Listopad 2015

8 Posts Back Home
Showing all posts made in the month of Listopad 2015.

Jak powiedzieć, że jest się w ciąży? 12 sposobów.

Załóżmy, że właśnie dowiedziałaś się o zajściu w ciążę. Swoim. Co robisz? Wyciągasz telefon, robisz fotę obsikanemu testowi i wrzucasz na fejsa i Insta. Nie zapomnij oznaczyć męża – w końcu też mu się trochę fejmu należy. Użyj odpowiednich hashtagów: #ciaza, #bedziedzidzius #mamusia #plemiczek_i_jajeczko. Tak? Zakładam, że macie chociaż odrobinę rozsądku i zdajecie sobie sprawę z faktu, że pewne rzeczy lepiej mówić osobiście. Nie sugeruję wpraszania się do domu każdego z waszych 300 znajomych na FB i ogłoszeniu wielkiej nowiny. Jednak takie osoby jak mąż, najbliższa rodzina i przyjaciele powinny mieć pierwszeństwo – a potem? No cóż, wieść prędzej czy…

Jak sobie zorganizować pracę w domu?

Jak mam sobie zorganizować pracę w domu? Pierwsza myśl: nie da się! Jestem przyzwyczajona do pracowania w biurze i to przy komputerze, na którym mam zapisane wszystkie służbowe pliki. Spędzam w pracy i tak dużo czasu, więc jak już wracam do domu, to przestawiam się na odpoczynek. Nie ma myślenia o zleceniach, o projektach, nie tworzę nowej wizji produktu, a po pewnej godzinie nie odbieram telefonu. Koniec. Basta! Nie ma mnie! Mam to teraz wszystko zburzyć? Niestety, z przyczyn zdrowotnych nie dam rady siedzieć tyle czasu na krześle. I to właśnie zdrowie jest priorytetem, według którego muszę spróbować ułożyć nową…

Pierwsze objawy ciąży – gdy niecierpliwie czekasz na termin miesiączki.

Tego lata rozmawiałam z kilkoma koleżankami na temat hipotetycznej ciąży. Coraz więcej moich rówieśniczek zaręcza się, wiele już wzięło ślub więc to naturalne, że mają pewne sprawy do przemyślenia. Dla nich powstał tekst „Kiedy zrobić test ciążowy”. Wiedziałam, że musi powstać kontynuacja – wystarczyło przeczytać reakcje czytelniczek. Praktycznie każda zgadzała się z tezą: wystarczy chociaż mała szansa na zajście w ciążę (nie tylko planowaną), a już dopatrujemy się jakichkolwiek objawów. Jakie są więc pierwsze objawy ciąży? Oficjalnie najlepiej poczekać na spóźniającą się miesiączkę i zrobić test. Nieoficjalnie: niektóre kobiety praktycznie od momentu poczęcia czują, że coś się dzieje. Ja tak…

What’s happened in October & Linkowe Party

Lubię deszczowe niedziele. Nie chce się nigdzie wychodzić i nikt nie ma o to pretensji. Można bezkarnie siedzieć w domu, a właściwie leżeć pod kocem całą  trójką. Kurczak przewidziany na obiad leniwie dochodzi w piekarniku. Każdy z nas ma jakieś zajęcie: dorośli książki, Maja zabawy kreatywne z księżniczkami z CzuCzu. I tak sobie jesteśmy razem, nic nas nie goni, nikt nie dzwoni…Tak, deszczowe niedziele są najlepsze! Październik był pod wieloma względami bardzo radosny, pod innymi, no cóż…powiedzmy, że zaczęłam się utożsamiać z bohaterami „Trudnych spraw”, a to nie świadczy o niczym dobrym. Nie będę tu jednak skupiała się na negatywnych…

Bez Internetu jak bez ręki? Niestety tak.

Ostatni wpis opublikowałam tydzień temu. W zeszłą środę ruszyłam do Zakopanego i nagromadzone przez ostatni okres różne napięcia i konflikty w końcu pękły. Strzeliłam focha na Internet. Z premedytacją nie publikowałam żadnych nowych wpisów, nie wchodziłam też na inne blogi. Przestałam zaglądać na moje, ulubione do tej pory media społecznościowe: Pinterest i Instagram. Na Facebook’a zaglądałam tylko wtedy, gdy musiałam to robić ze względu na pracę i nawet specjalnie wyłączałam wifi w telefonie by chociaż popołudnia nie były przerywane charakterystycznym brzęczeniem oznaczającym nowe powiadomienie: pochodzące od znajomych lub związane z obowiązkami zawodowymi. Nie spodziewałam się, że przyjdzie mi to tak…

Marzy ci się romantyczny weekend we dwoje?

Siedzę właśnie przy komputerze z domową dyniową latte i z rozrzewnieniem wracam do zeszłego weekendu. Razem z mężem wybraliśmy się do uroczej Różanej Rezydencji by po prostu odpocząć i pobyć ze sobą. Po ostatnim tygodniu żałuję, że nie mogę tego wyjazdu powtórzyć dziś: różne zawodowe i osobiste rewelacje mocno popsuły nam nastroje i idealnie wpasowały się w listopadowe zdołowanie – a przecież miałam się nie dać! Razem z mężem uważamy, że dla zachowania równowagi w małżeństwie trzeba dbać o czas spędzamy tylko we dwoje. W natłoku codziennych obowiązków domowych, dopinaniu umów i prób wyrobienia się przed deadline’em i zakatarzonym dzieckiem…

Jak (nie)zdrowy jest mój styl życia?

Skuszona wyzwaniem u Lifestylerki postanowiłam przeanalizować swoje nawyki. Natychmiastowa wpadłam w wielki dół, bo jest źle, bardzo źle. Zamiast więc spisać te kilka rzeczy, które robię dobrze postanowiłam sporządzić listę swoich grzechów. Nie róbcie tego co ja! Nieregularne spanie – w tygodniu często nie dosypiam. Wiadomo praca, dziecko odebrane z przedszkola chce gdzieś iść, w domu trzeba posprzątać, a tu jeszcze przyjaciele zapraszają na kolację. Dla odmiany nie zachowuję rozsądku, gdy mam wolne i śpię do tej 9 – moje dziecko też należy do śpiochów i łaskawie nie budzi nas o piątej rano. Męczenie się ze stresem – czyli uroki własnej działalności,…

W blogosferze nie ma przyjaźni.

Kilka dni temu Antyterrorystka napisała mocny tekst o wadach blogosfery. Najpierw trochę się zasmuciłam, bo nie spotkałam się z wcześniej z opisanymi tam sytuacjami. Potem popłynęłam dalej w dół, bo przy autorce i wielu komentujących dziewczynach jestem tyci, tyci miniaturową blogerką i co ja tam wiem. Na końcu przyszła refleksja i to właśnie nią chciałabym się dziś podzielić. Miałam sporo czasu na przemyślenia, bo pół nocy zarwałam opiekując się moimi chorymi stworami. Blogerzy lubią myśleć o sobie, że są zgraną, fajną grupą. I faktycznie są tacy, gdy ktoś atakuje ich z zewnątrz np. dziennikarze. Wtedy bronią się przed innymi mediami…

Navigate

Pin It on Pinterest