. W przypadku poprzednich dwóch…

Last Month – Maj 2018

Słusznie Muniek śpiewał, że najlepsze miesiące to kwiecień, czerwiec, maj. W tym roku jesteśmy wyjątkowo rozpieszczani. Mamy prawdziwe lato tej wiosny i nawet jeśli nigdzie nie wyjeżdżamy, to przecież zawsze można pospacerować po mieście, zjeść lody i korzystać z tych długich wieczorów. W końcu Noc Kupały dopiero przed nami 🙂 Majówka wyszła nam w tym roku wybornie. Piękna Słowacja, majestatyczne góry i cudowne towarzystwo. Najbardziej cieszyła mnie reakcja mojego młodszego brata, który pierwszy raz widział góry! W nagrodę za majówkę z siostrą, dostał ostrzeżenie od świadków 😉 No cóż, dumnam z niego straszliwie, bo raz dwa załatwił sprawę i teraz razem…

Szkoda życia na odchudzanie!

Czerwiec jak co roku zaskoczył kobiety. A przecież miało być tak pięknie. Postanowienie noworoczne było? Było! Motywacji starczyło na pierwsze dwa tygodnie stycznia, bo ten miesiąc jak zwykłe był zimny i smutny, a Netflix sam się nie obejrzy. Potem niby przyszła wiosna ale, menda, przyciągnęła Wielkanoc i ciocię, która najlepszy mazurek robi. Tak właściwie to kobieta zawsze ma okazję do pocieszenia się czekoladą: albo jest przed okresem albo w trakcie. Jak co roku nie zmieniłyśmy więc naszych zimowych oponek i teraz płaczemy w przymierzalniach sklepowych. Nie płaczcie. Szkoda życia na odchudzanie. Ale że jak? To nie tak, że przeszkadzają mi…

Nie można strzelać z tyłka tęczą przez cały czas.

Mam taką jedną koleżankę, nazwijmy ją Hania. Hania działa w social media. Mówiąc wprost: dzięki Facebook’owi czy Instagramowi Hania ma pieniądze. Co ważne, nie jest ona taką blogerką jak ja, która swoje wytwory traktuje jako pasję czy hobby. Dla Hani zarobki z internetu to być lub nie być. Pewnego dnia Hania dowiedziała się, co o niej myślą jej znajomi. A biorą ją za fałszywą osobę, bo do internetu wstawia uśmiechnęte zdjęcia, a nie chwali się problemami w rodzinie czy chorobą bliskiej osoby. Hania trochę się zasmuciła, ale że była mądrą osobą, to machnęła ręką i skupiła się na swoim życiu.…

Poweekendzie #7 Ciężki poniedziałek i czego żałuję w mojej pracy. Oraz duuużo zdjęć!

Czasem poniedziałek bywa bezpośredni i nokautuje nas z samego rana. Czasem za to jest jak zimna suka, która czai się blisko nas, by gdy tylko nie będziemy się tego spodziewać wbić nam nóż w plecy. Taki był właśnie mój początek tygodnia. Chociaż była motywacja i plany, to jednak wszystko się posypało. Zdarza się, że nawet nie jest to nasza wina. Ot, zwykły ciąg niefortunnych zdarzeń: tu dostawa nawali, tam ktoś się spóźni i już mamy problem, a nawet kilka problemów. Dlatego tak dobrze, że są weekendy i zdjęcia z nich. Co prawda moja sobota i niedziela nie były jakoś spektakularne…

Gdy jesteś za dobra dla innych. Jak przestać być zadowalaczem?

Czy zdarzyło ci się kiedyś zgodzić na coś, a chwilę później przeklinać w myślach i żałować tego, że powiedziałaś tak? A może ktoś swoją negatywną opinią na twój temat popsuł ci humor? Chyba każda z nas miała takie momenty w swoim życiu, ale niektóre osoby są wyjątkowo podatne na uszczęśliwianie innych ludzi. Jest taki ciekawy termin w języku angielskim: people-pleasere. Określa on osobę, która kierując się strachem przed rozczarowaniem innych, jest gotowa zgodzić się, cóż, na wiele. Osobiście jestem właśnie typowym zadowalaczem i dopiero uczę się stawiać granicę. Dla siebie samej piszę też ten wpis, żeby wreszcie pewne rzeczy zapamiętać.…

Przegląd świąt i dni nieobchodzonych – czego nie może dziecko Świadków Jehowy

Ten rok będzie dla mnie przełomowy. Po raz pierwszy moje córki będą obchodziły Dzień Dziecka, po raz pierwszy będę mogła wstawić zdjęcia urodzinowego tortu na Instagram, po raz pierwszy pochwalę się koślawą choinką. Czy ja przez ostatnie 27 lat żyłam w jakiejś innej cywilizacji, skoro dopiero wprowadzam pewne zwyczaje? Pod pewnymi względami tak było, bo mija zaledwie kilka tygodni odkąd odeszłam z religii Świadków Jehowy. Tak sobie ostatnio myślałam, że ludzie mają w sobie naturalną potrzebę celebracji pewnych wydarzeń. Patrząc na różne cywilizacje, religie i ogólnie historię ludzkości widzimy, że wszędzie pojawiały się święta. Ich geneza i znaczenie mogą się…

Cudowna majówka na Słowacji, część 2. Wjazd na Chopok

Obiecałam wam drugą część zdjęć z naszej słowackiej majówki, ale dopadła mnie proza życia i to dość bolesna. Niefortunnie upadłam i stłukłam sobie stopę. Tym samym czekały mnie produktywne 3 godziny na izbie przyjęć, ponieważ chciałam wykluczyć złamanie kości śródstopia bądź zwichnięcie. Teraz jednak leżę w łóżku z laptopem na kolanach i zapraszam was na nowy wpis. Pierwszą porcję zdjęć znajdziecie w poprzednim wpisie: Cudowna majówka na Słowacji, część 1. Wjazd na Chopok Bardzo polubiliśmy korzystanie z kolei linowych i długo zastanawiałam się, gdzie by zabrać naszą ekipę. W końcu z lekkim bólem portfela stanęło na Chopoku. Cóż, bilet w…

Cudowna majówka na Słowacji, część 1. Multum zdjęć!

Czy tylko ja zmagam się dziś z pomajówkowym kacem? Trudno wrócić do normalnego życia i chociaż z przyjemnością piłam rano kawę przy biurku i sprawdzałam maile, to jednak teraz czuję się wykończona. Zanim jednak pójdę spać, muszę pokazać wam cudowne widoki z pięknej Słowacji. Nasza majówka była dość spontaniczna. Ot, dwa tygodnie temu Edwin rzucił pomysł na wyjazd w góry. Zaraz weszłam na AirBnB i kierując się dostępnymi miejscami, które by nas pomieściły dokonałam rezerwacji zaledwie kilkadziesiąt minut później. I chociaż do ostatniej chwili musieliśmy pracować, żeby zakończyć pewne tematy, a samochody jak na złość odmówiły współpracy, to jednak udało…

Navigate

Daj lajka a dostaniesz babeczkę muffinkową!

Wpisy na blogu pojawiają się średnio 3-4 razy w tygodniu... Na facebooku posty publikuję kilka razy dziennie. Jeśli nie chcesz aby omijało się móstwo newsów.... wystarczy, że zalajkujesz... nic cię to nie kosztuje!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest