Kulinarnie

Jak zrobić puree z dyni?

Z czym wam się kojarzy jesień? Ja, gdy tylko zobaczę w ogródku mojej mamy ogromne dynie, uświadamiam sobie, że lato się kończy. Zanim więc wybiorę się z córkami po kasztany, masowo przerabiam dynię na puree. Jak zrobić puree z dyni? Bardzo prosto. Bierzesz dynie i kroisz na ćwiartki, jeśli dynia jest mała. Moja mam hoduje ogromne warzywa i z jej dyni spokojnie można by zrobić karocę dla Kopciuszka. Dynię oczyszczamy z włókien i pestek. Te ostatnie można potem przerobić np. podsmażyć na patelni. Dynię układamy na blasze i pieczemy w piekarniku w 200 stopniach przez około 45 minut, do miękkości.…

Ciasteczka z przemyconymi warzywami. Bez glutenu, bez nabiału.

Co zrobiłam źle? Zadaję sobie to pytanie zawsze w porze obiadowej. Moja starsza córka od jakiegoś czasu stanowczo odmawia jedzenia warzyw. Akceptuje tylko ziemniaki i gotowaną marchewkę, a ja mam już dość ciągłego gotowania rosołu na zmianę z pomidorową (te zupy lubi). A przecież kiedyś jadła wszystko! Tłumaczę sobie, że to tylko taki etap. Sama jako dziecko byłam niejadkiem, a przecież teraz uwielbiam warzywa. Co nie znaczy, że zaprzestanę prób przemycenia Mai warzyw w różnej postaci! Ostatnio upiekłam ciasteczka z marchewką i cukinią. Ich bazę stanowiły płatki owsiane, które Maja lubi. I co? I nic! Mi one bardzo smakowały i…

Everyday#3

Odzywa się we mnie wyrodna matka. Wcale nie płaczę na myśl o pierwszym września. Wręcz przeciwnie! Odliczam dni i pewnie nawet wyrwie mi się małe „hurra, nareszcie!”. Pewnie kłania się ogólne zmęczenie ciążą, porodem i dwoma miesiącami z dziewczynami, które spędzałam w większości sama. Mąż za to wykończony robotą. Jeszcze jesteśmy w trakcie zmiany lokalu w firmie. Doszło do tego, że obojgu nam się śnią wakacje: mi nad morzem, Edwiniastemu w górach. Zanim jednak wyprawię starszą córkę z powrotem do przedszkola, staram się jej zapewnić jak najwięcej atrakcji. Chodzimy na spacery, odwiedzamy figloraj i skaczemy na trampolinie u Majowej przyjaciółki…

Wyrób sernikopodobny ze śliwkami

Pewnego deszczowego popołudnia odwiedziła mnie przyjaciółka. Przy kawie rozmawiałyśmy o najlepszych ciastach świata. Wiecie: najlepszego drożdżowca w rodzinie robi babcia, a jabłecznik to popisowy wypiek cioci. Doszłyśmy do serników i okazało się, jak różne są nasze gusta. Dla mnie najlepszy sernik, to taki, w którym dominuje ser. Moja ciocia robi cudny – bez żadnego ciasta czy spodu z ciasteczek. Sama piekąc sernik też często rezygnuję ze spodu. Koleżanka lubiła wersję pół na pół (proporcje sera i ciasta). Dziś mam dla was pyszne ciasto, które chociaż zawiera pyszną warstwę z ricotty, to sernikiem bym go nie nazwała. Dajcie do niego te…

Curry z ogródka mojej mamy

Lubię jeździć do moich rodziców w weekendy. Poza zwykłą tęsknotą za domem rodzinnym, w grę wchodzą także inne rzeczy. Maja swobodnie może biegać po podwórku z pseudo jamnikiem Maksem. Przynosi nam maliny i jeżyny prosto z krzaczka, a w tym czasie Leośka śpi na świeżym powietrzu. I jak to u rodziców: po zjedzeniu rosołu, zabiera się z powrotem wałówkę 🙂 Wczoraj przywiozłam kilka cukinii oraz kabaczka, a także całą torbę fasolki szparagowej: zieloną, żółtą i fioletową. Chodziły za mną indyjskie smaki i tak powstało polskie curry 🙂 Składniki: olej kokosowy do smażenia jeden ząbek czosnku pół cebuli 1/3 szklanki białego wina…

Zupa z botwinki. Moja ulubiona.

Gdy tylko porządnie bujnie wiosna, przemieniam się w chrupiącego warzywa i owoce królika: codziennie mogłabym jeść różne warzywne zupy, na kolację twarożek z rzodkiewką, świeży chleb z małosolnym i dopełnić to wszystko owocami. Jak się ma jednak męża, który uwielbia mięcho, to musisz jakoś pogodzić dwie strony. Czyli albo robisz dwa obiady, albo robisz naprawdę przepyszną zupę z botwinki – wczoraj Edwiniasty zjadł trzy porcje i poprosił o powtórkę w najbliższym czasie. Panie (i panowie) mamy sukces! Zupa z botwinki – przepis Moja ulubiona zupa z botwinki jest gęsta od warzyw, sycąca i łączy słodycz młodych buraczków z kwaśną śmietaną.…

Domowa chińszczyzna: kurczak z brokułami i pieczarkami

Kilka dni temu, niemal siłą, zostawiłam przestawiona na tryb slow. Pamiętam jednak, jak to jest wpadać po pracy do domu z torbami w rękach i biegiem branie się za obiad. No, to macie. W pół godziny, góra 45 minut powinnyście się wyrobić. Możecie też „ten dań” zapakować i wziąć ze sobą do pracy. Co potrzeba (na 4 głodne osoby): podwójna pierś z kurczaka pokrojona w kostkę 1/4 szklanki mąki pszennej 1 szklanka bulionu 1/4 szklanki miodu 1/4 szklanki sosu sojowego 2 ząbki czosnku, obrane i posiekane 2 łyżeczki sezamu 1 brokuł podzielony na małe różyczki 1 mała cebula posiekana 300…

Proste i szybkie ciasto cytrynowe.

Nie wiem, jak wy, ale ja z nie mogę się już doczekać wiosny i pysznych sezonowych owoców i warzyw. Oczekiwanie umilam sobie zbieraniem przepisów na desery z kwaśnym rabarbarem lub truskawkami. Nasze domowe słodkości wciąż opierają się na tym, co łatwo dostępne: jabłka, gruszki, banany i cytrusy. Ostatnio zrobiłam ciasto cytrynowe, które okazało się tak proste i dobre, że zrobiłam je dwa razy w jednym tygodniu. Raz, bo szliśmy w odwiedziny. Drugi raz, żeby zrobić zdjęcia, a potem mieć coś słodkiego do kawy w pracy – mi, co prawda kawa ostatnio nie wchodzi, ale reszta zespołu była uszczęśliwiona. Ciasto jest…

Śniadanie, które robi się samo, gdy ty śpisz!

Ja wiem, że w niedzielny wieczór myśl o nadchodzącym poniedziałku jest wyjątkowo niemiła. Jeśli jednak czegoś się nauczyłam w dziedzinie po weekendowych powrotów, to jest to wcześniejsze planowanie. Wiecie: przejrzenie kalendarza, zaplanowanie tygodnia etc. Powoli przestawiam się na kolejne dni w pracy. Oczywiście, nie mam pewności, że w poniedziałkowy ranek wszystko pójdzie łatwo i sprawnie. Dużo zależy od Majki, która czasem budzi się wesoła jak skowronek, a czasem ma ogromnego focha i nie znosi ludzi. No, cóż…czterolatce się wybacza. Dobrze mieć przygotowane w lodówce śniadanie, które nawet jeśli nie zdążę go zjeść w domu, łatwo mogę wziąć ze sobą do…

Weekendowe śniadanie na bogato.

W codziennej gonitwie rzadko możemy sobie pozwolić na leniwe, spokojne poranki. Maja musi przed 8:30 pojawić się w przedszkolu, gdzie razem ze swoją grupą zjada śniadanie. My zazwyczaj łapiemy w biegu jakąś kanapkę albo jemy dopiero w biurze. Dlatego staram się by przynajmniej raz w tygodniu śniadanie było na bogato. I najlepiej na słodko! Najczęściej decyduję się na amerykańskie placuszki pancakes. Dla Mai to prawdziwy rytuał. Pomaga mi w mieszaniu składników, kroi owoce i wrzuca je do miski. To śniadanie sprzyja weekendowemu lenistwu, bo najlepszy panczeksy, to te, które robisz spokojnie, bez pośpiechu. Dzisiaj podzielę się z wami podstawowym przepisem,…

Navigate

Daj lajka a dostaniesz babeczkę muffinkową!

Wpisy na blogu pojawiają się średnio 3-4 razy w tygodniu... Na facebooku posty publikuję kilka razy dziennie. Jeśli nie chcesz aby omijało się móstwo newsów.... wystarczy, że zalajkujesz... nic cię to nie kosztuje!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest