Lipiec 2017

10 Posts Back Home
Showing all posts made in the month of Lipiec 2017.

Wegańska chińszczyzna. A w roli głównej kapusta pekińska!

Wiecie co bardzo kojarzy mi się z moją drugą ciążą? Kuchnia azjatycka! Pochłaniałam pełno sushi (oczywiście niesurowego), zajadałam się sajgonkami i pieczonym kurczakiem w cieście kokosowym. Rozsmakowałam się w tajskich curry i to mi zostało do dziś (patrz: curry z burakiem). Rzadziej robię różne potrawki a’la kurczak po chińsku z ryżem. To, co dzisiaj prezentuje wyszło przypadkiem – jak to często bywa po prostu wykorzystałam to, co mam w lodówce. Efekt? Było szybko, prosto, smacznie i z nutką Azji. No i ta biedna kapusta pekińska wreszcie odkryła swoje przeznaczenie. Chociaż u nas kapusta raczej za długo nie postoi – najczęściej…

Nasza wycieczka na Łysicę. Czy warto? Czy da się wejść z dziećmi?

Moje dziewczyny i nie tylko! Nie pamiętam, kiedy dokładnie wybraliśmy się w góry Świętokrzyskie. Czy było to jeszcze w kwietniu, czy może już w maju? Na pewno trochę czasu już minęło, a tymczasem temat na wpis grzecznie sobie czekał w poczekalni. A było to tak: i mnie i mojego tatę bardzo ciągnęło w góry. Nie mieliśmy jednak za bardzo możliwości by wybrać się na dłuższy wyjazd. W naszym przypadku Tatry, Sudety, a już najbardziej to Bieszczady muszą się wiązać z noclegiem. I wtedy pomyślałam o Łysicy! Niedaleko, troszkę ponad godzina jazdy i możemy zdobyć jedną z Koron Polski. Zebraliśmy więc…

Smutne lato w mieście

Latem najbardziej tęsknie za domem. Domem przez duże D, z ogródkiem i tarasem. Gdzie dziewczyny mogłyby biegać boso po trawie i na śniadanie zjadać maliny prosto z krzaka. Gdzie nie musiałabym być matką-cieplarnianą, matką-heliktoperem i dawałabym więcej miejsca na samodzielność. Tu się jednak boję…Kręci się różne menelstwo po ulicy, czasem się biją, a niech któryś „mądry” na chodnik wjedzie… Jesienią jest jednak łatwiej. Przedszkole, a później szkoła wyznacza ustalony rytm dnia, a razem zdążymy poszaleć popołudniu lub w weekendy. Teraz co rano jedna i druga strzelają focha, bo wychodzę do pracy. Żal mi ich, ale muszę, chociaż czasem myślę, że…

Tapeta do pokoju dziewczynki. Pomożecie mi wybrać coś dla Mai?

Moje kochane dziewczyny i nie tylko! Mieszkanie zmieniliśmy już kilka miesięcy temu i jesteśmy zadowoleni z nowego miejsca bardzo. Niestety, spotkało nas to, co chyba dotyka większość ludzi przy zmianie mieszkania. Po uporządkowaniu poprzewradzkowego bałaganu i doprowadzeniu miejsca do stanu, w którym mieszka nam się wygodnie zapomnieliśmy o dodatkach. Oczywiście, gdy wszystko planowaliśmy mieliśmy konkretne pomysły, które miały zostać zrealizowane. Udało nam się tylko z kuchnią, którą już wam pokazywałam (zobacz naszą kuchnię). Postanowiłam w końcu zakasać rękawy i zająć się naszym mieszkaniem. Zaznaczam zdjęcia, które chcę wydrukować i powiesić w ramkach. Projektuję plakaty. Zapisuję listę zakupów, którą trzeba zrealizować…

Curry z burakiem – wegańskie

Moje kochane dziewczyny i nie tylko! Muszę wam napisać, że ostatnio postawiliśmy przysłowiową kropkę nad i i zostaliśmy weganami. Wyszło to trochę z przypadku, chociaż tak naprawdę przygotowania do tematu zaczęliśmy ponad rok temu. Zastanawiałam się, czy wprowadzać też zmiany na blogu – w końcu przeciętny Polak jedzący schabowe co niedziele uważa, że weganie strasznie się afiszują swoją „religią”. Pomyślałam jednak, że wolę być „jakaś”, konkretna, nawet jeśli niektórych będzie to irytować. Poza tym potrzebuję też miejsca, w którym będę mogła zapisywać sprawdzone przepisy. Dajcie znać, czy chcecie przeczytać wpis dotyczący naszej drogi ku byciu wege! Bardzo lubię robić curry,…

Moje kulturalne odkrycia #1 I film, przez który zarwałam noc!

Moje dziewczyny i nie tylko! Mam dziś dla was trzy filmy, jeden serial oraz dwie książki, które ostatnio dotrzymywały mi towarzystwa. Polską produkcję polecam każdemu, a jeden z filmów spowodował u mnie ból głowy i nie pozwolił przespać nocy. Before I Fall Od razu wam napiszę: to nie jest wielkie dzieło, które dostanie Oscara. Wręcz przeciwnie, recenzje ma raczej średnie w najlepszym wypadku. Jednak mnie jaką mamę ten film poruszył bardzo. O co chodzi? Główna bohaterka, popularna licealistka, ginie w czasie powrotu z imprezy. Budzi się w dniu swojej śmierci i przeżywa go od nowa. Taki dzień świstaka w wersji…

13 miesięcy – jak radzić sobie ze strachem u roczniaka.

Moje dziewczyny i nie tylko, Jakiś czas temu nieświadomie napisałam, że pierwszy rok życia kończy subtelna zmiana. Że niby nie odczuwamy ogromnej różnicy i to tylko symboliczna data. Myliłam się. Fakt, zmiany w Leosi nie nastąpiły może punktualnie 30 czerwca, ale nie minęły trzy tygodnie, a my mamy wrażenie, że nasza młodsza córka kompletnie się zmieniła. Lęk separacyjny tak bardzo. Przechodzimy teraz istne apogeum, jeśli chodzi o lęk separacyjny. Chcę wyjść z pokoju? Wrzask, łzy i żal. Chcę ją odłożyć na chwilkę na podłogę? Ta sama reakcja. Co ciekawe, młoda nie ma takich problemów, gdy mnie nie widzi, ale gdy…

Nasze wakacje w Beskidzie Śląskim. Co robiliśmy? Co polecamy? Konkrety i dużo zdjęć.

Moje dziewczyny i nie tylko! Mam dzisiaj wreszcie dla was długi wpis z dużą ilością zdjęć z naszych wakacji w Beskidzie Śląskim. Może na początek zaznaczę wam, czego możecie się spodziewać w tym wpisie: będą konkrety – gdzie byliśmy, co polecamy, jakie są ceny. Nie liczcie jednak na spis wszystkich atrakcji z tego regionu. Po pierwsze, nie lubimy biegać z wywieszonym językiem odliczając kolejne punkty na liście do zobaczenia. Raczej wolimy usiąść sobie w kawiarnianym ogródku, pić kawkę i patrzeć na córki bujające się na huśtawkach. Po drugie, byliśmy z dziadkami. A to wiąże się z tym, że każdy ma…

Planner na lipiec do pobrania.

Moje dziewczyny! Będzie konkret, bo jest już późno, a jutro mam kolejny intensywny dzień. Zostawiam wam tu planner na kolejny miesiąc i jak zwykle pytam o wasze plany? Wyjeżdżacie na wakacje? Realizujecie jakieś ciekawe projekty? A może to u was miesiąc imprez rodzinnych, tak jak u mnie takim miesiącem był czerwiec. Dajcie znać!

Nasz tydzień #2

Moje dziewczyny, Zapraszam was na relację z ostatniego tygodnia. Poniedziałek 26 Czerwca Wstajemy próbując ogarnąć się po wczorajszej imprezie. Więcej dowiedziecie się z tego wpisu: Nasz tydzień #1 . Babcia ma dziś być później więc nie muszę się spieszyć do pracy. Wkładam Leosię do chusty i razem z Mają idziemy do Rossmana po płyn do prania. To są zalety mieszkania w centrum: wyjdę z kamienicy i mam wszystko bliziutko. Wracamy do domu i wstawiam pranie. Akurat podjechała teściowa, która przejmuje młodszą córkę. Starsza chce iść ze mną do biura. W pracy jak to w pracy. Dostałam ochrzan od klientki, w…

Navigate

Pin It on Pinterest