Sara

10 Posts Back Home
Na co dzień szczęśliwa żona i mama Mai, która jest uczestniczką wielu wydarzeń z tej strony. Zawodowo spełnia się jako social media ninja i copywriter. Na swoim blogu uchyla wam rąbka tajemnicy swojego prywatnego życia oraz dzieli się tym co powinno was zainteresować.

Pastel Hair, czyli włosy w kolorach tęczy.

Już od dawna miałam ochotę zmienić coś w swoim wyglądzie. Pewnie jak każda kobieta od razu pomyślałam o wizycie u fryzjera. Aktualnie jestem na etapie zapuszczania włosów, więc obcięcie stanowczo nie wchodziło w grę. Skoro zostawiamy długość, to może by tak zmienić kolor? Tylko na jaki? Przyznam szczerze, że perspektywa siedzenia na fryzjerskim fotelu przez trzy godziny tylko po to by zmienić kolor włosów o jeden odcień, nie napawała mnie entuzjazmem. Marzyło mi się szaleństwo i coś niezwykłego – i tak narodził się pomysł na pastel hair, czyli włosy w delikatnych pastelowych odcieniach. Takie pastelowe włosy robią wrażenie, ale zanim…

Poweekendzie #4

W ferworze chorób i pracy odpuściłam na chwilę Poweekendzie, bo ile można pisać o tym, jak to chowam się pod kocem, oglądam seriale i wstaję w nocy do charczących dziewczyn. Udało się wreszcie kilka spraw ogarnąć, nikt nie choruje więc i weekend był taki jak powinien. W piątek rano mąż zarządził randkę, więc szybko obdzwoniłam obie babcie i zroganizowałam naszym dziewczynom opiekę. Już dawno nie mieliśmy okazji pobyć tylko we dwójkę. Plany były ambitne, bo myśleliśmy o wypadzie do Łodzi, ale po całym dniu pracy stwierdziliśmy, że ostatnio czego chcemy, to jazda autem i przedzieranie się przez korki. Poszliśmy więc…

Poznajcie moje trzecie dziecko.

Przez ostatnie kilkanaście tygodni intensywnie pracowałam nad projektem, którym dzisiaj wreszcie mogę się pochwalić. Pochłaniało nam to zadanie nasz czas, myśli i siły, więc porównanie do dziecka jest całkiem zasadne. Poza tym jestem związana z nim emocjonalnie – dlaczego? Odkąd pamiętam lubiłam robić notatki i nie potrafiłam rozstać się z notesem. Edwin już się ze mnie śmiał, że przecież mogę robić zapiski w tablecie lub w telefonie, że mogę nagrywać na dyktafon, a nie bawię się w pisanie na karteczkach. Ja jednak byłam wierna tradycyjnej formie zapisków. Tłumaczyłam sobie, że w tym naszym cyfrowym świecie potrzebujemy też analogowych rozwiązań. I…

Jedna głupia rzecz, której bałam się, gdy skończyłam karmić piersią.

Stało się, odwrotu już nie ma. Od tygodnia nie karmię piersią Leosi, co daje nam prawie 17 miesięcy mlecznej przygody. Wiedziałam, że chcę karmić ponad rok, chociaż nie miałam sprecyzowanej dokładnie daty zakończenia. Niemniej jednak od kilku tygodni powoli dojrzewałam do tej decyzji – dojrzewała też Dzidzia, chociaż w inny sposób, bo młoda chociaż potrafiła spokojnie wytrzymywać bez piersi, gdy mnie nie było w pobliżu, zamieniała się w małego, szalonego ssaka przy mnie. I może bym karmiła nadal, gdyby okoliczności nie zadecydowały inaczej. W przyszłym roku czeka mnie kilka wyjazdów bez Leosi i egoistycznie stwierdziłam, że nie chcę w czasie…

Przegląd czapek z pomponami. 17 propozycji na mroźną zimę.

Nie ma co ukrywać: zima zaczęła pukać do naszych drzwi. Prezenterzy pogody zapowiadają opady śniegu, a ja zaczęłam się rozglądać za nową czapką. Jestem już za stara na to, żeby marznąć! Pupa musi być zakryta więc wreszcie Babcia jest zadwolona, że nie chodzę z odkrytymi nerkami. Do tego rękawiczki na ręcę, czapka na głowę i może nawet nie przesiedzę całej zimy zawinięta w koc i oglądająca Netflix. Czapki, które dla was i dla siebie wybrałam są dostępne w sieciówkach: H&M, Reserved, Zara, C&A. Najdroższe nie przekraczają 50 złotych, są też modele poniżej 30 zł. Czapki z pomponami Zostaniesz z…

Poweekendzie #3

Siedzę właśnie na kanapie, objadam się domowymi ciastkami i piję herbatę z imbirem. To pierwsza taka chwila od kilku dni, bo chociaż na ostatni tydzień plany miałam ambitne, to życie oczywiście mocno je zweryfikowało. Jedyne co ogarnałem, to najważniejsze sprawy zawodowe. Nie zrobiłam za to porządków w szafkach, nie zaprojektowałam naklejek i nie pojecałam do Ikea. Najpierw rozłożyło Maję. Gdy starsza zaczęła normalnie fukcjonować, pogorszyło się Leosi. Gdy młodszą w końcu przestał męczyć katar i gorączka, dostaliśmy bonus w postaci zapalenia spojówek. A do tego wszystkiego i ja zaczęłam gorączkować. Rzuciłam więc bullet journal w kąt, wysłałam zdrowiejącą Maję do…

Darmowy planer na grudzień 2017.

Jestem z siebie taka dumna! Do końca miesiąca zostało co prawda jeszcze kilka dni, ale chyba nigdy pwcześniej nie udało mi się zachować tak dobrego nastroju w listopadzie, jak to było w tym roku! Owszem, było po drodze kilka niedogodności – wszyscy się rozchorowaliśmy, a najbardziej ucierpiała najmniejsza Leosia: najpierw zapalenie gardła z wysoką gorączką, zaraz potem zapalenie spojówek, a wszystko jednocześnie przy kolejnych wyrzynających się zębach. Jak się pewnie domyślacie, to były ciężkie noce. Na grudzień najważniejsze cele to odpoczywanie i cieszenie się czasem z rodziną. Już i tak mam wystarczający kocioł w pracy i nie potrzebuję się jeszcze…

Prezenty dla mnie

Bardzo lubię dawać prezenty. Do tego stopnia, że czasem musze je dawać podwójnie. Ot, na przykład chcę mieć wszystko ładnie zorganizowane i kupuje coś dziewczynkom lub Edwinowi z wyprzedzeniem, ale nie potrafię się powstrzymać i daję im prezent od razu. A potem kupuję jeszcze raz. Na blogu znajdziecie wpisy z propozycjami prezentów dla dzieci w różnym wieku, zestawienie dla mężczyzn, ale chyba nie stworzyłam jeszcze wpisu z prezentami dla mnie. Usiadłam więc z moim notatnikiem i zaczęłam się zastanawiać, czego to ja potrzebuję. Wpisałam na listę torebkę i zawiesiłam się na kilka minut. Tak właścicie to ja całkiem zadowolona z…

Czy dieta roślinna ma wady?

Podobno osoby, które zmieniają swój sposób żywienia nie robią nic innego, tylko wmawiają innym, że to najlepsze, co można zrobić dla swojego zdrowia. Bezglutenowcy straszą śmiercią tych, którzy bewstydnie zjadają bułę na śniadanie, a dla wegan dzień bez głoszenia innym zasad swojej nowej religii jest dniem straconym. Oczywiście, troszkę tu przesadzam, ale pewnie zdarzyło wam się spotkać takich jedzeniowych świrów, według których ich sposób żywienia jest najlepszy, najzdrowszy i będą żyli 300 lat, a u ciebie za rok stwierdzą raka, bo pijesz kawę. W naszej rodzinie od blisko 12 miesięcy jesteśmy blisko związani z dietą roślinną – specjalnie nie używam…

Poweekendzie #2

Ostatni tydzień przyniósł nam choroby, a tym samym spędziliśmy kolejny weekend w domu. Już mnie trochę nosi z tego powodu. Zwłaszcza, że bardzo chciałam wybrać się do lasu po pewne elementy do zimowych dekoracji domu, a tu nie bardzo jest jak. No i szkoda mi moich dziewczyn straszliwie! W piątek po pracy zabrałam je obie do lekarza, który zdiagnozował zapalenie gardła. U Mai skończyło się na antybiotyku (dziś wzięła ostatnią dawkę i już robi awantury, bo nie puszczam ją do przedszkola). Z Leosią próbujemy walczyć bez antybiotyku – mamy nadzieję, że zadziałają super moce mamowego mleka. Weekend był więc wybitnie…

Navigate

Pin It on Pinterest