Sierpień 2016

10 Posts Back Home
Showing all posts made in the month of Sierpień 2016.

2 miesiące z Leą

Kolejne cztery tygodnie za nami, a tymczasem Leośka nabrała fałdek. Nie przypomina już malutkiego, bezbronnego człowieczka, jakim była niedawno. Teraz dopiero zaczyna się zabawa! Kolki. Rodzicielskiej sprawiedliwości stało się za dość. Maja kolek nie miała, więc mieliśmy okazję poznać tę „przyjemność” z Leą. Zaczęło się koło trzeciego tygodnia życia. Przychodziła godzina dwudziesta i zaczynały się arie. Próbowaliśmy wielu rzeczy: masaży, kropelek, noszenia, tulenia; nawet wbrew swoim zasadom przeszłam na dietę. I nic! Dopiero suszarka się sprawdziła, a i to nie każdego wieczoru. Na szczęście od kilku dni mamy spokój – nawet suszarka nie jest włączana! A co do diety: nie…

Jak to jest mieć dzieci z pięcioletnią różnicą wieku?

Gdy jeszcze byłam nieopierzoną panienką i macierzyństwo było daleką przyszłością, miałam bardzo sprecyzowane poglądy na temat idealnej różnicy wieku między dziećmi. Uważałam, że najlepiej zrobić sobie drugie dziecko, gdy pierwsze ma 4-6 lat. Bo: najpewniej starsze jest już odchowane (odpieluchowane i w miarę ogarnięte życiowo), a jednocześnie jest na tyle małe by nawiązać więź z młodszym rodzeństwem. Myślę, że po prostu kopiowałam wzorzec z dzieciństwa. Jestem starsza od swojego brata o 6 lat, a kontakty mamy i mieliśmy super. Chociaż jako dzieci nieraz dawaliśmy wyraz naszym uczuciom poprzez porządną bijatykę ;). Wstyd się przyznać, ale osoby, który decydowały się świadomie…

Ciasteczka z przemyconymi warzywami. Bez glutenu, bez nabiału.

Co zrobiłam źle? Zadaję sobie to pytanie zawsze w porze obiadowej. Moja starsza córka od jakiegoś czasu stanowczo odmawia jedzenia warzyw. Akceptuje tylko ziemniaki i gotowaną marchewkę, a ja mam już dość ciągłego gotowania rosołu na zmianę z pomidorową (te zupy lubi). A przecież kiedyś jadła wszystko! Tłumaczę sobie, że to tylko taki etap. Sama jako dziecko byłam niejadkiem, a przecież teraz uwielbiam warzywa. Co nie znaczy, że zaprzestanę prób przemycenia Mai warzyw w różnej postaci! Ostatnio upiekłam ciasteczka z marchewką i cukinią. Ich bazę stanowiły płatki owsiane, które Maja lubi. I co? I nic! Mi one bardzo smakowały i…

Cieszę się, że moje dziecko wraca do przedszkola!

Dawno, dawno temu musiałam podjąć decyzję, która czeka każdą świeżo upieczoną mamę. Jak długo zamierzam zostać w domu z dzieckiem? Nie wyobrażałam sobie szukać niańki, czy posyłać małej do żłobka (i tak by się to nie opłacało), babcie pracowały. Spędziłam z Mają trzy lata zanim wysłałam ją do przedszkola, a sama rozpoczęłam pracę w rodzinnej firmie. W tamtych czasach nie mogłam zrozumieć, jak kobiety, które wróciły wcześniej do pracy mówiły, że teraz spędzają czas z dzieckiem efektywniej. No, przepraszam bardzo! To ja się całymi dniami w domu i wymyślam kreatywne zabawy, a tu jakaś biznes mamuśka, co to wraca po…

Everyday#3

Odzywa się we mnie wyrodna matka. Wcale nie płaczę na myśl o pierwszym września. Wręcz przeciwnie! Odliczam dni i pewnie nawet wyrwie mi się małe „hurra, nareszcie!”. Pewnie kłania się ogólne zmęczenie ciążą, porodem i dwoma miesiącami z dziewczynami, które spędzałam w większości sama. Mąż za to wykończony robotą. Jeszcze jesteśmy w trakcie zmiany lokalu w firmie. Doszło do tego, że obojgu nam się śnią wakacje: mi nad morzem, Edwiniastemu w górach. Zanim jednak wyprawię starszą córkę z powrotem do przedszkola, staram się jej zapewnić jak najwięcej atrakcji. Chodzimy na spacery, odwiedzamy figloraj i skaczemy na trampolinie u Majowej przyjaciółki…

Filmy do cyca

Karmienie piersią jest super, ale nie ukrywajmy: zajmuje trochę czasu. Zwłaszcza na początku, a także wtedy, gdy dziecię zaczyna potrzebować więcej pokarmu lub przechodzi skok rozwojowy. Wtedy możesz narzekać, że twoje życie jest bezsensu, bo młode tylko „wisi na piersi”, a ty już nigdy nie wyjdziesz z domu więc każesz mężowi kupić butelkę. Lub możesz przeczekać ten nie tak długi moment i bezczelnie korzystać z przymusowego siedzenia w fotelu. Jak? A na przykład oglądając filmy!* Eddie zwany Orłem Pamiętajcie Adama Małysza? To teraz wyobraźcie sobie, że Małysz pochodzi z Wielkiej Brytanii i… nie za bardzo umie skakać. Właściwie nigdy tego…

Wyrób sernikopodobny ze śliwkami

Pewnego deszczowego popołudnia odwiedziła mnie przyjaciółka. Przy kawie rozmawiałyśmy o najlepszych ciastach świata. Wiecie: najlepszego drożdżowca w rodzinie robi babcia, a jabłecznik to popisowy wypiek cioci. Doszłyśmy do serników i okazało się, jak różne są nasze gusta. Dla mnie najlepszy sernik, to taki, w którym dominuje ser. Moja ciocia robi cudny – bez żadnego ciasta czy spodu z ciasteczek. Sama piekąc sernik też często rezygnuję ze spodu. Koleżanka lubiła wersję pół na pół (proporcje sera i ciasta). Dziś mam dla was pyszne ciasto, które chociaż zawiera pyszną warstwę z ricotty, to sernikiem bym go nie nazwała. Dajcie do niego te…

Dzień z życia wózka – jak sprawdza się Coletto Florino Carbon?

Przyznam się do czegoś: gdy Maja miała przyjść na świat, nie przejmowałam się wózkiem. Kupiliśmy całkiem fajny, używany model za małe pieniądze. I chociaż ogólnie byłam z wózka zadowolona, to jednak wyraźnie widziałam jego wady. W drugiej ciąży wiedziałam już, na co muszę zwrócić uwagę przy naszym stylu życia, a swoje postulaty spisałam TU (a na zdjęciach mam ogromny ciążowy brzuch!). Nie jest tajemnicą, że zdecydowałam się na model Florino Carbon. Jednak jak to powiedziała moja koleżanka: możesz się całą ciążę zastanawiać nad wózkiem, ale czy wybrałaś dobrze, przekonasz się dopiero po porodzie. Po prawie dwóch miesiącach korzystania z wózka, mam…

Curry z ogródka mojej mamy

Lubię jeździć do moich rodziców w weekendy. Poza zwykłą tęsknotą za domem rodzinnym, w grę wchodzą także inne rzeczy. Maja swobodnie może biegać po podwórku z pseudo jamnikiem Maksem. Przynosi nam maliny i jeżyny prosto z krzaczka, a w tym czasie Leośka śpi na świeżym powietrzu. I jak to u rodziców: po zjedzeniu rosołu, zabiera się z powrotem wałówkę 🙂 Wczoraj przywiozłam kilka cukinii oraz kabaczka, a także całą torbę fasolki szparagowej: zieloną, żółtą i fioletową. Chodziły za mną indyjskie smaki i tak powstało polskie curry 🙂 Składniki: olej kokosowy do smażenia jeden ząbek czosnku pół cebuli 1/3 szklanki białego wina…

Everyday #2

Przeglądam sobie Instagram przy kawie. Ta pojechała nad morze, ci w góry, a tamci siedzą na Mazurach. Czuję nutkę żalu, bo nam wakacje w tym roku nie wypalą. Firma trochę pokomplikowała nam nasze plany i nie w głowie nam wyjazdy. Jednak moja codzienność nie jest aż tak zła. Maja często odwiedza Babcię-Prabcię i objada jej ogródek z malin. Czasem skusi się na jakąś kwaśną jeżynę i obowiązkowo podleje kwiaty w ogródku. Uszczupli też babcine zapasy ciasta. -Co jadłaś u babci? -A cake. -Only one cake? -Yes – po chwili – but a big one. Weekendy często spędzamy u rodziców korzystając…

Navigate

Pin It on Pinterest