Kwiecień 2017

8 Posts Back Home
Showing all posts made in the month of Kwiecień 2017.

Jak naturalnie wspomóc się w walce z chorobą?

Zastanawiam się, jak to możliwe, że w dzieciństwie nie przeszkadzało mi chorowanie. Może miało to związek z moją miłością do książek, a skoro leżenie przez cały dzień w łóżku umożliwiało nadrobienie zaległości w lekturze… Teraz jednak chorować nie znoszę. Po pierwsze, jestem mamą, a od tego nie ma wolnego. Dołóżmy do tego zwyczajny młyn w postaci domu, pracy i jakiś dodatkowych zadań (np. przeprowadzka i oddanie starego mieszkania), a choroba jest ostatnią rzeczą, o której marzę. Nie lubię też jak chorują dziewczynki. Maję i Leosię również męczy ten stan. Zwłaszcza gdy za oknem budzi się wiosna i można wyciągnąć rower z garażu, żeby ruszyć na pierwsze wojaże. Jak na złość i wbrew…

5 pomysłów na Majówkę w Polsce.

Jak tam wasze majówkowe plany? Muszę się przyznać, że w tym roku po raz pierwszy jedziemy na Majówkę. Do tej pory celowo rezygnowaliśmy z urlopu w tym okresie. W końcu mogliśmy wtedy na spokojnie nadgonić zaległości w pracy, a wolny weekend zrobimy sobie w innym terminie. Ot, zalety samozatrudnienia. Jednak gdy firma się rozwinęła, zaczęliśmy doceniać ustawowe dni wolne. W końcu kiedyś trzeba odpocząć. Mam tylko nadzieję, że pogoda dopisze, a nawet jeśli nie…mam spory stosik książek do przeczytania 🙂 5 pomysłów na Majówkę w Polsce Morze Przez długi czas nie było nam po drodze z Morzem Bałtyckim. Aż do…

Wegetariańska i bezglutenowa lasagne z cukinii. Polubią ją nawet fani niezdrowego jedzenia.

Jakiś czas temu dość radykalnie zmieniliśmy nasz sposób odżywiania. To, co kiedyś wydawało nam się niemożliwe czyli obiad bez mięsa i ziemniaków, stał się dla nas codziennością. Nie mieliśmy jednak problemu z chwilowym opuszczeniem gardy, gdy na przykład byliśmy u kogoś w odwiedzinach. Przecież nie chcielibyśmy robić problemu. Gospodarze bardzo się starali i przecież jeśli zjemy czasem po staremu, to nic się nie stanie. Wraz z upływem czasu coraz rzadziej mieliśmy ochotę na „skoki w bok” i rezygnację z naszych nowych zasad. Zastanawialiśmy się jak nasi przyjaciele zareagują , gdy poczęstujemy ich naszą kolacją: bez mięsa, bez glutenu, z dużą…

Byłam swoim największym hejterem.

Czy lubisz siebie? Proste pytanie, a jednak potrafi nieźle namieszać w głowie. Ja dopiero niedawno zdałam sobie sprawę z tego, że przez większość swojego życia siebie nie lubiłam. Osobiście obsadziłam siebie w niepotrzebnej i niechcianej roli hejtera. Nikt nie potrafił mnie tak zdołować, zniechęcić i przygnębić jak ja sama. Jak to robiłam? Imię. Dziwna sprawa, bo mam całkiem zwyczajne imię. Niezbyt popularne, ale też nie wyróżniająco się jakoś specjalnie. Od wielu osób słyszałam, że moje imię jest piękne. Że chcieliby tak nazwać swoją córkę. A jednak – nie znosiłam swojego imienia. Nie miałam pojęcia, jak mogłabym się nazywać inaczej. Nie…

5 pomysłów na podziękowanie dla rodziców.

Jest późny wieczór. Siedzę w swoim mieszkaniu. Na moim wymarzonym białym stole wesoło uśmiechają się tulipany. Dzieci, dwie córeczki, śpią w swoich łóżeczkach. Rozglądam się po pokoju i widzę wiszący na ścianie obraz. Wydrukowane zdjęcie, które uwieczniło ważny moment ponad siedem lat temu. Młodzi, nieznający życia, ale tak bardzo zakochani. A obok ich rodzice, którzy z lękiem i troską postanowili jednak w nich uwierzyć i pozwolić na samodzielne życie. Dziś, gdy sama jestem mamą, jeszcze bardziej doceniam rolę rodziców w moim życiu. Teraz już wiem, co oznacza rodzicielstwo. Od sześciu lat piję ten koktajl radości i złości, chwil pełnych śmiechu…

Mój sposób na ząbkujące niemowlę. Lody dla malucha, które przyniosą ulgę.

Od ładnych kilkunastu tygodni czekaliśmy na pierwszy ząbek Leosi. Wiecie jak to jest: przez pierwsze trzy miesiące marudzenie dziecka pewnie oznacza kolki, później wszystko zwalamy na ząbkowanie. Trochę tu sobie żartuje, ale faktem jest, że już od dłuższego czasu nasza druga córka miała bardzo rozpulchnione dziąsła i delikatnie rzecz ujmując nie miała humoru. Dziś, gdy piszę te słowa, młoda ma już dwa ząbki na wierzchu, ale jeszcze sporo cierpienia przed nią. Nie przeczytaliście źle: cierpienia. Jeśli mi nie wierzycie, to przypomnijcie sobie ten moment, gdy szły wam ósemki! A takie maleństwo nawet nie potrafi powiedzieć co je boli i nie…

Podróżujemy po Polsce: Katowice wiosną.

Tytułowa piosenka z mojego ulubionego „dziewczyńskiego” serialu zawiera takie słowa: If you’re out on the road, Feeling lonely, and so cold, All you have to do is call my name  And I’ll be there on the next train. I tak po rozmowie z Niemięsojadką sprawdziłam pociągi i kalendarz, i chociaż nie z następnym pociągiem, to jednak dość spontanicznie stawiliśmy się w Katowicach. Przeprosiliśmy się z PKP Jeden, jedyny raz pociągiem jechałam prawie 10 lat temu i nie wspominam tego za dobrze. Byłam przyzwyczajona do podróżowania samochodem i zawsze uważałam to za najbardziej słuszne rozwiązanie. Początkowo do Katowic miałam jechać sama i…

Dlaczego masz płacić za projekt graficzny?

To za zdjęcia się płaci? Zaryzykuje i postawię tezę, że każdy grafik usłyszał podobne słowa w swojej karierze. Bratem tej frazy jest „to projekt kosztuje?”. Sama grafikiem nie jestem, ale aktualnie wszystkie zlecenia w firmie przechodzą przeze mnie. I chociaż myślałam, że społeczeństwo nam się edukuje i już sporo osób rozumie, że nie można sobie użyć do reklamy pierwszego lepszego zdjęcia z Google, a projektowanie to nie tylko dwa kliknięcia myszką, to jednak wciąż mamy do czynienia z mądralami-cwaniaczkami. O naszych klientach na blogu nie piszę i nie będę pisała. Opisana poniżej historia skreśla ewentualną współpracę z pewną osobą, więc…

Navigate

Pin It on Pinterest