Luty 2017

10 Posts Back Home
Showing all posts made in the month of Luty 2017.

Ciasny matczyny kołnierzyk.

Opowiem wam dziś historię. Basia od zawsze była uporządkowaną dziewczynką. Nie darła rajstop, nie gubiła kredek. W szkole prowadziła idealne zeszyty: pięknie pisane i podkreślane. Gdy nauczyciel zabierał zeszyty do oceny, większość uczniów z jej klasy nagle zaczynała prowadzić nowy. Basi to nie dotyczyło – zawsze była wzorem, zawsze perfekcyjna. Czas mijał. Basia wzorowo zdała maturę, poszła na studia. Po studiach znalazła pracę i zaczęła piąć się w górę po szczeblach kariery. Gdzieś w międzyczasie zajęła się urządzaniem mieszkania. Znalazł się też mężczyzna. Trochę czasu minęło, zanim stanęli na ślubnym kobiercu, ale w końcu się udało. Basia miała młodszą siostrę,…

Pozimie

Mam w głowie pełno pomysłów na ambitne wpisy, przydatne wpisy, wpisy poruszające ważne tematy. Już wam miałam opowiedzieć prawdziwą historię znerwicowanej Matki Polki, już myślałam o kolejnym depresyjnym rzygu, a tu figa! Zwyczajnie jestem na to zbyt zmęczona. Bo, może wierzyć lub nie, jednak chciałabym żeby za tym blogiem szedł jakiś poziom. Niski, bo niski, ale zawsze. Jeśli więc biorę się za jakiś poważniejszy temat, to najpierw piszę szkic i próbuję znaleźć jakiś ciąg przyczynowo-skutkowy. To zajmuje czas, a czasu to ja teraz za bardzo nie mam. Mogłabym teraz napisać długi esej o urokach zmiany mieszkania. O tym, jak to…

Własny biznes. Co na początek?

Kasia pewnego dnia postanowiła, że nie będzie już płacić komuś za robienie paznokci. Kupiła lampę, trochę lakierów i spróbowała. Okazało się, że ma dryg. Zaczęła też kłaść hybrydę swoim przyjaciółkom, ot tak przy kawie, po godzinach, przecież nie weźmie za to pieniędzy. Aż tu w końcu stwierdziła, że chce zrobić z tym coś więcej. Małgosia zastanawiała się nad urządzeniem pokoju córki. Gdzieś w odmętach Internetu znalazła pomysł na pleciony dywanik ze starych koszulek.Zrobiła jeden, drugi, trzeci. Ktoś zapytał się jej, czy by nie zrobiła jakiegoś za pieniądze, bo chce kupić w prezencie dla siostry. A Sara? Sara zawsze chciała robić…

Najważniejsza kobieta w moim życiu.

Jestem mamą dwóch dziewczynek. „Utknęłam” w tym ciepłym, kobiecym światku, chociaż w dzieciństwie bliżej mi było do kopania z chłopcami na przeciwko piłki, niż do malowania paznokci. Dlatego czasem zastanawiam się, czym właściwie jest bycie kobietą? I jak sprawić, by moje dziewczynki czuły się same ze sobą dobrze? Dziś zapraszam was na sentymentalną podróż pełną wspomnień. Tak jak dla mnie najważniejsze są teraz dziewczynki, tak w dzieciństwie była dla mnie ważna mama. Co ciekawe, pierwsze wspomnienia z nią związane dotyczą…pojawienia się mojego brata. Chyba bardzo przeżywałam ten fakt. Pamiętam jak słuchałam przez stetoskop, co tam się u mamy w brzuchu…

Biała kuchnia – pomysły i inspiracje.

Gdy piszę te słowa, Edwin wraz ze stolarzem właśnie dokonują pomiarów. Za kilka dni dostaniemy klucze i nie mogę się doczekać aż cała ta przeprowadzkowa lawina ruszy. Zadanie nie jest łatwe: metraż na kuchnie nie jest duży, a do tego już są wyznaczone miejsca na podłączenie zlewu i zmywarki. Pewnie gdybyśmy budowali dom od podstaw wszystko wyglądałoby inaczej. Mimo to jesteśmy pewni trzech rzeczy: meble mają być białe, blat najlepiej dębowy i jeszcze upchnijmy gdzieś wyspę. Tak, wiem, że już wszyscy narzekają na to, że biel taka modna, ale co ja poradzę. Miałam już meble kuchenne brązowe i mi się…

Jak w kilku krokach ograniczyłam ilość zachorowań w naszej rodzinie?

Zawsze dużo chorowałam. W dzieciństwie wpadałam z jednej anginy w drugą. Z wiekiem mi nie przeszło – nie było sezonu bym nie zachorowała na grypę. Bo to raz! Właściwie odkąd Maja poszła do przedszkola, to co chwila ktoś z nas był chory. Córka przynosiła jakiś lekki katar z przedszkola. Jej to przechodziło bez mocnych leków po kilku dniach, a ja i Edwin na zmianę zdychaliśmy i potrafiło się to ciągnąć tygodniami. W tym roku jednak było inaczej. Uświadomiłam to sobie niedawno, gdy wreszcie zapowiedziano kilka dni plusowych temperatur. Zdałam sobie sprawę, że w tym sezonie jesienno-zimowym chorowaliśmy wyjątkowo minimalistycznie. Leosia…

Jak Maja kupowała sobie lalkę.

Jakiś czas temu, na początku stycznia, wybraliśmy się na zakupy. Normalnie staram się unikać stoisk z zabawkami. Maja już wyrosła z robienia scen a’la dwulatek na słodyczach, ale i tak wolę jej nie narażać na niepotrzebne pokusy. Tym razem jednak miałyśmy kupić bibułę i brokat do jakiejś domowej zabawy, a ja skręciłam w niewłaściwą alejkę. I przed oczami mojej córki pojawiły się lalki… Maja jest wielką fanką lalek, zwłaszcza tych typu Barbie (za bobasami i szmaciankami nie przepada). Oczywiście, zaraz zaczęło się wołanie: -Tę chcę! O, ta jaka super! O, patrz mamo! Zawsze o takiej marzyłam! Cóż, to nie jest…

Suknie Ślubne Amelia Sposa 2017

Od czasu do czasu lubię wam pokazywać suknie ślubne na blogu. Ostatnio były to moje ulubione modele na rok 2017. Zabrakło w tym wpisie znanych i lubianych projektów włoskiej firmy – Amelia Sposa. Dziś nadrabiam zaległości. Suknie Ślubne Amelia Sposa 2017 W propozycjach na rok 2017 królują gorsety, koronki i hafty. Suknie są raczej tradycyjne, „księżniczkowate” Często pojawia się motyw vintage. Są to suknie ponadczasowe, które nie będzie wstyd pokazać córkom za dwadzieścia lat 😉 Jako mężatka z prawie siedmioletnim stażem uznaje je za trochę nudne, ale sama miałam suknię w podobnym stylu więc…:) Nie każdy będzie dobrze wyglądał w…

7 miesięcy z Leosią: zaczynam zdobywać świat!

Do tego wpisu podchodziłam kilkakrotnie, jednak aktywność Leosi skutecznie uniemożliwiała napisanie mi go. Teraz, gdy młoda wreszcie śpi i to wyjątkowo nie na mnie, mogę wam opowiedzieć, co się zmieniło u naszej młodszej pociechy. A zmieniło się i to dużo! Raczkuję, wspinam się i wstaję! Zaczęło się. Miesiąc temu pisałam, że Leosia próbuje raczkować.  Zaledwie chwilę potem młoda wystartowała i zaczęła eksplorować płaskie powierzchnie. Szybko okazało się, że jej to nie wystarczy, bo zaraz do repertuaru dołączyło wspinanie się i stanie. Jeśli osiwieję przed 30, to właśnie przez Leosię. Trudny czas przed nami, bo młoda wszędzie włazi i zaliczyła już też…

Co mężczyzna może zrobić dla swojej kobiety po porodzie – 15 kobiet dzieli się swoją historią.

Tak sobie myślę, że chyba każdemu mężczyźnie przeszła przez głowę myśl: co kobieta czuje w trakcie porodu. Internetowi żartownisie porównują ból porodowy do męskiego kataru; ja spotkałam się z teorią według której ból porodowy jest porównywalny do łamania 12 kości jednocześnie. Jakkolwiek by nie było, już tak jest zrobione, że mężczyzna bólu porodowego nie pozna. Muszą więc panowie uwierzyć nam  na słowo, że ciąża i poród są ogromnym wysiłkiem fizycznym, ale też emocjonalnym. Dlatego wszystkie potrzebujemy szczególnej troski w tym czasie, ale także zwykłego docenienia, bo przecież odwaliłyśmy kawał dobrej roboty! Uważam, że rodzicielstwo to przygoda dla dwojga więc spytałam…

Navigate

Pin It on Pinterest