Kulinarnie

Domowa chińszczyzna: kurczak z brokułami i pieczarkami

Kilka dni temu, niemal siłą, zostawiłam przestawiona na tryb slow. Pamiętam jednak, jak to jest wpadać po pracy do domu z torbami w rękach i biegiem branie się za obiad. No, to macie. W pół godziny, góra 45 minut powinnyście się wyrobić. Możecie też „ten dań” zapakować i wziąć ze sobą do pracy. Co potrzeba (na 4 głodne osoby): podwójna pierś z kurczaka pokrojona w kostkę 1/4 szklanki mąki pszennej 1 szklanka bulionu 1/4 szklanki miodu 1/4 szklanki sosu sojowego 2 ząbki czosnku, obrane i posiekane 2 łyżeczki sezamu 1 brokuł podzielony na małe różyczki 1 mała cebula posiekana 300…

Proste i szybkie ciasto cytrynowe.

Nie wiem, jak wy, ale ja z nie mogę się już doczekać wiosny i pysznych sezonowych owoców i warzyw. Oczekiwanie umilam sobie zbieraniem przepisów na desery z kwaśnym rabarbarem lub truskawkami. Nasze domowe słodkości wciąż opierają się na tym, co łatwo dostępne: jabłka, gruszki, banany i cytrusy. Ostatnio zrobiłam ciasto cytrynowe, które okazało się tak proste i dobre, że zrobiłam je dwa razy w jednym tygodniu. Raz, bo szliśmy w odwiedziny. Drugi raz, żeby zrobić zdjęcia, a potem mieć coś słodkiego do kawy w pracy – mi, co prawda kawa ostatnio nie wchodzi, ale reszta zespołu była uszczęśliwiona. Ciasto jest…

Śniadanie, które robi się samo, gdy ty śpisz!

Ja wiem, że w niedzielny wieczór myśl o nadchodzącym poniedziałku jest wyjątkowo niemiła. Jeśli jednak czegoś się nauczyłam w dziedzinie po weekendowych powrotów, to jest to wcześniejsze planowanie. Wiecie: przejrzenie kalendarza, zaplanowanie tygodnia etc. Powoli przestawiam się na kolejne dni w pracy. Oczywiście, nie mam pewności, że w poniedziałkowy ranek wszystko pójdzie łatwo i sprawnie. Dużo zależy od Majki, która czasem budzi się wesoła jak skowronek, a czasem ma ogromnego focha i nie znosi ludzi. No, cóż…czterolatce się wybacza. Dobrze mieć przygotowane w lodówce śniadanie, które nawet jeśli nie zdążę go zjeść w domu, łatwo mogę wziąć ze sobą do…

Weekendowe śniadanie na bogato.

W codziennej gonitwie rzadko możemy sobie pozwolić na leniwe, spokojne poranki. Maja musi przed 8:30 pojawić się w przedszkolu, gdzie razem ze swoją grupą zjada śniadanie. My zazwyczaj łapiemy w biegu jakąś kanapkę albo jemy dopiero w biurze. Dlatego staram się by przynajmniej raz w tygodniu śniadanie było na bogato. I najlepiej na słodko! Najczęściej decyduję się na amerykańskie placuszki pancakes. Dla Mai to prawdziwy rytuał. Pomaga mi w mieszaniu składników, kroi owoce i wrzuca je do miski. To śniadanie sprzyja weekendowemu lenistwu, bo najlepszy panczeksy, to te, które robisz spokojnie, bez pośpiechu. Dzisiaj podzielę się z wami podstawowym przepisem,…

Migawki: Jaglany pudding, zabawa w architekta i brzuchol na 5 miesiąc.

Dzisiejsze Migawki sponsoruje…Biedronka! I nie jest to wpis sponsorowany 😉 Po pracy czekały mnie większe zakupy. Padło na Stonkę i to było dość dziwne, bo jednak wolimy Lidla. W markecie rzucił mi się w oczy piękny, dorodny granat – biorę! Po drodze trafiłam na puszkę mleka kokosowego. Okazało się, że trwa azjatycki tydzień czy coś w tym stylu. W tym momencie przypomniał mi się tekst Jak pokochać kaszę jaglaną i wróciła mi ochota na pudding jaglany. Jak zrobić pudding jaglany na mleczku kokosowym? puszka mleka kokosowego szklanka mleka roślinnego, wody lub zwykłego mleka szklanka kaszy jaglanej odrobina słodkiego: łyżka miodu, cukru…

Zabierz dziecko do kuchni. Piernikowo-murzynkowe wariacje.

Wozimy te nasze dzieci na zajęcia pozalekcyjne. Jeden język, drugi, potem balet i zajęcia muzyczne. Zdarza się, że taki dzieciak, który ma mniej niż 10 lat nie ma wolnego popołudnia w tygodniu. A my z Edwinem na to kichamy -> 8 godzin siedzi dziecko w przedszkolu, niechże trochę z rodzicami pobędzie. Bo skąd, jak nie z domu, wyniesie nasze dziecko wartości moralne i praktyczne umiejętności? Nie będę wam wciskać kitu. Są chwile, że młoda strzela focha i swoich klocków nie chce posprzątać. Jednocześnie nieraz odkurzy całe mieszkanie i wytrze kurze. Najbardziej jednak kusi ją kuchnia. Zwłaszcza, gdy biorę się za…

Przepis na jesienną granolę

Mam duży problem z jedzeniem śniadań. Rano potrzebuję chwili na „rozruch”. Co z tego, że od pół godziny biegam szykując ubrania i robiąc śniadanie, skoro nie potrafię się zmusić do zjedzenia. Dopiero w pracy, gdy kawa stoi na biurku a ja zaczynam przeglądać pocztę, zaczynam robić się głodna. Często kończyło się to w sposób wielce karygodny – jadłam dopiero koło 12 obiad. Walczyłam z tym na różne sposoby. A to brałam jabłko lub banana do pracy, a to starałam się jakąś sałatkę zrobić. Majka też mnie nie motywowała, bo i tak jeździła na śniadania do przedszkola. Jedynie w weekendy wykazywałam się…

Łap Wrapa! Idealny pomysł na jedzenie do pracy lub szybki obiad.

Nie jest łatwo pracować i gotować. Zwłaszcza, gdy brak motywacji w postaci dziecka – dziecko i tak ma trzy posiłki w przedszkolu. Razem z Muffin Man’em często lądujemy więc na jakiś dniach, zdarzają się też fast-foody (może i rzadko, ale co się będę wypierać. Jeszcze mnie ktoś na mieście z kebabem zobaczy i co zrobię?). Mimo to staram się przyrządzać domowe jedzenie. Bywa różnie, głównie z braku czasu. Dziś mam dla was pomysł na pyszny i szybki obiad lub lunch do biura (przygotowanie nie powinno wam zająć więcej niż 20 minut), a dzięki zawartości „mojego” wrapa złapiecie trochę zdrowych składników.…

Pyszna owsianka na śniadanie!

Kilka dni temu razem z Mają spacerowałyśmy wśród żółtych, suchych liści. Dziś poczułam to na prawdę: ranek był ciemny, chłodny. Myśl o wstaniu z łóżka powodowała moje głębsze zakopanie się pod kołdrę – a w bloku #niegrzejo. Nawet młoda, która na myśl o przedszkolu zrywała się z łóżka jak żołnierz na poranną musztrę, dzisiaj się zbuntowała. Było smyranie po stópkach, tulenie i prośby o wstanie. Mam jednak sposób na to by ranek był lepszy. Nic tak nie poprawia humoru jak perspektywa ciepłego, słodkiego (ale zdrowego!) śniadanka. Tuż pod domem mam mały ryneczek wypełniony świeżymi, sezonowymi owocami i warzywami. Wybierzcie to,…

3 przepisy na pierwsze wiosenne grillowanie

Zaledwie tydzień temu na spacerze zaatakował nas grad i deszcz ze śniegiem. Wystarczył tydzień, by ponura i szara aura zamieniła się w ciepłą, soczystą wiosnę. Nie mogliśmy się oprzeć takiej pogodzie więc postanowiliśmy zainaugurować sezon piknikowo-grillowy. To ostatnie na specjalnie życzenie KoCórki, która uwielbia grillowane kiełbaski. Jeśli pierwszy wypad za miasto, na działkę lub zieloną trawkę przed domem jeszcze przed wami, mam dla was kilka propozycji, na zrobienie go jeszcze smaczniejszym. Nie wiem jak wy, ale ja nie mogę się doczekać, aż znów kupię rabarbar, truskawki, maliny…Niestety, póki co mogę jedynie znaleźć na ryneczku wielkie, przerośnięte truskawki, które nijak mają…

Navigate

Daj lajka a dostaniesz babeczkę muffinkową!

Wpisy na blogu pojawiają się średnio 3-4 razy w tygodniu... Na facebooku posty publikuję kilka razy dziennie. Jeśli nie chcesz aby omijało się móstwo newsów.... wystarczy, że zalajkujesz... nic cię to nie kosztuje!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest